panienka w niemodnej sukience
szaro-kolorowa
niby biała jak mleko
a przezroczysta mgła
panienka w babcinym koku
i haftowanej bluzce
z grochami jak łzy
biegnie i za horyzontem niknie
panienka z ustami czerwonymi w wiśnie
w słońcu twarz ogrzewa
jaśnieje i gaśnie
rozkwita... a potem więdnie
panienka przez tłum się przedziera
niewidzialna i piękna
wiatr jej myśli rozwiewa
ze snów... panienka