Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

janofor

Użytkownicy
  • Postów

    401
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez janofor

  1. @APM nie wpiszę 😂
  2. @Ernest Guzik zapoznaj się z proklityką i enklityką — to jest często pomijany temat w sylabotonicznej poezji polskiej. Ja na przykładzie tego wiersza widzę, że nie znasz tych terminów, bo akcent co drugą sylabę (trochej) zdecydowanie się rozjeżdża.
  3. @piąteprzezdziesiąte @Berenika97 Dzięki <3 Janofor
  4. @Autor_Nieznany super. Tylko ostatni rym mi nieco zgrzyta - paradoksalnie, swoją gładkością. Może mi się wydaje, może nie mam racji, ale jego "częstochowość" psuje, moim zdaniem, nastrojowość wiersza. Pozdrawiam J
  5. @andrew to nie potrafi czy na pecha? ;) Czyżby ten tekst był inspirowany poezją lingwistyczną? @APM podasz źródło tych badań? Zaintrygowałaś mnie, bo życiowe doświadczenie temu przeczy. Ale może moje obserwacje są zbyt płytkie. Pozdrawiam J
  6. @Ernest Guzik oj mało, mało. Jak mówi stare porzekadło — apetyt rośnie w miarę jedzenia. Podoba mi się, ale może spróbowałbyś zastosować sylabizm? Na początku jest trudno, ale później przychodzi to naturalnie i sprawia wielką przyjemność. Pozdrawiam J
  7. @iwonaroma śmiech przez łzy? Iwono, powiedz mi, czy ty gdzieś publikujesz? Obserwuję od dawien dawna Twoją poezję. Uważam, że jest na wysokim poziomie. Szkoda, żeby nie dotykała papieru. Pozdrawiam J
  8. Haikai roztopy, śnieg drży mam słońce, wiatr i niebo w drzwiach złamał się klucz nie dzwoniłem, bo byłaś zajęta patrzeniem w sny lutowy wieczór to dopiero początek końca krótkich dni spóźniają się latarnie i tak przez całą zimę czas umierania poprzedza czas narodzin w naturalny szyk bije dzwonem, sercem drzew i tak przez całe życie
  9. święta gorzki miód podwórkowy kasia wyjęła z wahaniem stary kryształ karafki zagrzał się nieco pod kurtką mimo to zachwyty gorzały parnym od dumy uśmiechem w glinie sterczał na baczność wazon goździków i róż bo na tym cichym osiedlu niegdyś odlano z betonu smoczy łeb wraz z popiersiem pięknej danuty spod szóstki
  10. @bazyl_prost kłaniam się
  11. Oszukana tercyna Czy to jest zła moc czy to lód tnie jak szkło? Lub czczy krzyk gry słów i świt skrzy jak w snach czart? Wiem, że spadł śnieg, mróz, a twój blask we mnie dmie Nieokiełznaniem.
  12. @Czarkowski to chuj.
  13. janofor

    Staw

    @Konrad Koper @Nata_Kruk Po części zgadzam się z Natą. Czytając haiku przetłumaczone na język polski (innych przeczytać nie byłbym w stanie ;)) często nomen omen powiewa prościzną - wtedy Twój wers byłby jak najbardziej usprawiedliwiony i "na miejscu". Ale, ale, ale - należy pamiętać o tym iż niezwykłe bogactwo i niejednoznaczność języka japońskiego sprawia, że zestawiane ze sobą konkretne słowa tworzą związki wyrazowe/wyrazy o nowym znaczeniu, nie wspominając o ich dwojakiej wymowie. To wszystko sprawia, że haiku, pozornie prosta forma literacka, jest tematem dosyć trudnym. Niemniej tworzenie haiku jest świetną zabawą i nie zawsze tworzenie (w moim przypadku często nawet ich nie zapisuję) musi przybierać poważny charakter - nawet Szymborska twierdziła, że pisze wiersze oraz te mniej poważne - wierszyki. I tak jak wspomniałem haiku to często po prostu fun, uwielbiam je układać ze znajomymi, zwłaszcza spacerując. A czepiam się, ponieważ to Twoje ma raczej melanholijny, nieco metafizyczny nawet, charakter, a to wymaga dopracowanie również warsztatowego. Nieczęsto mi się zdarza komentować, ale skoro już to robię, to chciałbym zwrócić uwagę na ten wers. Czy mgiełka nie zawsze jest ulotna? Co innego z mgłą, która w moim miemianiu może być nawet po wsze czasy ;). Przepraszam za czepialstwo, ale nic literacko mnie tak właśnie nie rozwinęło jak ono! Pozdrawiam J
  14. wkładam cię do ust, mój drogi, kochany pogłaskawszy wpierw twoje białe ciało i ciągne zły dym, ile fabryka dała, patrząc na chmury między kominami a gdy się znudzę - sięgam po kolei, jeden i drugi, trzeci oraz czwarty cóż tu miałbym rzec - szybko padasz martwy kiedy kończę ssać; umiera nadzieja wiecznej miłości.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...