Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Bogdan Brzozka

Użytkownicy
  • Postów

    1 136
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Treść opublikowana przez Bogdan Brzozka

  1. Na szarym płótnie mojej tęsknoty maluję obraz Twej twarzy, miła. (Zalotny uśmiech tak tajemniczy jakby rzeźbiony dłutem Fidiasza) wzrusza mnie bardzo, zmysły rozpala oczu Twych dobroć - serce roztkliwia, chociaż się martwię w jakim kierunku będzie podążać ta miłość nasza? Kiedyś przeminie - zapomnisz o mnie jak zapomina się sen gdy dnieje… (choć na myśl o tym serce zamiera) błagam niebiosa by się nie stało, co nieuchronne i raczej pewne to jednak w sercu noszę nadzieję, że w głębi duszy jesteś szczęśliwa z powodu tego co nas spotkało… Bo przecież jeśli - choć w małej części odczuwasz szczęście jakie ja czuję, to znak że drogi nasze skrzyżował szatan co kusi ku namiętności... więc wolę piekło z tą świadomością że Twoje serce też się raduje, niźli bym w niebie wieki żałował nie dając szansy pięknej miłości.
  2. Dziękuję bardzo @ta Łucja za serce. :)
  3. Dzięki bardzo za pozytywny odbiór mego wiersza, jak i za serducho - pozdrawiam. :)
  4. Dziękuję bardzo @ta Łucja za serducho. Pozdrawiam gorąco. :)
  5. Gdybym miał taką siłę sprawczą gdybym posiadał mega moc, zrobiłbym wszystko by przy Tobie być każdy dzień i każdą noc. Nie podejrzewasz jak ja pragnę scałować miłość z słodkich warg, z czułością do serca przytulić tkliwie miłosnych słuchać skarg. Nie wiesz jak mocno na mnie działa świadomość, że tak samo pragniesz. nigdy bym w życiu nie pomyślał, że mi najdroższa serce skradniesz. Ja wierzę w to, że się spotkamy, wiem - powiesz, żem jest zbyt naiwny. Pewnie masz rację – a ja wierzę! Nie na tym świecie - to na innym.
  6. Mario minia Turka być miała, ale się rozlała :) nie spadaj - Erato! weź mnie w opiekę podobnego gniota już nie upiekę.
  7. Pewna posłanka z gminy Brzeszcze zapytała: co by tu jeszcze... ,,idę do UE może te ciule oskrobać się dadzą jak leszcze"
  8. czajnik zagwizdał kawa gotowanie była wypita
  9. Dokładnie tak :) 29 lat już tak lewituję :))
  10. Jest lekki, jakby z pajęczyny utkany, pozdrawiam. :)
  11. Bardzo mi się podoba.Pozdrawiam. :)
  12. Już kumam,przeczytałem komentarze odnośnie ,,Ból" Pozdro. :))
  13. Za matową taflą alienacji czy dostrzegasz parweniuszu poza własnego nosa czubkiem pierwiastek geniuszu? Nie martw się - on nie oczekuje niczego od ciebie - przeciwnie...
  14. Dzięki za wykład - jestem kompletnym amatorem, pisać zacząłem w wieku 54 lat przez tych parę dni na portalu już na wiele aspektów związanych z pisaniem poezji i nie tylko otworzyłeś/ otworzyliście mi oczy - a gdzieżbym miał się czuć urażony - wszak dołączyłem do portalu nie tylko po to by publikować, lecz przede wszystkim by nauczyć się - podstaw przynajmniej na początek, za co serdeczne dzięki - pozdrawiam serdecznie.
  15. Marcinie, ja ciemny nowicjusz nie ogarniam jeszcze pewnych rzeczy, chciałem do gotowych go wrzucić, ale komunikat mi po Angielsku wyświetliło, że limit 24 godzinny przekroczyłem, dlatego ,,przez poczekalnię" wchodzę... a za komentarz i serducho serdeczne dzięki. Pozdrawiam.
  16. Prawdę waść prawisz - zaiste, niestety.
  17. Spostrzegawcza koleżanka, ale niezamierzone - Słowo mnie się podzieliło, pozdrawiam serdecznie.
  18. Lepiej Sylwek? jak myślisz? :)
  19. Dzięki Sylwek, popracuję nad nim, pozdrawiam.
  20. Marku, tak - miałem wszystko to co chciałem - kochających rodziców, ciepły dom, rodzeństwo i chociaż nie przelewało się w domu, jeśli chciałem coś z rzeczy materialnych, to o to walczyłem - pierwszą perkusję kupiłem w wieku piętnastu lat za zbieranie w wakacje truskawek u bambra i mieszanie zaprawy na budowie, gdy kolegi tata się budował. Po pałki do perkusji - do najbliższego sklepu muzycznego miałem ,,wybór": Szczecin - 145 km, albo Poznań - 120 km - więc się brało kloc bukowy - praktyki miałem na warsztatach jako tokarz - i z klocka 10x10 cm miałem pałek na parę miesięcy, a jeszcze i kolegów wspomogłem - bo chcieć to móc. ;) A jak smakowała szynka w święta wystana całą noc w kolejce, czy pomarańcze, o których w głównych wiadomościach donoszono że: ,,statek z bratniej Kuby przypłynął z pomarańczami na polskie stoły" :)) To były dziwne czasy....Pozdrawiam gorąco.
  21. Gdy los ślepy sprawi tak nagle znienacka ,,jarzyną" się stanie osoba Ci bliska czy spełnisz jej prośbę by aby pomóc godnie przejść na drugą stronę urwiska..?
  22. Dzięki Marcinie za serducho oraz za sugestię ,,Z mu rym :) Oczywiście trafne spostrzeżenie - już poprawiłem. :)
  23. Na światłoczułej kliszy wspomnień obrazy widzę czarno-białe, czas jakby wolniej wtedy płynął i miałem wszystko to co chciałem. Kiedy w ,,wojnę" się bawiliśmy na plecach łuk - w kieszeni proca ( niebawem się ,,dozbroiliśmy" w,,Kałasz" zmieniając kawał kloca). Choć nieraz guza się nabiło albo zdarzały się wypadki jak ręką odjął - przechodziło - wystarczał czuły dotyk matki W szkole uczono różnych rzeczy co to cosinus? makrofagi? Nikt z nas nie myślał, czym się zgłuszyć nikt z nas nie wiedział co to dragi. To były czasy gdy w pokoju na ścianie zamiast TV plazmy, wisiał zdobyty gdzieś od kumpla nowy plakat rockowej gwiazdy. Spotykaliśmy się w soboty u kumpla tego czy owego, z zapartym tchem słuchając ,,Trójki" z listą przebojów Niedźwiedzkiego. Do dziś pamiętam smak ,,Carmena" ,,dziewiczy" łyk wina ,,La Creema" pierwszy dziewczyny dotyk ciepły gdy zaprosiłem ją do kina. Wałcz 05.02.2019
×
×
  • Dodaj nową pozycję...