Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Nefretete

Użytkownicy
  • Postów

    1 908
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Nefretete

  1. @Wiesław J.K., @wciornosci Dziękuję wam! Pozdrowienia
  2. @miauczenie owies, @Namvitch Dziękuję i pozdrawiam!
  3. Oby dostrzegł to inny człowiek, co ja zobaczyłem i widzę... Człowiek żyje po to, by pogłębiać, poszerzać granice wiedzy. To, z pełną odpowiedzialnością dzisiaj piszę. Pozdrowienia i spokojnej nocy
  4. @mars Napisałeś tak małą kursywą, że ulotek z reguły przez okulary nie czytam -:) A tutaj czytam! To oczywiście żart. Czy tytułowy bohater Alan jest w zaawansowanym stadium choroby, myślę, że tak... Nie mając czasu na pytanie dlaczego? Tylko stwierdzeniem: a może jednak umieszczę ludzi na trzepak, bo taki mi pasuje do góry nogami Świat Wiersz! Pozdrawiam cię serdecznie
  5. Bardzo ciekawe frazy! Zaraz tu wrócę, bo to moje pierwsze wrażenia z odczytu zawartości w wierszu @Nefretete Skoro jesteśmy z atomu, to nie bez przyczyny próbujemy go dotknąć, co na obecną chwilę wydaje się niemożliwe, możemy go poczuć i tłem jego pisać wiersze o nieskończoności. W tym świecie Całość mi się podoba! Pozdrowienia
  6. Bardzo się cieszę, że treść przeczytałaś, zostawiając pod nią swój komentarz. Taka jest wolność i srogo za nią zapłaciłem. Jednocześnie coś lub kogoś w sobie odkryłem. Targanie, o którym mowa, zaczęło się w dniach kolejnych jak zmowa, myśli i nie myśli. Doskonale pamiętam tamte chwile. Dziękuję za zajrzenie! Pozdrawiam serdecznie
  7. Więc. Bądź tym, kim chcesz być, jak szwacz ucz nas szyć On: Bierz nić! Świat twórz z gwiazd; pył i gaz, kurz wiń Mój, patrz! Pod brwią zmysł krył twój wzrok, czar prysł za dług — dał Bóg wzór! Zmień nim, do pór mów już czas Iść za swój przód. niszcz fałsz by nasz Świat wstał jak dzień co noc; lep myśl i cień z serc temp, w las wejdź — czuj, świeć, nie wstydź się, żar kuj. Wstęp Mój: dar to wasz czas wlókł — daj, co masz i na ten Świat krzycz; trza coś strzyc, by żyć, tkaj, do nas mów, wskrześ Mój słój — wiek swój kreśl! Nim, znak znacz jak ptak słup, pod prąd mur weź, kop go skrząc mózg w lot, na tak ************************************************************************* Krótka retrospekcja! Treść wiersza (jedna z kilkudziesięciu) podparta jest trzymiesięcznym doświadczeniem na otwartej przestrzeni, na jakiej swój pielesz miałem. Bez ogródek — tam zaczęły się moje głosy. Więc cofniemy się do ostatniego kwartału roku 2019...wypełniwszy lukę w mojej twórczości środkiem października do końca grudnia wierszami z 'czarnej teczki' Oto jeden z nich. / byłem wówczas bezdomny /
  8. Maczasz palce swoje tam, gdzie nie powinnaś. 'Ludzie z drugiej strony' szepczą o twej zgubie; winnaś badać zdrowie, gniazda — utul płody za krzyk wszystkich matul, zastrzyk daj w kamyki, wtedy woda brudna będzie czysta, pitna dla istnień dzikich i człowieka. Nie ma już ratunku, bo kij w kij niemający końca gałęzie czaruje; do końca płowieją i z martwą naturą Mistrz inteligencji dusz nie czuje, artyzm czarną dziurą wsysa: wyobraźnię, idee, styl, w papier przelewy! Portfolio są naszym. Nadal wierzę, że Bóg — nie zero czy jeden — kreatywnością jest. Folią treści nie w słup wiersze ponad ich maszt żywioły ratują takie jak deszcz i wiatr, stawiając kręgosłup — z dymem mgły płyną w przód, nieznane rejony pytając o słońce skryte za chmurami o wstęp naświetleniem światła w łabędzi staw Krótka retrospekcja! Treść wiersza (jedna z kilkudziesięciu) podparta jest trzymiesięcznym doświadczeniem na otwartej przestrzeni, na jakiej swój pielesz miałem. Bez ogródek — tam zaczęły się moje głosy. Więc cofniemy się do ostatniego kwartału roku 2019...wypełniwszy lukę w mojej twórczości środkiem października do końca grudnia wierszami z 'czarnej teczki' Oto jeden z nich. / byłem wówczas bezdomny /
  9. Ja, go poznałem i nie wiem, jak to odbierzesz; dał mi kopa, by życie moje szło z jego przeznaczeniem, jak to całe szkło. Odkrywam to w treściach nie tylko mojego autorstwa i odnoszę wrażenie, że są one — tutaj postanowiłem zamknąć swoją jadaczkę. Przepraszam!
  10. Właśnie! Kto jest sędzią? Watykan! Gdzie jest wiara? Człowiek osądzi chmara informacji — internet gołoci wartości poznania! A może gnoza chrześcijańska?
  11. @jamazur69 Super! Witamy na portalu! Pozdrowienia ślę
  12. @ais Dobrze, że nie mam zębów, nikomu głowy nie ogryzę -:)) A wiersz twój, trafny w dziesiątkę -:) Pozdrowienia! Utwór muzyczny, zajebisty!
  13. @Leszczym 'Świetliki' lubię! Jak samego autora -:)
  14. Z własnego pacanowa dopowiem! Bez wiary i miłości więcej ujrzy podłości zło jakim ten człowiek operuje w wartości Nasz ściek...
  15. @Leszczym Wówczas podobnie myślałem, w ślinie szkło błagałem. Jeśli pozwolisz, bo zastanawia mnie ten zapis: 'bo generalnie dużo myślę' - chodzi o słowo ' generalnie ' Czy to był celowy zabieg autora? Ale utwór muzyczny konstatuje z treścią wiersza, dając odpowiedź. Pozdrowienia!
  16. @Rafael Marius Chylę czoło za ten wiersz Tak Nam dopomóż Bóg!
  17. Nie zaskoczyłem, przepraszam za pobudliwy komentarz:) Te kropeczki jak sam wiesz ' ... ' tworzą z serca samy wiersz
  18. Masz rację! Nie chodzi o czepialstwo, tym bardziej nie moją intencją to było. Zwróciłem uwagę na ' ... ' dlatego w swoim komentarzu napisałem, co czuję Pozdrowienia
  19. @staszeko Proza poetyczna w twoim wydaniu ma znamiona historyczne, dzięki jakim możemy poznać więzienie, czyli miłość, która każdą epoką transformowała do dzisiejszej. Trochę się pozmieniało i chyba na gorsze. Bardzo podoba mi się ta fraza: 'Ściągnęłam rajstopy, żebyś ogrzał sobie dłonie, a ty podarowałeś je Sonietce' W niej leży całokształt, co człowiek wybierze: czy rodzinę, czy samotność. Oczywiście całość na tak! Pozdrowienia
  20. @Tectosmith To prawda co piszesz! Wiersz! Pozdrowienia
  21. @Konrad Koper Sobie pomagajmy! Jestem za. Pozdrowienia
  22. @Naj Na to pytanie sama autorka powinna sobie odpowiedzieć, co dla niej ważne, a co nie. Jak ktoś odszuka swoją wyspę Westerplatte i za wszelką cenę będzie jej bronić, wtedy życie obrotów nabierze. Pozdrowienia
  23. @Marek.zak1 I wtedy nas wysłucha! Pozdrowienia
  24. I za ten wpis muszę ci podziękować, bo masz rację. To takie uczucie, jak ktoś lub coś wbija szpile w kark motyla; i ma wybór, czy schnąć, czy zapoznać się z nakłuciami, by potem otrzepać się z nich i lecieć dalej. Ten wiersz jest o przetrwaniu nie tylko człowieka, ale i pewnych wartości, jakie są powoli wykorzeniane, a przez co? O tym będzie kolejny wiersz. Notabene ściśle powiązany jestem z treściami tych utworów, ponieważ dzięki nim odpowiedziałem sobie na wiele pytań, a niektóre z nich są nadal tajemnicą, i brak odpowiedzi na nie, pcha mnie do przodu. Dziękuję ci za dobre słowo pod treścią
  25. Przyznaję się bez bicia, ten wiersz pisałem jak samotne zwierze, które musiało dawać sobie rade samo. Tekst jest autentyczny i swoją drogą treść jego ma prawo być niezrozumiała, a to dlatego, że ciężko złapać jakikolwiek zarys gdzie wiersz był pisany i kiedy. Nie wstawiłem dodatkowej notki pod tekstem wiersza, bo bałem się, że odbiorcy źle odbiorą intencje człowieka, który nie szukał pomocy. Dlatego zrobię to teraz. Krótka retrospekcja! Treść wiersza (jedna z kilkudziesięciu) podparta jest trzymiesięcznym doświadczeniem na otwartej przestrzeni, na jakiej swój pielesz miałem. Bez ogródek — tam zaczęły się moje głosy. Więc cofniemy się do ostatniego kwartału roku 2019...wypełniwszy lukę w mojej twórczości środkiem października wierszami z 'czarnej teczki' Oto jeden z nich. / byłem wówczas bezdomny / @Tectosmith, @Leszczym, @Marcin Szymański Dziękuję za pozostawione komentarze. Pozdrowienia dla was! Na podstawie własnych przeżyć jako człowiek bezdomny, napisałem i o tym wiersz. Dziękuję za zajrzenie i podzielenie się trafną refleksją. Pozdrowienia przesyłam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...