Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rafael Marius

Użytkownicy
  • Postów

    10 481
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    77

Treść opublikowana przez Rafael Marius

  1. Dzisiaj mówili, że to lato w Polsce ma być najcieplejsze w historii, ale ja podchodzę do tej prognozy sceptycznie. Co innego na południu Europy, a co innego u nas.
  2. Skoro tak mówisz to będę tropił. W weekend ma być powyżej 30 stopni. A we Włoszech nawet 45. To mi się podoba. Szkoda, że u nas tyle nie ma. Gdy kiedyś byłem we Włoszech było 42 i owszem owszem całkiem ciepło. A w słońcu termometr pokazywał 65, to nawet dla mnie nieco za ciepło. Ale w cieniu to akurat.
  3. Owszem nie znałem tej nazwy i kwiatków też chyba nie spotkałem, choć mogę nie pamiętać.
  4. Wierzbówek nie posiadam, a szkoda bo ładne kwiatki, ale chyba niekoniecznie miejskie. Oglądałem w internecie. To pewnie nad morzem. Płatki faktycznie delikatne i rosną w grupach można by się za nimi schować.
  5. @Stary_Kredens Z perspektywy czasu wszystko wydaje się łagodniejsze. Może i tak byłoby więcej spokoju. Zresztą z wiekiem opowiadania są znacznie ciekawsze od tego co dzieje się na bieżąco. Przynajmniej u mnie tak jest.
  6. @Monia Mnie się słowo widmo kojarzy z bezimiennym tłumem w dużym mieście. Codziennie widzi się wiele twarzy, ale żadna z nich nie jest znajoma.
  7. Ano szkoda. Więcej zasłaniaczy, niż odsłaniaczy
  8. @Rafał Pigoń Ładne. Podoba się. Zgrabnie napisane. W moich klimatach.
  9. @Kwiatuszek Kiedyś zakochana w sobie para, spotyka się po latach. Uczucia budzą się ze snu. I jest znowu tak jak dawniej. Ja niczego podobnego nie przeżyłem, ale nigdy nic nie wiadomo.
  10. Ja jestem pewien, między innymi dlatego jestem protestantem, aby mieć pewność zbawienia.
  11. Trzeba wierzyć, że zdążyli. Zawsze to na sercu lżej. A nawet gdyby nie to i tak pójdą do nieba przez wiarę w Jezusa. Skoro wiszą na kościele to należy domniemywać, iż byli wierzący.
  12. @poezja.tanczy Każdy tak ma jak Łaskun Wiadomo karuzela życia. Raz jesteś na górze, a raz na dnie.
  13. Chyba inaczej się nie da. Biblijni prorocy już dawno przestali przepowiadać. Przyszłość jest niepoznawalna. Jednak niesforna wyobraźnia wciąż tworzy własne wizje.
  14. @M_arianna_ Zabawne. Przypadki chodzą po ludziach.
  15. Święta prawda. Czasem lepiej nie zaglądać. Zresztą mało kto takie demony jest w stanie dostrzec. Większość sądzi po pozorach. Tak czy siak trzeba ludzi przyjmować z ich wadami i zaletami.
  16. Dziękuję bardzo. I Tobie też wzajemnie. Tak z tym jest w porządku.
  17. Właśnie tak robię, bo jestem chory na kręgosłup i leżę już prawie tydzień.
  18. Z tym się zgadzam. Mam takie doświadczenia.
  19. Nie. Dla mnie łatwiej to zrobić niż pisać. Mam problem z pisaniem lewą ręką, a prawą mam chorą. Na klawiaturze komputera to trudne.
  20. @Ewelina Skoro o róży to nie może zabraknąć bohaterki.
  21. @alos Kto nie próbuje ten nie zyskuje.
  22. @Triengel Pewnie był niedoceniany w dzieciństwie i stąd takie dążenie do sławy nawet za cenę oddania duszy. A może lekooporny.?
  23. @Ewelina Od siebie i tak się nie ucieknie. Daremny trud. Lepiej spojrzeć faktom prosto w oczy i zaakceptować to co nieuchronne.
  24. @beta_b To chyba o porzuconym dziecku. Przed wojną było takich wiele, a teraz są okna życia i tam można zostawić. Pójdzie do adopcji.
  25. Tak to jest skomplikowane. Każda ulica ma swoją indywidualną historię. Część mojej objęła rzeź Woli, ale ta zakończyła się 7 sierpnia. Nasza kamienica została zajęta i następnie podpalona 15 sierpnia przez RONA, a konkretnie byli to najemnicy posługujący się językiem Ukraińskim. Podobnie sąsiednie kamienice zostały poddane bez walki i spalone przez ten sam oddział. Byli w nim również Kałmucy. RONA to była zbieranina przestępców o różnych narodowościach. Ich interesował głownie rabunek. Przekopali piwnicę i wszystko ukradli. Znali swój fach. Zbierali na bilet do wolności. Kanada lub Ameryka Płd. Niektórym się udało. Ale trzeba przyznać, że akurat ten oddział w porównaniu z innymi zachowywał się dość przyzwoicie. Gdy cywile uciekali nie strzelali do nich. Nie mieli na to czasu. Musieli szybko zabrać co swoje i iść dalej. Pracowali na akord. Dawno temu, gdy świadkowie jeszcze żyli rozmawiałem z wieloma ludźmi, którzy mieszkali w tej okolicy i wszyscy mówili to samo. Ukraińcy i Kałmucy. Mój ojciec też to pamięta, choć był małym chłopcem. Byli tacy co mieli z wrogami nawet kontakty handlowe. Wódka, papierosy za złoto. Warto było ryzykować. Tam była linia frontu. A jak granica to i przemyt. Życie. Co do historii pisanej to jest ogromny chaos. Nikt tych miejskich walk nie ogarniał. Każda kamienica pisała swoją własną stronę tej opowieści. Nie można generalizować. Moja rodzina miała szczęście. Zginął tylko brat babci. Za to straciliśmy cały majątek ruchomy i kamienice. Gdyby nie wojna bylibyśmy ja i brat cioteczny bogaczami. Mieliśmy jeszcze drugą mniej wartą. Tą zburzyli komuniści.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...