Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Adam Zębala

Użytkownicy
  • Postów

    374
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Adam Zębala

  1. Ci co ogień wzniecili żeby spalić wszystko co zbędne sami do niego wpadli. Ktoś ogień pali podsycając jego płomień duszami tych których uznał za zbędnych. Po płonących ogniskach idę które nie kaleczą moich stóp bo sam siebie ukształtowałem. Bryły lodu mieszają się z ogniem spadając z nieba rozłóż parasol abyś nie skaleczył głowy. Skruszyli skały żeby wejść do środka lecz nic nie znaleźli po co obnażać ich wnętrze. Gdzie okiem sięgnąć jest biało czerwony zachód słońca zwiastuje po pięknym dniu mroźna noc. Posiwiałe włosy i poorana twarz mówią że pewien okres czasu masz już za sobą. Odpoczniesz wieczorem przy płonącym ogniu z kieliszkiem wina porozmawiasz ze sobą o niczym. Przyjdą ludzie aby świat Twój zburzyć posłuchaj co mówią bo maja racje Ci przed nimi też ją mieli.
  2. @Waldemar_Talar_Talar dziękuję waldemarze również pozdrawiam
  3. @Charismafilos dziękuję bardzo pozdrawiam serdecznie @Berenika97 bardzo trafnie @tie-break wszystkie moje wiersze coś zawierają i coś się za nimi kryje pozdrawiam serdecznie @Whisper of loves rain bardzo dobry komentarz i bardzo trafiony pozdrawiam serdecznie
  4. Zbyt trudne żeby zrozumieć nie ma po co się wysilać wszystko biegnie swoim torem. Po środku jeziora stoję i jeszcze nie utonąłem wokoło jest pusto i nic nie słychać. Nie wyciągnął ręki do tonącego zbyt dużo żeby pomóc i zbyt trudne żeby zrozumieć. Wśród huraganu szedłem i w samym centrum burzy spadło na mnie wszystko to co było na drodze. Patrzyłem Ci w oczy myśląc że jesteś pośrodku moich myśli i kierujesz padającym deszczem. Dzieci biegną na przeciw rodzicom wierząc że maja moc nadprzyrodzoną czyż ja nie jestem dzieckiem? Wśród padającego śniegu jestem i trzymam spadające od ciężaru zamarznięte głazy ludzkich łez. Ktoś powiedział że po burzy będzie spokój lecz ten nie przyszedł żywioł pastwi się dalej. Oczekujący pomocy są zawiedzeni tam gdzie biły pioruny zostawiono ich samych aby sercem stopili lody.
  5. @Waldemar_Talar_Talar l bardzo słusznie pozdrawiam
  6. Bardzo trafnie dziękuję bardzo pozdrawiam
  7. Zagubiony we mgle wczorajszy sen temat z koszmarów postanowiłem wprowadzić do mojego życia. Wychodząc z mgły próbuje poskładać rozrzucone w nieładzie myśli rozdarte i podrapane niczym twarz. Wspomnienia znikają za zasłoną kończącego się snu wrzucone niczym paliwo w płonący ogień. Ogniska płoną tłum w nich pali wszystkie zbędne chwile odrzucone i niepotrzebne niczym śmieci. Ci którzy problemów się pozbyli do nieba zmierzają szukając schodów prowadzących w zaświaty. Za jaskrawy światłem są tylko zamknięte drzwi wracają więc żeby życie zacząć od nowa. Zaufać każdemu kto pięknie mówi nie pytając kto za nim stoi i skąd pochodzi jego wiedza. Nie kończący się blask wschodzącego słońca sen się kończy pora wracać do rzeczywistości. Osłonięty zasłoną z mgły nie patrzę w niebo za tumanem kurzu stoję chcąc udawać ślepego.
  8. @Krzysztof Pokrzywiec bardzo dobry podoba się pozdrawiam
  9. @infelia bardzo oryginalny pozdrawiam
  10. @Łukasz Jurczyk bardzo dobry i bardzo mocny pozdrawiam
  11. @huzarc dziękuję bardzo pozdrawiam serdecznie @Łukasz Jurczyk bardzo dziękuję pozdrawiam
  12. Rankiem przed oknem stanąłem krzyż ze sobą przyniosłem podobny przy skrzyżowaniu stoi. Na tym krzyżu postaci nie ma wielu na nim skonało i kobieta która z miasta uciekała. Idą pielgrzym i krzyże niosą uciekinierzy swoje życie ratują sędziowie okrutny wyrok wydali. Nie niosę nienawiści mój plecak jest pusty inni mają za krew krwi żądają. Żołnierze na polu stanęli wszyscy w biel odziani ich szaty niczym skrzydła rozłożyli. Do boju przed świtem poszli we wschodzącym słońcu czerwone plamy wybielają. Tysiące świeczników ustawiono na nich tysiące świec płonie drogę oświetlają i pamięć zachowują. Te co zgasną ponownie nie zapłoną snopy kwiatów przyniosą kiedy uschną w ogniu spłoną. Płaszczem zakryli ciała poległych jest biały i czerwone ma plamy chrześcijanin i poganin pod nim leżą.
  13. @Whisper of loves rain bardzo dobry podoba się myślę że mógłbym powiedzieć podobnym językiem
  14. @huzarc dziękuję za trafiony bardzo na miejscu komentarz @Waldemar_Talar_Talar dziękuję i pozdrawiam serdecznie
  15. Dwoma rękami rozchylam powieki usilnie próbując otworzyć sklejone oczy. W krzywym lustrze nie dostrzegam tego co chciałbym widzieć tylko rzeczywistość wbija się w lustro. Jutrzejszy dzień będzie kolejnym prowadzącym tam gdzie krzywe lustro nie chce kierować. Człowiek skałę odsuwa zapraszając do jej wnętrza wejdź i poczuj klimat. Dotykam ściany idąc po omacku niczego nie słychać tylko szum wody płynącej gdzieś w oddali. Wokoło cicho i ciemno czas płynie wolniej przymusowa chwila na refleksję. Czy to jest przywidzenie rozmyty obraz któremu daleko do rzeczywistości obaj się wykluczają. Ktoś tu był przede mną poczułem jego ślady poszedł dalej mając w głowie kompas. Mogę pomarzyć o gwieździstym niebie które wieczorem można oglądać wystarczy tylko opuścić labirynt.
  16. @Annie dziękuję i pozdrawiam serdecznie
  17. Zalegające uczucie na poboczu drogi tylko przechodzą i nikt nie udziela pomocy i nie reanimuje. Krzyk przez milczenie i zupełna pustka wypełnia wspomnienia poszarzałe i wyblakłe przez czas. Wczoraj był ostatnim dniem kiedy patrzyłem Ci w oczy czego ode mnie żądasz i po co tyle łez. Tylko czarna wstęga się unosi szarzyzna ukazał się być zabójczą nie jestem winien i nie wiem o co chodzi. Zgasły pochodnie i nastała cisza samotnie w ciemności stoję nie widząc słońca ani księżyca. Tylko woda po mnie spływa wylewasz potok żrących łez które kaleczą moje oczy. Przyszedł ksiądz w czarnej pelerynie mała trumnę do rowu włożono przysypując łopata ziemi. Posadzili kwiaty i przynieśli znicze muzycy w trąby dmą niech wszyscy słyszą że po miłości boleję. Zwiędnięty kwiat przynoszę i odrobinę żalu niczemu nie jestem winien i nie wiem po co zbędne słowa.
  18. Jak zawsze bardzo dobry kolejny bardzo dobry podoba się pozdrawiam serdecznie
  19. Kolor kwiatów starałem się dopasować do koloru słońca a w zasadzie jego zachodu poza tym temat zupełnie przypadkowy miał dobrze brzmieć ale dziękuję i pozdrawiam
  20. Kwiaty rozrzucone na wzgórzu ktoś je sadził ktoś ścinał wyrosły nowe równie piękne. Kwiaty kwitną aż po horyzont końca ich nie widać rosną aż do chmur. Żółte kwiaty rosną nad wodą ich kolor miesza się z kolorem zachodzącego słońca. Blask ich rozświetla okolice rozgrzane przez słońce świecą całą noc. Kolor kwiatów i zachodzące słońce przenika wodę aż do głębin wpatruje się w nią. Szukam serca w jej wnętrzu znalazłem żółty kwiat który kiedyś zatonął. Stoję nad brzegiem i maluje obraz namalowałem kwiaty wszystkie są żółte. Zerwałem kwiat potem kolejny każdy jest inny lecz wszystkie jednego koloru. Szczęśliwy jestem bo mam kwiaty usypałem z nich dywan stoję i podziwiam tylko kwiaty mam w oczach.
  21. Zielony kolor nieba a na nim niebiskie świecące słońce człowiek tonie w czerni mieszając się z kolorem ziemi. Zupełnie nowy świat widziany przez szkła kolorowych okularów ktoś postanowił urzeczywistnić Zakrzywiam czas żeby iść na skróty pomijam parę zbędnych lat które chcę puści w nie pamięć. Utopiony w dziwnej rzeczywistości tęsknię za czymś innym niech zmienią barwy i wszystko będzie jak kiedyś. Po krótkim śnie poczuje się lepiej stare buty zniosę do szewca żeby zrobił z nich nowe. Odnowię wszystko i odnowię siebie w nowym ubraniu i w nowych butach idę szkoda że ze starymi dziurami. Obok mnie tłum ludzi zmierza wszyscy zupełnie nowi i nie czuli po krótkim śnie obudzili się kimś innym. Kto ich odmienił i kto dał im życie wczoraj byli sobą dzisiaj zupełnie inni wpatrzeni w skały. Nowi ludzie ze starymi zwyczajami w nowych butach idą ze starymi dziurami dumnie idąc sądzą że są idealni.
  22. @infelia bardzo dobry podoba się
  23. @bazyl_prost bardzo dobry podoba się
  24. Tak jakby staropolskim zwyczajem malowany wezmę farby i domaluje nowych barwach pozdrawiam serdecznie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...