Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

duszka

Mecenasi
  • Postów

    4 215
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    21

Treść opublikowana przez duszka

  1. korzeni nie musimy w ziemię wbijać, mamy ciężar a gdy skrzydła jeszcze niepodcięte - unosimy stopy lekko idąc tacy niepodobni drzewom .
  2. Ktoś lub coś, co sie powoli toczy, ma rzeczywiście duzy kontakt "z podłożem", z tym, co napotyka na swojej drodze... I pozwala duchowi wchodzić delikatnie w sposób wolny i dowolny w ten ruch... Bardzo interesujący i poetyczny opis relacji z rzeczywistością, czy tez drogi przyswajania prawdy istnienia, której podstawą jest powolność - na jawie i we śnie. Jestem pod wrażeniem :) Pozdrawiam.
  3. duszka

    Społeczeństwo

    Witaj :)Trudny temat, dlatego też chyba trudny tekst, w którym próbujesz apelować o człowieczeństwo i jednoczesnie przestrzegać przed groźnymi skutkami jego wypaczenia... Bo zło jest dla mnie chwilowym lub trwałym zniekształceniem człowieczeństwa. Znalazłam w Twoim tekscie zdania, kóre zrobiły na mnie duże wrażenie, i będące tak intensywnymi, prawdziwymi i głebokimi w wymowie, że układa mi się z nich wiersz: Potwór, rzekł Maciek na chłopaka co go gnębi. Potwór, rzekła mama zamordowanego syna nazywając tak mordercę. Społeczeństwo, rzekłem ja. Każdy z nas jest osobą. Wszyscy jestesmy "źli". Na swój sposób. Zachęcam Cię do dalszego pisania i pozdrawiam serdecznie :)
  4. Z "chciałoby" podoba mi się bardziej, bo brzmi i przemwaia łagodniej, silniej pobudzając przez to do wspólodczuwania i własnej refleksji. Ale jedna mała propozycja zmiany co do ostatniej zwrotki - żeby połączyc ją bardziej z poprzedzającą treścią, mniej więcej tak: tyle ludzi ma to wszystko i nie umie ułożyc z tego sczęśliwego dnia albo miliony ludzi ma to wszystko i nie umie ułożyć z tego szczęśliwego dnia Co Ty na to? Pozdrawiam :)
  5. @Karol Żandarski Dziekuję Ci za czytanie i serduszko :)
  6. Masz lekkość w stawrzaniu rytmu i dobieraniu rymów, i opanowałeś tę "sztukę" bardzo dobrze. Równiez przekaz jest dla mnie ciekawy. Jednak podobnie, jak w poprzednim Twoim wierszu brakuje mi metafor, obrazowania, bo bez nich sprawia Twój tekst wrażenie "krytycznej przemowy". Wiem, ze i taka poezja istnieje, ale brakuje mi w niej tego "tajemniczego piękna", brakuje mi "widzenia" w wyobrażni tego co, czytam. Ale to moje osobiste podejście, które oczywiście nie musi byc w pełni i dla każdego słuszne. Pozdrawiam :)
  7. Bardzo ciężko jest nam ludziom stwarzać takie "domy marzeń".., ale możemy do tego dążyć i ralizować je choćby na chwilę, a potem tę chwilę rozmnażać... Wierrzę w to, ze jest w nas do tego potencjał. Znowu wiersz "kuszący" nas do pogłebiania naszego człowieczeństwa. Wzruszył mnie :) Pozdrawiam, Waldemarze :)
  8. Witam :) Ciekawy tematycznie i wyrażony w poprawnym, rytmicznie płynącym stylu wiersz. Bardzo przyjemnie się go czyta i"słyszy". Mam tylko dwie uwagi: moze zamiast słowa "czas" pod koniec wiersza, trafnijesze byłoby słowo "śmierć"..? I może oprócz "bańka" i naczynie" korzystne byloby użyc nieco więcej metaforycznych sformułowan, nieco więcej obrazowania? Jak myślisz? Pozdrawiam :)
  9. Dla mnie wystarczająco, bo wyzwoliło szereg skojarzeń i uczuć, które starczyłyby na pewno na kilkustrofowy wiersz. Podoba (i udziela) mi się to "drżenie"- jako określenie życia, istnienia, rozwoju, spelniania się... No i już zaczynam dalej pisać ;) Pozdrawiam :)
  10. Czuję się przez Ciebie w tym wierszu (znowu :)) zrozumiana, Iwono - to piekne uczucie. Dziękuje Ci za to i szczęśliwego wiosłowania :)
  11. Gdy ominę drugą zwrotkę (która zakłóca dla mnie nastroj i styl wiersza) - bardzo, bardzo mi się podoba, jego lekkość, żywość, świeżość.., tak jakby byl jeszcze "ciepły"... Pozdrawiam i miłego dnia :)
  12. Wiesz.., dla mnie jest pocieszające to ciche i wierne "świadkowanie", ta cicha i wierna obecność naszych nieco "dalszych współbraci" w naszym ludzkim smutku... Głeboko wzruszający i jednocześnie ujmujący prostotą wiersz. Pozdrawiam :)
  13. Ten lęk, o którym wspomniałeś, to chyba naturalny lę życia, które nieuchronnie przenosi nas z jednego brzegu na drugi, nawet, jesli prawie lub wcale nie poruszamy przy tym wiosłami..? Cieszy mnie Twoja pochwała i jej uzasadnienie, Waldemarze - dziękuję i również miłej, spokojnej niedzieli. :)
  14. A może to wstępna i konieczna faza - to "stwarzanie" białego szumu, białej przestrzeni w nas, białej kartki, białego ekranu..? Może wena najpierw wymiata z nas nasze własne zachcianki, pragnienia, żądze, czy podpowiedzi innych, żeby potem sama przemówić - dzwięcznie, lekko i czysto... Pozdrawiam :)
  15. @Vivix Miło mi, że zajrzałeś do mojego wiersza i dziękuję Ci za miłe serduszko :)
  16. Za pozornie beztroskimi zdjęciami z dzieciństwa może kryć sie koszmar, i dlatego mogą o tym koszmarze przypominac, go budzić ... Wiersz mówi, mam wrażenie, o traumatycznych przeżyciach, ale ostrożnie, subtelnymi, nieco oddalonymi od konkretu i bardzo niezwykłymi metaforami, tak jakby okrąża je nimi, a jednak daje odczuc intensywność i dramat tematu. Pomimo powagi treści, odbieram Twój wiersz jako piękny. Pozdrawiam :)
  17. Pisałam ten wiersz czując wyraźnie w sobie puls zycia, Wędrowcu, chcąc go okreslić, zobrazować słowem i w ten sposób zatrzymać, czy utrwalić to cudowne uczucie... A ponieważ życie przejawia sie w wielu aspektach, więc i prawdopodobnei interpretacje moga się w róźny sposób skonkretyzować. Jestem ciekawa, jak u Ciebie :) Dziękuję Ci za żywy i życzliwy odbiór i za serduszko :) Pozdrawiam.
  18. uderzanie wioseł, plusk lekkie wcinanie się w głębię i mocne od niej odpychanie wciąż bliżej i dalej moja łódź .
  19. Twoje piękne i zawsze ciekawe wiersze mnie do nich inspirują, Wojciechu, to dla mnie radość :) Pzdrawiam.
  20. Ciesze się, że mogłam troche pomóc, ale te podpowiedzi są właściwie już ukryte w Twoim wierszu, ja je tylko odnajduję :) Dziękuje za spokój i też go Tobie życzę :)
  21. Pomimo niepokojów "wnętrza" czy środka Twojego wiersza, jego początek i koniec łączą sie dla mnie w jedną, piekną wypowiedź: "Każda chwila, w której wybaczam staje się śwaitem, który mam..." Nadajesz w ten sposób wybaczeniu decydujące dla naszego bytu, egzystencjalne znaczenie, co jest dla mnie bardzo ciekawym, nowym spojrzeniem. Tak je dla siebie odczytuję. Pozdrawiam :)
  22. Pochwała chleba, czy może bardziej ogólnie i w przenośni - każdego niezbędnego "pokarmu życia"... Temat piekny, Waldemarze, i dlatego dopracowałabym trochę niektóre sformułowania. Pozwole sobie dać przykłsad i może coś z tego przypadnie Ci do gustu każdy - świeży i czerstwy pięknie pachnie (bez "tak samo")znojem, złocistym łanem słońcem i makiemnie gorzejniż kwiaty w ogrodzie na łące i w sadzie ba - nawet jeszcze ładniejwięc nie narzekajmyże czasem jest twardybo każdy chleb (bez "przecież")jest siebie warty Pozdrawiam :)
  23. Cieszę się, że znalazłeś to wszysko w tych kilku słowach :) Myslałan, że znikną tu zaraz bez śladu, utoną posród bardzej dostojnych i "obfitszch" dzieł... Ale na chwile ożyły w Tobie - dziękuje za to i za serduszko :)
  24. to twoja wezbrana fala rozlewa się po moich polach dam jej czas .
  25. Bardzo ostro tym razem przemawiasz nam do rozsądku i sumienia, Waldemarze.., dla mnie nawet nazbyt "soczyście", dlatego czytam dla siebie tak: spójrz człowieku za siebie zchrzaniłeś wszystko coś na drodze spotkał dziś mówisz to nie ja a kto do cholery świat popsuł nie mój drogi nie tak jest jak myślisz inaczej było nie patrzałeś w przód psułeś lewą i prawą stronę życia - mówiłeś że jesteś panem a świat gdzieś miałeś tak moi mili jesteście ciekawi o kogo tu chodzi - a może też o ciebie...ha... ha ... Pozdrawiam serdecznie :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...