Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Wochen

Mecenasi
  • Postów

    916
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Wochen

  1. @Gosława @Gosława Dokładnie tak?pozdrawiam @[email protected] dzięki
  2. Zamyśleć się Na Times Square Dwa brzegi złączyć Mostem w Avignon Nie sposób Przestwór oceanu Przed pocałunkiem Zatrzymać na chwilę Łódką brodzić Prościej nie pytać Twarz Greya zameldować W szklanych domach Z betonu na jakiś czas Zamienić bochen chleba Na chipsy i takt muzyki Na dwa lub cztery Łatwiej. I głośniej wtedy Muzyka upada na chodnik
  3. @Rodrigo de lagarza dziękuję @Gosława nie gniewam się, dzięki za refleksję, pozdrawiam
  4. Zbieram kurz Jak złote monety w trzos Z Twoich zdjeć Odgaduje Słowa przywykłe do ust Nieoderwane Czekają wciąż na jedno Skinienie które może przerwać Głęboki sen Wymazuję złe słowa Jak niewłaściwe zdanie z tablicy Z moich powiek Zachłannie kradnę czas Wyrywam się z ramion nocy Tylko odsłoń czarne zasłony Świt weźmie nas pod rękę
  5. Nie masz siły Związać myśli w supeł Przeciągnąć liny Na swoją stronę Nie masz odwagi Zawiązać sznurówek Pójść ścieżką Jeszcze nie wydeptaną Wyszeptaj z głębin Błękitne otwórz okno Roztańczony wiatr Zaprosi do tańca Nie licz kroków Rytmu nie łap za nuty Tylko szczęście obejmij To nic że nie umiesz Może być niedbale
  6. @Sylwester_Lasota literówka ?dzięki @Waldemar_Talar_Talar dziękuję
  7. Zaskocz mnie Jednym gestem Spojrzeniem Dotykiem Oczaruj Ciszą Onieśmiel Jednym słowem Nie będę się Wzbraniać Wykłócać z echem Do twarzy mi W różowych policzkach
  8. @Franek K literówka ? dzięki
  9. Przecina powietrze na wskroś Gwałtowny ruch powiek Przymrużenie oczu Zmienia optykę Czterech stron świata Spojrzenie na siebie również Tylko cień jeszcze nie zareagował Na zaćmienie słońca
  10. @Annuszka dziękuję @Nata_Kruk Ok ? uwzględnię .,Dziękuję
  11. @Nata_Kruk dziękuję. Tak to moje spostrzeżenia
  12. Nie ma już nic do powiedzenia Podleję jeszcze kaktusy Wyprowadzę psa Dalej niż wspomnienia Przeproszę sąsiadów Za spektakle jednego aktora Nakarmię rybki nadzieją Na błękit oceanu Widziany z akwarium I to chyba wszystko Pamiętaj zapłacić za śmieci I podatek od miłości
  13. Jedno przekleństwo Nie ubiera wulgaryzmu W wyjściowe sandały Otula tylko niedopowiedzenie Depcze myśli usiłuje złączyć Dwa rozerwane słowa Plącze się wewnątrz każda litera Przykleja element, który się urwał I wtedy zwyczajnie wyrywa się
  14. @Dared dziękuje popracuję
  15. Nasuwa się Na koniec nadziei Jak kalosze W deszczowe popołudnie Pytanie Odpowiedz nie zdejmuje Nadziei z powiek Kaptura z głowy Kiedy tęcza Koloryzuje oczekiwania Jak ubrać w słowa Myśli chmurne Kiedy wiatr targa Ziarnami nadziei W lustrze Tysiące układa rozwiązań Zagadka W sobie niepewność Maluje pejzaż I pytanie
  16. @Gosława proponuj @Robert Wochna bardzo chętnie posłucham
  17. układam historię z rozsypanych zdjęć po raz wtóry jeszcze nie kolejny odkrywam szczątki zdarzeń niesymetrycznie na nowo zapisane karty to już tylko skrawki kruszynki chleba powszedniego nakarmię nimi gołębie w parku wróble i siebie
  18. @Gosława dziękuję. Wydałem tomik wierszy ….?podobno niezły. Chciałbym Ci przesłać w ramach podziękowań
  19. krzyk częściej niż śpiew słowika odrywa od powiek betonowy sen co słychać jak co dzień muzykę której nie znoszę słodkie ploteczki i dźwięk wody przeciskającej się przez wąskie gardło kanalizacji jestem sędzią w sprawie kto ma rację że już nienawidzi chce odejść słucham tez opinii bez trudu splatam zazdrosne słowa ubrane w pogardę z właściwym lokatorem okien nie zasłaniam na prośbę sąsiadów denerwują się kiedy trzeba używać wyobraźni w powszedni dzień zastanawiam się tylko jak powiedzieć tej Pani że już nie słyszy kiedy słucham jej radia piętro wyżej niżej utożsamiam się z główną postacią serialu nie wiem o czym mieszkam w bloku sam ze wszystkimi w moim zbiorowisku
  20. @Nata_Kruk dziękuję za czas i refleksję
  21. Ten dotyk Nie jest subtelny Opuszki Twarde i prędkie Spieszą się Zdobyć Dłonie Obce na piękno Wypełnione Brakiem namiętności Wbijają szpony W okruchy skał Byle tylko wejść Na szczyt
  22. Serce bije wolniej Niż zegar z kukułką Wahadło Wyraźnie spieszy się Depcze po drodze Kolejną opadającą Chwilę nie liczy się Z wszech czasem Czy dalej karmić kukułkę Uśpić głód oczekiwań Może jednak Serca posłuchać Łabędzi śpiew Niech płynie Wolniej od myśli Zaplątanych
  23. Brak sił by przegonić Motyla z płatków róż które trzymam W wazonie na wypadek Nieoczekiwanej chwili szczęścia Gdyby to była biedronka Do nieba wysłałbym ją Po te chwile Róż nie więził W miedzianym flakonie Tylko patrzył jak się unosi Ponad moje siły A tak nie moc Mnie ogarnia otula jak szal W zimowy chłód Tylko ona Nie trzyma mnie bardziej Niż niemoc
×
×
  • Dodaj nową pozycję...