Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

duszka

Mecenasi
  • Postów

    4 215
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    21

Treść opublikowana przez duszka

  1. @Radosław Dziękuję Ci za obecność i miły ślad :)
  2. @WarszawiAnka Cieszę się z Twojego serduszka i dziękuję :) .
  3. Podoba mi się ten "zadziorny", pogodny styl, ta wola nie poddawania się jak bierny pionek biegowi rzeczy, czy upływowi czasu. Tak, my mamy w tej "niewiadomej" też swój udział i tym udziałem jest życie :) Pozdrawiam.
  4. Tak, to prawda! Dziękuję Ci i pozdrawiam :)
  5. Znowu piękny materiał to przemyśleń i wczuwania się :) Myślę, że w idealnym przypadku "zapadanie się w przeszłość" powinno nas doprowadzić do naszego życiodajnego źródła, - tej naszej jeszcze prawdziwej, pierwotnej natury, tak lekko i radośnie zjednoczonej rzeczywistością... To jest uzdrawiające. Ale bywa i tak, że to, co przeżyte nas ciagle jeszcze rani i niepokoi, a nawet niszczy. Nosimy więc w sobie jedno i drugie i może o tych dwóch skrajnościach piszesz. Od ich odczuwania zależy nasze spojrzenie przyszłość i nasz krok w jej kierunku, a ponieważ jest ono zmienne, to i przyszłość pozostaje niewiadomą... Ta niewiadoma jest jednak w pewnym sensie dobra, bo nas przyciaga i tym samym uzdalnia do dalszej drogi. Pozdrawiam :)
  6. zachwycić się sobą - tym odciskiem serca i dłoni Twoich dlaczego nie zedrzeć zasłony i nie dogonić życia? . .
  7. Usunęłam ją, bo znowu zaczęła pracować we mnie, ale zaraz wstawiam w dopracowanej wersji w "wierszach gotowych". :) Pozdrawiam.
  8. @Dawid Rzeszutek Ojej, wzruszyłeś mnie - Twoją życzliwością i otwarością :) Dziękuję Ci za nie! W moim ostatnim wierszu użyłam dla siebie sformułowania "odważnie bezbronna" i wydaje mi się, że Ty to we mnie wyczułeś i zrozumiałeś, i że to pochwalasz. Bardzo mnie to cieszy. I mam wrażenie, że rzeczywiście jestesmy w tym do siebie nieco podobni - rozumiejąc tę "bezbronność" jako bezpośredniość i otwartość, nie ukrywanie się, nie uzywanie masek, pancerzy i raniącej broni, jako warunek zbliżenia się do prawdy i jej najpełniejszego odczuwania. Twoja odpowiedź jest dla mnie cenna, dodaje mi otuchy i motywacji, żeby dalej w tym trwać, bo wtedy jestem tez najbardziej sobą. Ciesze się, że ja też w Twoim kierunku to robię. :) Jeszcze raz Ci dziękuję i serdecznie pozdrawiam!
  9. @lena2_ Dziekuję Ci i młego wieczoru :)
  10. Dobrze mieć takie słoneczne serce :) I myślę, że ono potrafi też taką jesień pokochać. Chciałabym Ci zaproponować małe gramatyczne poprawki w pierwszej i drugiej zwrotce: Nie widzą złotej jesieni,ponieważ chmury spowite. / ponieważ chmurami spowitaCiągle pada i pada,przez co spleśniałe, zgnite. / przez co spleśniała i zgniłaHumoru mnie nie zabierze / Humoru mi nie zabierzew sercu słonka mojego.W którym ciągle wiosna,i nie ma nic zgnitego. / i nie ma nic zgniłego I może w ostatniej zwrotce zamiast "które" - "I już" , żeby nie powtarzać tego słowa z poprzedniej zwrotki. Pozdrawiam!
  11. Tak, wiadomo, i uczę się tego :) Dziekuję Ci za pochwałę - cieszy mnie :) Pozdrawiam.
  12. Dziękuję i nawzajem :) . To i ja się cieszę :) A ta odwaga zawsze towarzyszy mojej bezbronności, to we mnie taka nierozłączna para. :) Pozdrawiam. . To miłe, dziękuję Ci i rownież pozdrawiam :) . @iwonaroma dziękuję Ci za serce - ucieszyło mnie :) Pozdrawiam.
  13. Pytać uchodzi - moim zdaniem :) Ale oczekiwać natychmiastowej i ostatecznej odpowiedzi - nie. A czasem pytanie o coś jest "tylko" objawem zdziwienia i podziwu ... Ciekawy temat.
  14. bo nie ciągniesz za rękę nie krzyczysz - wołasz najciszej, ciszej od myśli mnie - odważnie bezbronną kochasz . .
  15. Hm.., wydaje mi się, że każdy z nas jest mniej lub bardziej filozofem.., ale rzadko filozofem wielkim. Dlatego pasowałyby mi bardziej (do prawdy o nas) powtórzenia z dodatkiem dwóch słów: "Ale ja nie jestem wielkim filozofem, by zgłębiać wszystkie myśli". Wtedy ta wypowiedx trafiłaby lepiej do mnie i spowodowała pewna ulgę - że nie muszę wszystkiego rozumieć i nie do końca... Pozdrawiam :)
  16. Ja też czuję tę bezsilność wobec snów... Czasem niepokoją mnie tak bardzo, że krzyczę w nocy, a poprzebudzeniu się jeszcze długo ten niepokój w sobie noszę. Jeśli odnajdziesz tę krainę snów, z której pochodzą, to wspomnij też o mnie ;) Ciekawy pomysł i temat :) P.S. w ostatnim wersie wkradł Ci się mały błąd pisowni : "przed nim". Pozdrawiam. .
  17. Wola trwania i jednocześnie poddanie się woli "czarnego pana", gdy nadejdzie... To chyba "sztuka istnienia" i "sztuka umierania" - jednocześnie, tak jakby były nierozłączne i od siebie zależne. Wiersz piękny, mądry, budujący :) Pozdrawiam.
  18. Dziekuję Ci za dodanie otuchy, - pomaga mi :) Jesteś kochana :)
  19. @Dawid Rzeszutek Tak, pryzbliżyła i sama w sobie była bardzo intersująca - dziękuję! Dałeś mi nią jakby klucz do rozumienia i odczytywania Twojego sposobu wyrażania i dzieki niemu mogę teraz dotrzeć do całej głębi wypowiedzi, do jej prawdy. Bardzo mnie porusza, tez Twoje odczytywanie świata i ludzi w nim: choć jest szczere, nie pomijające tych najciemniejszych aspektów, to jednak znajduje w tym wszystkim "wyższy sens", czy "wyższą prawidłowość/sprawiedliwość", która jest pociechą i nadzieją oraz chroni przed zwatpieniem w miłosć Boga do nas... Trafia do mnie bardzo Twoje stwierdzenie, że za "zdradę (Bożych) wartości spotyka świat "krzywda", a nie "kara", ze w ten sposób można rozumieć "Boży gniew" - wynikające z Jego sprawiedliwości dopuszczenie tej "krzywdy". Poruszyłeś temat, który we mnie ostatnio intensywnie pracuje :) Dziękuję Ci i pozdrawiam :) .
  20. Piękne, bo pozwala spojrzeć też jakby w tajemnicę zwartą w nakreślonym, czy utkanym pozornie prostymi słowami obrazie i poczuć ją... Takim spojrzeniem, jakim ropoznajesz i jakie "bez nacisku" przekazujesz chciałabym umieć zawsze patrzeć na świat. Tak sie nim - z nim jednoczyć :) Pozdrawiam.
  21. @Pan Ropuch Bardzo mi miło :) Pozdrawiam!
  22. Jakbyś ujęła w nim cały świat.., czy może chwilę żywego odczuwania go jako całości, a więc zjednoczenia z nim... Te dwie frazy "przekraczamy jedna po drugiej" i "rosną drzewa" łączą się dla mnie znaczeniowo, bo i to kolejne przkraczanie jest wzrostem. Oszczędnie i plastycznie uchwycona chwila "intensywnego współistnienia". Udzieliła mi się :) Pozdrawiam.
  23. Dziękuję Ci za tę odpowiedź i szczerość :) Ta niechęc mi też nie jest obca i tłumacze ją pewnym lękiem przed innościa, który jest naturalny i może tez trudnością w rozumieniu jej... Ale ja staram sie świadomie mu nie poddawać, bo inność tez moze być piękna i ma wartość. A najlepiej niech się uzupełniają. :)
  24. @Gaźnik @Kot Mam potrzebę obrony mojej miniaturki, jej prawa do bycia wierszem i mojego parwa do bycia piszącą wierszem, a więc do bycia tutaj w tym forum. Ta miniaturka jest lirycznym ujęciem mojego spontanicznie powstałego głębokiego uczucia, wrażenia podczas jazdy na rowerze jesiennym popłudniem - jest wiec prosto z życia, z mojej duszy, jest cząstką prawdy, która doszła wtedy do mojej świadomości. Tak zwykle zaczynaja sie moje wiersze, I to jest liryczne według mnie, bo pochodzi z samej głębi, jest to odpowiedx mojej duszy na jesień, wyznanie jej miłości i zachwytu oraz potrzeby zjednoczenia się z ną - zaniim odejdzie. I dokładnie te słowa i tyle słów potrzebowałam, żeby wyrazić to szystko, Każde dodatkowe słowo byłoby tylko ozdobą, która spłyciłaby tę wypowiedź. Napisała "lirycznym ujęciem", bo nie tylko pogłębiam wypowiedź, ale też używam w nim dwóch metafor i rymu (Też w tytule" zakochana-cała): nie zapinam się szczelnie chcę byś utkwiła we mnie choć jednym liściem, zanim odejdziesz Teraz mi troche lżej. Wybaczcie, ale musze sobie sama dodać siły i otuchy, bo jestem bliska rezygnacji. @iwonaroma dziękuję Ci i pozdrawiam :)
  25. Przyznam, że nie rozumiem Twojej odpowiedzi i krytyki... Dlaczego jedno podzielone na cząstki zdanie nie może być wierszem..? I co jest twoim zdaniem wierszem? I czy Ty musisz sie pogodzić z tym, jak ja piszę? Czy ja piszę "przeciwko" Tobie..? I czy ja w moim wierszu (tak, to dla mnie wiersz) piszę cos o odcinaniu sie od zimna? Przeciwnie - piszę, że "nie zapinam sie szczelnie" - prawda? Czuję w Twoich słowach niechęć, i jednoczesnie próbę pouczenia mnie jak "należy" czuc i pisać ("nie należy" sie odcinać...) i to podobnie, jak w przypadku Gaźnika sprawia ból, bo nie jest dla mnie kostruktywna krytyką, a odwartosciowaniem. Ta róznica i granica miedzy nimi jest bardzo subtelna, ale osoba potraktowana nią czuje to wyraźnie. Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...