@violetta Nie bardzo mam jak pomóc :// Ale mogę kupić Twój tomik choć nie za aż tyle :// Ogólnie załamka, właśnie czytam o niebywałej paranoi Lex Tusk ://
Przygotowałeś na najgorsze niejedną opowieścią
zadałeś nam majtkom trzynaście prac domowych
cierpliwie tłumaczyłeś że to szczęśliwa liczba
wspominałeś że wygrałeś załogę na loterii
Jeśli przyjdzie stanie co się nie odstanie
zatniemy się i popłyniemy w wiodący rejs
obierzemy kurs ostry do porywistego wiatru
zmierzymy się i będziemy trwać przy nadziei
A gdy nagła zła burza morze rozszaleje
wichura rozpłynie potok ogromnych fal
błyskawice wybiją z kłębistych chmur nieba
ocaleje okręt bo nami dopłynie do celu
Dolewałeś otuchy że wszystko musi minąć
aż przyszedł ubrany w słoneczną pogodę dzień
i zwiały od kapitana lękające nas zawieje
teraz ktoś inny dumnie czuwa nad sterem
I następni przebierają wzrokiem w metaforach morza...
Warszawa – Stegny, 28.05.2023r.
@tetu Poruszyłaś arcyciekawy dylemat, że oto i w poezji można w pewien sposób niewłaściwie wzrastać. Iść w skałę albo w mrok właśnie. Ta myśl wydaje mi się naprawdę interesująca... Dziękuję :))
@Elephant Stary to jest mega wiersz. Niektóre frazy są wręcz kapitalne!! Jakby to ująć udało się. I tylko ciut pocieszyć Cię mogę, że mam dosłownie tak samo tyle tylko, że jeszcze nie potrafiłem tego tak ująć w słowa!!