Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rafael Marius

Użytkownicy
  • Postów

    10 481
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    77

Treść opublikowana przez Rafael Marius

  1. Trzeba sobie radzić w życiu. U ciebie są widoki z górki. A u mnie płasko i jeszcze na pl. Piłsudskiego PiS chce budować pałace dla władzy kosztem Ogrodu Saskiego. Chyba jednak pójdę po raz pierwszy w dojrzałym życiu na wybory, żeby im się to nie udało. Też lubię przestrzeń. A inni pójdą za mną.
  2. Na gniazdko pewnie?
  3. Dziękuję za miłe wrażenia. Masz rację do końca nie przeminęło, tylko trzeba głębiej na to spojrzeć. Na pewno ta relacja pozostawiła pewien wzorzec w mojej osobowości, który był i jest punktem odniesienia wobec innych interakcji. Oprócz tego pozostały pozytywne wspomnienia i skojarzenia oraz przekonanie o realnej możliwości tego typu stosunków między ludźmi odmiennej płci. Większość osób uważa, że bliskie przyjacielskie relacje między kobietą i mężczyzną, we wszystkich wymiarach osobowości są niemożliwe, a ja wiem, że są.
  4. Dziękuję za uznanie. Wiersz faktycznie z dobrego życia wzięty. Właśnie tak. Chciałem, żeby był zwyczajny, tak jak ta relacja. Ja to o sobie w wierszach raczej nie piszę, co innego w komentarzach
  5. Niestety marzący ludzie się starzeją. Lecz piękno, gdy pielęgnowane może pozostać, choć rzadki to obrazek.
  6. Fakt faktem mają, a im starsi tym gorsze. Ale w tym wieku, co myśmy wtedy byli, to jeszcze wszystko było w porządku. Zatem sama przyjemność i można się było pocieszyć, po niepowodzeniach życiowych, a nastolatkom ich nie brakuje. Taki wiek, gdy nadwrażliwość sprawia, że każda błahostka urasta do rozmiarów wielkiej góry. A w ramionach przychylnej osoby ginie szybko we mgle zapomnienia.
  7. @Marek.zak1 Dziękuję za serduszko.
  8. A jak on się nazywa? Bo u nas nikt nie wie. Zawsze tu był. Owszem kolor bardzo ładny. Ta była koleżanka. Fakt, że bliska, taka do której można się było przytulić. Wiesz jak się kogoś tyle lat zna to bardziej traktuje się jak rodzinę. Ona miała swoich chłopaków, a ja dziewczyny. Opowiadaliśmy sobie. Taka osoba w nastoletnim wieku to prawdziwy skarb. A ciekaw jestem, czy też byłaś dziewczyną z sąsiedztwa? A może postawisz serduszko zamiast pucharka, bo pucharków system nie liczy, czyli jakby go nie było. Dzięki.
  9. Przeprowadzka była jej. Ja zostałem. Mnie na pewno na dobre nie wyszła i jej chyba też. Ale to była aż koleżanka. I dlatego strata większa. Dzięki za miły odbiór.
  10. Dlatego, że większość się na to godzi i prawie nikt się buntuje. Ja akurat jestem ekonomistą i miałbym na ten temat wiele do powiedzenia. Gdyby moje pokolenie też tylko patrzyło, jak się w życiu ustawić, to komunizm trwałby do dziś, a myśmy rzucali pokruszonym brukiem w zomowców, po to by było inaczej. A karą w przypadku złapania nie było mieszkania z rodzicami tylko więzienie. I wilczy bilet na całe życie. Przestać się bać, to wiedza się znajdzie.
  11. @iwonaroma A moim skromnym to miłość zawsze jest bez sensu, gdy go ma, to staje się grą interesów. Wtedy lepiej być samemu.
  12. @Ewelina A jak już jesteśmy przy dzieciach to już w wieku przed przedszkolnym widać, czy ktoś będzie towarzyski i śmiały w relacjach, czy nie. Może się z czasem wiele zepsuć wskutek nieprzychylnego losu, ale zreperować to jest strasznie trudno i rzadko się udaje.
  13. A w Warszawie to bardzo porządnie. Są wielkie kałuże.
  14. @lena2_ Róże mają swój wdzięk i urok.
  15. Rafael Marius

    ups

    @M_arianna_ Ważne by się nie skaleczyć przy zbieraniu. Niektórzy mają do tego wyjątkowy talent.
  16. @Leszczym I dlatego warto się zastanowić, co okaże się w naszym życiu ważne, gdy popatrzymy z perspektywy czasu. Czy racja, czy relacja?
  17. Tobie to dobrze. Fakt w Warszawie jeżdżenie na drugi koniec miasta może okazać się zbyt dużym wyzwaniem i uczucie wystygnie wraz z upływającym w korkach czasem. Dziękuję za zainteresowanie.
  18. Dziękuję za uznanie. Oba są po raz pierwszy. Owszem, owszem dlatego warto z nimi być, a nie tylko podziwiać w windzie czy na korytarzu. Choć z tego, co obserwuję w moim bloku to rola dziewczyny z sąsiedztwa, naturalnej towarzyszki codziennej egzystencji już nie jest grana na scenie życia towarzyskiego
  19. Sypała wdziękiem już w piaskownicy babki stawiała coraz piękniejsze w przedszkolu była królową balu dama w przebraniu niepewnej lwicy Po lekcjach w kapciach szurała swojsko wciąż przydeptanych czułym uśmiechem opowieść snuła w znoszonym dresie słowem powszednim o szarych troskach W liceum gwiazda niejednych marzeń promieniowała dawną zwykłością swobodą gestów ciepłotą uczuć wśród ścian tulących codzienne razem Tuż przed studniówką tanga i walce wokół dywanu ćwiczone gładko rok po maturze kapryśne szczęście sąsiedztwo znikło wraz z przeprowadzką Zdjęcia kwiatów z krzewu rosnącego na naszym osiedlu od zawsze. Służył wiernie do zabaw w chowanego, dom lub wojnę.
  20. A pomiędzy były jeszcze średniaki. Moja narzeczona była bardzo duża, potem została koszykarką.
  21. Nie pozostaje nic innego jak życzyć miłych snów i szybkiego zaśnięcia bez zbędnych myśli.
  22. Ja też mam dobrą pamięć emocjonalną. Pamiętam jak dziś moją pierwszą narzeczoną M. z początkowej grupy przedszkolnej, wtedy mówiło się maluchy, ale my już byliśmy duzi, przynajmniej w tych sprawach...
  23. To super, trzymam za Ciebie kciuki i wspieram duchowo. Ważne żeby miał z tobą dobrą przyjacielską relację to będzie miał i z innymi kobietami. Ja wszakże własnych dzieci nie mam, ale przez wiele lat wraz z moją mamą i jeszcze jedną panią opiekowaliśmy się dziewczynką, której umarła mama i ona nie miała żadnej innej rodziny. Zatem my nią byliśmy. Jej mama była dobrą koleżanką mojej i moją też trochę, zatem znaliśmy się wszyscy od dziecka. Ja byłem dla niej punktem odniesienia w temacie męskości, coś pomiędzy starszym bratem i ojcem. I chyba nie najgorszym, bo co jak co, ale relacje z mężczyznami to jej świetnie udały. Ze mną też miała bardzo dobre od dziecka, choć łobuziak to z niej był pierwsza klasa. Pierwsza do życia i ostatnia do nauki.
  24. Ja mam ducha odkrywcy. Siebie już dość dokładnie poznałem, zatem pozostaje mi eksplorować inne byty. Dlatego napisałem, że nudne. Zresztą, gdy mówimy o jedności to tylko na poziomie ontologicznym. W aspekcie odczuć z całą pewnością jesteśmy inni. Chyba, że Ty czujesz inaczej, ale to już twoja bajka. Moja jest oddzielna.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...