Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

janofor

Użytkownicy
  • Postów

    414
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez janofor

  1. @Poet Ka ironia? :) !!!!!
  2. życie, ale trochę bandyckie, trochę poetyckie Pozdrawiam J
  3. mówi polska – europa na tym osiedlu jestem ostańcem praw wyjechanych głów, łysych i szerokich jak maszt galery dresowych szelestów tylko nie dziękuj tylko nie przepraszaj holandia wciąga, wciąga szkocja polska: nie nadaje się do pracy w fabryce do zbierania głów kaparów i papryk jestem stworzony by się z wami bawić szparagi mówią: sezon już dobiega końca. a bloki są pełne staruszków cebuli marchwi pietruszki i klepsydr na tym osiedlu wieje wiatr wspomnienie sentyment pni lip brzóz z wyrytym: kocham Klaudię w sercu skaleczonym nożem
  4. @FaLcorN masz prawo do takiej opinii :)
  5. @bazyl_prost tak pozdrawiam j
  6. Ono jest celowe :) Pozdrawiam j @FaLcorN cały tekst to tylko ironia i żart, widać to również w formie i środkach artystycznych @janofor zresztą spójrz na liczbę powtórzeń w co drugim wersie
  7. @Gosława pewnie, że nie urazilas, a nawet trochę zaintrygowałaś, bo wskazałaś fragmenty, które ja bym z tego wiersza "wywalił". Szczęśliwej wiosny J
  8. @Gosława Wydaje mi się, że ten tekst wymaga przeredagowania. To miał być szkic, ale się pospieszyłem i wstawiłem go na forum... @Gosława Mogłabyś wskazać momenty, które Cię zatrzymały? Z chęcią zestawiłbym je z tym co ja uważam za dobre w tym tekście.
  9. Non finito Wy! Trzymajcie się z dala! Cała niewtajemniczone – cisza! – boską posługę ... zajebać w klamę tak że drzwi staną otworem przejść przez nie tylko po to żeby poznać smak wędrowania poznać zapach amoniaku ścisnąć ją za pośladki tylko po to tylko po to tylko po co skoro cię już dawno nie ma wrócić – A KTO NIE CHCIAŁBY WRÓCIĆ? do młodego ciała piersi z tytanu i dwóch paczek papierosów wrócić którędy to było? przez bramę przez most i tory przez ciebie to wszystko potem prostą linią potem płynąć amoniakiem błyszczeć się w żabce po kolejne piwo stać się supermanem i uratować kogoś swoim upadkiem dać mu łyka zespołu odstawiennego gładzić włosy w rytm fellatio przemawiać tak: Cieszę się skarbie, że jesteś obok mnie. Że ten cichy szept, jest głosem sumienia. Że się ułoży, że nadużywam że koisz pragnienie… ...tak zdrowo i w punkt. Trafiasz. Trawisz. Troisz się i głaszczesz mnie, jakbym był kimś ważnym – na przykład Szachem, którego się boi dosłownie każdy… ...w Afganistanie, w kraju heroiny. Ale to daleko. Ale to przyschnięty płaz na wiejskiej drodze żaba płaszcz rozkminy nad przemijaniem.
  10. @APM nie wpiszę 😂
  11. @Ernest Guzik zapoznaj się z proklityką i enklityką — to jest często pomijany temat w sylabotonicznej poezji polskiej. Ja na przykładzie tego wiersza widzę, że nie znasz tych terminów, bo akcent co drugą sylabę (trochej) zdecydowanie się rozjeżdża.
  12. @piąteprzezdziesiąte @Berenika97 Dzięki <3 Janofor
  13. @Autor_Nieznany super. Tylko ostatni rym mi nieco zgrzyta - paradoksalnie, swoją gładkością. Może mi się wydaje, może nie mam racji, ale jego "częstochowość" psuje, moim zdaniem, nastrojowość wiersza. Pozdrawiam J
  14. @andrew to nie potrafi czy na pecha? ;) Czyżby ten tekst był inspirowany poezją lingwistyczną? @APM podasz źródło tych badań? Zaintrygowałaś mnie, bo życiowe doświadczenie temu przeczy. Ale może moje obserwacje są zbyt płytkie. Pozdrawiam J
  15. @Ernest Guzik oj mało, mało. Jak mówi stare porzekadło — apetyt rośnie w miarę jedzenia. Podoba mi się, ale może spróbowałbyś zastosować sylabizm? Na początku jest trudno, ale później przychodzi to naturalnie i sprawia wielką przyjemność. Pozdrawiam J
  16. @iwonaroma śmiech przez łzy? Iwono, powiedz mi, czy ty gdzieś publikujesz? Obserwuję od dawien dawna Twoją poezję. Uważam, że jest na wysokim poziomie. Szkoda, żeby nie dotykała papieru. Pozdrawiam J
  17. Haikai roztopy, śnieg drży mam słońce, wiatr i niebo w drzwiach złamał się klucz nie dzwoniłem, bo byłaś zajęta patrzeniem w sny lutowy wieczór to dopiero początek końca krótkich dni spóźniają się latarnie i tak przez całą zimę czas umierania poprzedza czas narodzin w naturalny szyk bije dzwonem, sercem drzew i tak przez całe życie
  18. święta gorzki miód podwórkowy kasia wyjęła z wahaniem stary kryształ karafki zagrzał się nieco pod kurtką mimo to zachwyty gorzały parnym od dumy uśmiechem w glinie sterczał na baczność wazon goździków i róż bo na tym cichym osiedlu niegdyś odlano z betonu smoczy łeb wraz z popiersiem pięknej danuty spod szóstki
  19. @bazyl_prost kłaniam się
  20. Oszukana tercyna Czy to jest zła moc czy to lód tnie jak szkło? Lub czczy krzyk gry słów i świt skrzy jak w snach czart? Wiem, że spadł śnieg, mróz, a twój blask we mnie dmie Nieokiełznaniem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...