Andrzej, inżynier z Falenicy,
powiedział żonie w tajemnicy,
że to wszystko ściema,
bo wirusów nie ma,
przynajmniej w naszej okolicy.
To nowy cykl. Zapraszam.
Swoją drogą Szekspir to już chyba wszystkie tematy ogarnął, w tym zazdrości. Otello też był podjudzony i dał wp...ol żonie. O czym tu pisać, jak wszystko było:).
A tak osobiście zazdrość, która wielu męczy, (jest taka seria w telewizji "Zdrady") jak sobie przypominam, nigdy nie była moim problemem. To pomaga.
Pozdrawiam
Moja dzielnie w donicy na tarasie jeszcze w kolorowych łańcuchach. Trzeba rzeczywiście je zdjąć, a takie uczucie miewałem, jak choinki były w środku. Pozdrawiam
Fajny tekst, ale branie na siebie win świata to przesada. Koleżanka córki jeszcze w liceum odmówiła swojemu koledze, a on wpadł w depresję. potem próby samobójcze itp. Czy to znaczy że jest temu winna?
Pozdrawiam
-Mistrzu, umiem już pisać, ale nie wiem o czym.
-Proponuję ci zatem pisanie odroczyć,
dopóki nie wyszukasz czegoś ciekawego,
twojego pisarskiego talentu godnego.
Niektórzy wprawdzie piszą, tylko dla pisania,
lecz tym się nie zdobywa na świecie uznania.
Z tym słowem na początku to bardzo niepewne założenie, a jak na takim coś budujesz, to bardzo chwiejna budowla. To logika & erystyka. Pozdrawiam.
Te lawiny słów które nic nie kosztują i za którymi niczego nie ma.
Ta dyskusja rzeczywiście weszła na dziwny tor, a przecież czarny humor to z definicji pokazywanie zdarzeń tragicznych w sposób humorystyczny (słownik PWN), więc jak ktoś nie lubi, co rozumiem, nie powinien czytać i oglądać.
Przyjaźń jako element układanki jest potrzebna, ale sama w sobie jest bezwartościowa, chyba, że do pomocy w wychowywaniu dzieci, czy ogarnięciu samochodu. Pozdrawiam
Świetne, a dzisiaj z czarnym humorem. Takie są te uroki statystyki, że jak jedna zdradza 3 razy, to statystycznie oznacza po jednej zdradzie na każde 3:). Jeszcze szmonces: Icek, wiesz, że twoja ma trzech kochanków? Tak, ale lepiej 25 procent w dobry interes niż 100 procent w słaby.
Słusznie, a sport uczy tego, że porażka jest czymś normalnym, trzeba się ogarnąć, trenować więcej, przygotować się lepiej, bo za tydzień, dwa, następne starcie. Pozdrawiam
Jestem innego zdania, bo być uznanym jednym z najlepszych w dyscyplinie, którą uprawiają miliony jest czymś innym niż w takiej, którą uprawia w porywach kilka tysięcy na świecie, jak rzut młotem, czy skakanie na nartach.
Treść i forma z najwyższej półki. Real i poezja.
Chyba "kochasie"?
Kiedy deszcz, śnieg, czy powodzie
wolę w twoim samochodzie
ale w lecie, gdy gorąco,
proponuję na stojąco,
bo z rozkoszy mogą jeszcze
w dupę wbić się groźne kleszcze.