Pewien miliarder kupił starą księgę. Opowiada ona o zjawisku „ zbudzenia próżni i kreacji energii”. Zachodzi ono między innymi w czarnych dziurach. Zmieniła się teoria „Wielkiego wybuchu”.
Przyjaciel namówił bogacza, by sam eksperymentował z osobliwym układem fizycznym.
Grupa rezonatorów, zmienia własności próżni i wpada w rezonans. Miliarder użył nadprzewodników i bardzo czułych „sond”.
Biznesmen zataił pracę i wciąż nagrywał badania. Nie chciał być ośmieszony. Niestety wyniki nie potwierdziły się i miliarder dużo stracił – został milionerem.
Był znanym naukowcem, pracował badając cząstki elementarne.
Nasz fizyk znużony pracą, postanowił pójść do biblioteki. Szukał w niej kryminału, chciał się odprężyć.
Przypadkowo znalazł wizjonerską książkę. Część pierwsza opowiada o „kreacji materii”. Czyli o spontanicznym uwalnianiu energii i zjawisku odwrotnym.
Naukowiec uświadomił sobie, że materia „niszczona” jest w czarnych dziurach i podczas kreacji wysokoenergetycznych cząstek. Przy narodzinach świata było odwrotnie.
Nasz fizyk stworzył własną sprawdzoną teorię i dostał nagrodę nobla.
Podczas budowy komputera kwantowego,
użyliśmy „kryształu czasoprzestrzennego”.
Zmierzyliśmy się ze zjawiskiem świadomości.
Poznaliśmy jaźń ludzką i inną.
Problem zatrzymał naukowców.
Uważam, że wszechświat przypomina „inteligentną maszynę”.