Szczekał, że kochał, a słowa choć prawdziwe nie umiały definitywnie przekonać ponieważ raziły niezdarnością. Ona aczkolwiek domyślna mocno zrażona poszła za innym, który zapewne ciut jaśniej choć metaforyczniej się wyrażał i całkiem możliwe, że wcale nie mniej kochał. Banał, ale ładnie rozmawiajmy o miłości, bo i tutaj liczy się skutek, a także i tutaj świat z jako żywym zainteresowaniem przygląda się efektom emocji. Pies na baby - nawet ten niezbyt umyślny i wyszczekany - jest postacią niekiedy zupełnie mimowolnie przejściową.
Seranon, 26.03.2022r.