Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

corival

Użytkownicy
  • Postów

    4 811
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    19

Treść opublikowana przez corival

  1. @Tomasz Kucina Bardzo dziękuję za bardzo wysoką ocenę moich wysiłków. I tak zyskałam miano kronikarki :) Faktem jest, że czasem trudno jest ogarnąć umysłem przeszłe dzieje. Zwłaszcza te, których nie sięgają źródła pisane, albo co do których źródła są obce i nieliczne (to już bliżej naszych czasów). Archeolodzy odkrywają materialne pozostałości po działaniach ludzi, interpretują je, starając się przedstawić możliwości i sposób życia ludzi w przeszłości. Ja staram się tą interpretację przybliżyć tak, żeby stała się zrozumiała dla osób z tematem luźno związanych, albo i nie związanych zupełnie. Pozdrawiam :)
  2. @ZAKARION Przewidziałam to w swojej wypowiedzi :)
  3. corival

    Gra w skojarzenia. :)

    kluski
  4. W nadradwiańskich lasach osiedli na kilka pokoleń, nim odeszli dalej przybysze z północy... Zostały wiecowe kręgi, tajemne snując opowieści, pucharki wiekami wysączone, rozwiany dym stosów i głazy. Echa głosów wśród wiatru, tonowe kamienie, wleczone siłą mięśni zwierząt i ich panów. Dokładny okrąg wyznaczały cyrklem oczu rysowany, głazy sterczące w pionie, niczym wartownicy. Po dwóch tysiącleciach wokół szumi gaj fantazji, budując wizje wydarzeń, opowieści snując. Opiekę nad wiecowiskami przejął Las Grzybnicki, czule otulając skarby mchem i puchatym runem.
  5. @Konrad Koper Hmmm... więc? Pozdrawiam :)
  6. @GrumpyElf O tak... punkt widzenia zmienia się wraz z perspektywą. To co z góry wyglądało niewinnie, z dołu było ogromne, grozne, a może i niszczące, nawet mordercze. Pozdrawiam :)
  7. @error_erros Jak zawsze tekst płynie u Ciebie, krążąc wokół tematu. Tym razem potocznie używane stwierdzenie, wiedzie na manowce. Dowodem jest puenta. Trudno jest zachwycać się trumienką, w której spoczywa dziecko. Własne, czy cudze... obojętne. Wokół niej kłębią się emocje tych, co pozostali: ból, zawód, a nawet pretensje do Boga... i pytanie "dlaczego?".
  8. @Tomasz Kucina Przeczytalam raz, drugi i trzeci... i komentarze... i dziwię się, jakie Wy tu tatuaże widzicie ;) Do rzeczy jednak... Biedna Euterpe, oczywiście ta klasyczna :) Kiedy podczas czytania w mojej wyobraźni zabrzmiał dźwięk, bardzo charakterystyczny, ostry, gitary elektrycznej w solowym popisie, aż mi podskoczyły z bólu cebulki włosów. Wibrujące dźwięki rzeczywiście działają pobudzająco na nerwy, co wzmacniają jeszcze efekty świetlne zalewajace estradę. To tylko wyobraźnia, a jedynie potwierdza, że taka muzyka nie jest dla mnie. Country, szanty, poezja śpiewana, blous, reggae, folk itp., owszem, ale te bolesne doznania :) Oczywiście niczego nikomu nie zakazuję. Jak to starożytni mawiali: o gustach się nie dyskutuje :) Pozdrawiam :)
  9. @Waldemar_Talar_Talar Niby to wszystko takie oczywiste, ale bardzo do mnie przemówiło, że smutek to raczej na skrzypkach, nie na harfie lubi grać :) Pozdrawiam :)
  10. @Sylwester_Lasota Oj tam ;) No dobrze, może więc lepiej będzie brzmiało "okropna" ;) W zasadzie punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Pozdrawiam :)
  11. @beta_b W wierszu doskonala ujęłaś w słowa rozmaitość zachowań i typów ludzkich. To nasz charakter, ale też i świadomy wybór, determinuje sposób zachowania i koleje losu. Pozdrawiam :/
  12. @Sylwester_Lasota I tak od miziania, głaskania... pod melodyjkę, gwałtownie (po zastanowieniu), dochodzę do jakże realnej, uniwersalnej prawdy ;) Bez miziania, nie ma interesów. Okropna rzeczywistość wyłania się zza glaskania. Ostre spojrzenie, ale jakże celne ;) Pozdrawiam :)
  13. @Zawierucha7 Wiersz przemowil do mnie, choć biedne kwiatki jakoś wydają mi się tutaj jakby od rzeczy. Wędrówka szlakiem bizmutowych statków, podziałała na moją wyobraźnię. Pozdrawiam :)
  14. @ZAKARION Ano potwierdzam zdanie Sylwestra, że wszechświat swego czasu powstał i przyjdzie czas, kiedy się wyczerpie. Zapewne z naszej perspektywy patrząc ten czas jest bardzo odległy (oby), ale zbliża się bez wątpienia nieubłaganie. A co do treści tekstu. Śmierć będzie istnieć do czasu, kiedy będzie można uznać, że są istoty, choćby mikroby, które mogą zginąć. Pozdrawiam :)
  15. @Pan Ropuch Prześliczna kicia... opis Waszych wzajemnych relacji mnie rozbroił :) Zwłaszcza kwestie praw własności i poddaństwa ;) Pozdrawiam :)
  16. @Zawierucha7 Poczułam się nieco skonfundowana Tytanomachią, ale szybko przeżułam informację. Chyba zaczęłam się powoli oswajać z chemicznym stylem Twoich wierszy. Bardzo interesujących, ale wymagających dłuższego trawienia. Pozdrawiam :)
  17. @error_erros Nostalgiczne wspomnienia o deszczowej gwieździe, przenikniętej wonią tytoniu. Osobiście nie lubię tego zapachu... pozytywne jednak jest to, że ten bardzo specyficzny aromat był na tyle charakterystyczny, iż wywołał wspomnienia. Ładnie napisane :) Pozdrawiam :)
  18. @tomass77 Należy mieć tylko nadzieję, że nie przyśnią się wszystkie, a tylko wybrane. Niby od nadmiaru głowa nie boli, ale mogło by być to przytłaczające ;) Pozdrawiam :)
  19. @Jaka jest prawda Ano tak... cierpienie fizyczne, duchowe, dopadnie prędzej, czy też później każdego z nas. Niektórych już w dzieciństwie, a innych dopiero po tym, jak skosztują beztroski. I w tym, i w innym wypadku jest równie dotkliwe. Dobrze napisane... Pozdrawiam :)
  20. @Henryk_Jakowiec Roztwór pochłonął obydwu, fermentacja przerobiła, wszystko razem w dobrym trunku natura snadź umieściła... Pozdrawiam)
  21. @Leszczym Jestem pod wrażeniem sposobu w jakim krok po kroku, w zgrabnych słowach przedstawiony został cały projekt na życie. Świetny plan, zakończony zniknięciem planistki. Zanikiem w wielkim stylu jak sądzę... Podoba mi się ten wiersz. Pozdrawiam :)
  22. @GrumpyElf Plączą mi się w głowie rozmaite myśli. Doszłam do wniosku, chyba niezbyt odkrywczego, że różne bywają przyczyny banicji. Od tego zależą też powroty... bywaja trumfalne, bywają radosne, a bywają pełne rozterek. Tutaj mamy ten rodzaj... ponieważ jak sądzę peelka trafiła na banicję z innych powodów niż sama przypuszczała. Zrozumiała to badając uschnięte źródła... wraca z wahaniem, bo nie wie jak zostanie przyjęta. Czy druga strona też pojęła, że problem nie leży po jednej stronie, a wręcz może i nie po stronie banity. O tym świadczyło by rzucanie kamieniami na widok własnego odbicia. Pozdrawiam :)
  23. @Waldemar_Talar_Talar Bardzo celne spostrzeżenia widzę w Twoim wierszu. Ostre spojrzenie jest w cenie. Pozdrawiam :)
  24. @Henryk_Jakowiec Każdy pomysł cenny bardzo nawet dosyć desperacki. szarlatana szał ogarnął, alchemik złoto upatrzył. Pozdrawiam :)
  25. @Henryk_Jakowiec Pozwolenie otrzymywał, warzył ile nakazano, jak już miał, nie zatrzymywał, obręcz z drewna wywieszano.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...