Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Mitylene

Użytkownicy
  • Postów

    509
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Mitylene

  1. @wierszyki witaj:). Myślę ,że to dodawanie kolejnych odniesień wynikało z potrzeby serca i wrażeń po analizie obrazu Muncha...Odniesieniem są właściwie tylko fale, kamienie i noc. Oszczędny pejzaż obrazu Muncha uzupełniłam właśnie tymi odniesieniami, by nabrał więcej kszałtu tudzież koloru, wprawdzie ciemnej nocy, ale mrugające gwiazdy trochę ją rozjaśniają:) Pozdrawiam i dzięki za ciekawą interpretację.
  2. @tie-break tak, natura niewątpliwie ma kojące właściwości, dlatego tak dobrze czuję się w jej towarzystwie:)
  3. Tak cicho tak pusto na skrzydłach wiatru szybuje słona tęsknota tulę spojrzeniem fale upadające na kolana kamienie milczą w zastygłej formie oddechu noc mruga westchnieniem gwiazd obejmując moje dłonie. Tytuł nawiązaniem do piosenki Maanamu " Lucciola " Autor fotografii: M.Lewandowska
  4. @piąteprzezdziesiąte zdjecie robione w słoneczny, ale nie letni dzień:) Dzięki za podzielenie się spostrzeżeniami.
  5. @violetta odrobina szaleństwa w życiu jeszcze nikomu nie zaszkodziła:)
  6. @violetta podoba mi się to przeplatanie natury z kobiecością. Ciekawie ujęty motyw zimy i zestawiona biel z kolorową chustą. Mnie się podoba ten obraz. Pozdrawiam :)
  7. @beta_b @beta_bpiękna puenta na końcu...Trzeba żyć chwilą i cieszyć się tu i teraz, jutra może juz nie być...Pozdrawiam:)
  8. @huzarc gdyby tak można na zawsze pozostać w tym Stumilowym Lesie...Niestety czas beztroskiego dzieciństwa mija i po nim wciskani jesteśmy w brutalny świat, który rozczarowuje na każdym wręcz kroku...
  9. @Maksymilian Bron to prawda, że łatwiej " wybrać dolne półki" i " udawać martwą rybę", bo nie trzeba się wysilać i po prostu tkać, życie po najmniejszej linii oporu. Tylko pozostaje pytanie, czy takie życie jest godne uwagi i warte czegokolwiek? Czy lepiej jednak podjąć to ryzyko i zrobić krok naprzód ? W drugiej strofie moją uwagę przyciągnęła interesująca persinifikacja strumieni słońca uśmiechających się w lustrze kałuży. Trzecia strofa ma natomiast ciekawą refleksję na końcu. Prawdziwa miłość być może jest i stabilna, tylko problem leży w jej zdefiniowaniu... Wiersz niezmiernie ciekawy, do zaczytania. Pozdrawiam:)
  10. Czytam wiersze i karmię się słowami jak okruchami ptak szybujący w pozornej wolności. Zanurzam dłonie w wersy pełne cierpienia trzymające kruche łzy. Strach paraliżuje co dnia pobladłe usta próbują wyszeptać raz jeszcze. Na plaży pośród niespokojnego śpiewu mew stoję z rozwianymi włosami i wołam twoje imię z nadzieją, że usłyszysz cichnący z wiatrem krzyk w oddali zrozpaczonego echa... Autor fotografii: M. Lewandowska
  11. @tie-break ciekawa personifikacja kubka drżącego i pragnącego dotyku. Metaforyczny wiersz o potrzebie wzajemnej miłości. Motyw kawy sprawia ,że czuć ten unoszący się aromat, otulający troską i bezwarunkową miłością...
  12. @tie-break dzięki za ciekawą interpretację wiersza. Do tego obrazu Muncha napisałam 3 ekfrazy, każda w innym charakterze,choć można też dostrzec punkty styczne. Trafnie wyeksponowane w Twojej interpretacji uczucie bezradności, które w i w wielu dziełach Muncha jest wyeksponowane. @violetta przemierzam dopóki jeszcze mogę:)
  13. Widzę dziś tylko bezkresne morze muśnięte błękitem samotnych łez. Związane ręce bolą niezmiernie w odcieniu żagli i pisku mew... Wiatr ciągle muska blade policzki w rytmie odbitych od brzegu fal. Na pustej scenie już bez oklasków objąć chcę jeszcze wczorajszy świat. Wiersz inspirowany obrazem Edwarda Muncha " Młoda kobieta na plaży" (1896) Autor fotografii: M. Lewandowska
  14. @huzarc wieczność może mieć znaczenie, ale tylko dla osób , które wierzą w odrodzenie energii jaką jesteśmy...Fajny, filozoficzny wiersz, ma w sobie to coś...
  15. @Gosława dziękuję i również życzę wszyskiego najlepszego w Nowym Roku! Przede wszystkim zdrówka! Pozdrawiam serdecznie🍀 @violetta zdjęcie zrobione w mroźny wieczór i akurat deszczowej aury nie było:)
  16. Lubię drzewa gdy w pokorze schylają konary i tak delikatnie poddają się wiatrom. Cisza jest bliższa niż kiedykolwiek pomiędzy wczoraj a dziś. Idę aleją z twarzą w dłoniach i ciężkimi kroplami wczorajszego deszczu. Autor fotografii: M. Lewandowska
  17. @Radosław zobacz jak odmiennie można zinterpretować wiersz. Dla kogoś dane słowo, fraza znaczyć może zupełnie coś innego. Nawiązuję tutaj do użytego w Twoim wierszu zwrotu "nie wydał reszty" . Moja interpretacja poszła faktycznie w innym kierunku i dostrzegłam w tej frazie inny wydźwięk. Myślę, że w poezji interesujące jest, a zarazem fascynujące to w jaki sposób ją odbieramy. Poezja, jest dla mnie taką przestrzenią bez ograniczeń i narzuconych ram.
  18. @marekg czytając Twoje wiersze próbuję " złapać myśli" , które wplecione są w wersy, ale są one takie eteryczne, delikatne, wręcz nieuchwytne...Lubię jednak wnikać w ten wyjątkowy świat, gdzie przenikają się ludzkie cechy charakteru z otoczeniem, nadając właśnie przedmiotom rożne emocje. Latarnia, która spala się ze wstydu obnaża doskonale ludzkie słabości...Bardziej ujmująco i magicznie nie możnaby tego wyrazić...Dla mnie to poezja z górnej półki! Pozdrawiam :)
  19. @Radosław czas jest dla nas nieubłagalny. On nigdy nie zostawia reszty, jedyne co zostawia to niedosyt po utraconych chwilach...Powiedziałabym, że jest wręcz bezlitosny...Gratuluję miniatury, jest bardzo udana moim skromnym zdaniem. Pozdr:)
  20. @Alixx22 ten szept wiatru przedstawiony w wierszu przenika niepokojem do szpiku kości. To " zawodzenie wśród sosen" jest tak obrazowe, że i ja je słyszę...A " krzyk nasączony szeptem cienia" jest niebanalną metaforą osamotnienia podmiotu lirycznego. Innymi słowy ten wiersz to tzw. moje klimaty. Pozdr:)
  21. @Waldemar_Talar_Talar ciekawy wiersz z motywem dwóch scen. Tylko tak sobie rozmyślam, że scena to i może nawet jest jedna tylko jej wygląd ulega niekiedy zmianie , no i role różne w życiu przybieramy. Druga kwestią wartą reflekji jest także stwierdzenie na końcu weru, traktujące o tym , że człowiek nauczył się grać rolę...Chyba nie zawsze umiemy te role zagrać, niekiedy potrzebujemy wsparcia innych ludzi. Ile razy popełniamy przecież błędy co mogłoby sugierować, że jednak nie do końca umiemy właściwie tę rolę odegrać...Interesujący jest Twój wiersz, lubię właśnie takie, które pozostawiają tyle wolnej przestrzeni do interpretacji! Pozdrawiam!
  22. @Gosława dziękuję za miłe słowa. Ja natomiast zachwycam się Twoją poezją i cyklem wierszy o Annie. Są naprawdę oryginalne i mają w sobie tę aurę magiczności i tajemniczości jedyną w swoim rodzaju. Pozdrawiam serdecznie:)
  23. @A.Between metafora " niedomkniętego wersu" to taka wisienka na torcie tego wiersza. A motyw przestrzeni " wypełnionej nieobecnością" doskonale podkreśla niewyobrażalną tęsknotę...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...