Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

iwonaroma

Mecenasi
  • Postów

    13 150
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    44

Treść opublikowana przez iwonaroma

  1. ... Państwo dzieli... obywateli - nawet po śmierci! ;) Wiem, że hindusi tak wierzą i może mają rację w przypadku opornych dusz, które trzeba z materii po prostu wykurzyć ;) Jednak wysokorozwinięte dusze same decydują kiedy wyjść, nie trzeba ich tak ogniem poganiać ;) No nie, trochę 'żartuję ' - coś z tym ciałem trzeba zrobić, fakt. Natomiast związek duszy z ciałem dopóki ono jest widzialne... może tak, ale niekoniecznie bezpośredni, bo przecież są relacje osób, które z ciała wyszły w różnych okolicznościach. Można powiedzieć- to tylko relacje, ale gdzieś ziarno wiedzy tkwi Najlepiej samemu to sprawdzić, wówczas nie będziemy wierzyć a będziemy wiedzieć :) Dzięki za komentarz i również pozdrawiam ?
  2. Tak. W dzieciństwie byłam na wiejskim pogrzebie. W jednym pokoju leżał zmarły, w drugim toczyło się codzienne, rodzinne życie, w trzecim bawiły się dzieci. Co jakiś czas przybiegaliśmy do "dziadka" popatrzeć. Nikt się nie bał. Paliły się gromnice, co jakiś czas starsi wchodzili się pomodlić. Tak, rzeczywiście te trzy dni i noce są ważne, bo na ogół - tyle jeszcze przebywa dusza w ciele. Zakopywanie ciała wcześniej jest z duchowego punktu więc karygodne, to narażanie duszy na dodatkowe, niepotrzebne cierpienia. Teraz, by szybko pozbyć się problemu ;) pogrzeby organizowane są na łapu capu i obcymi rękoma. W bloku nie może być zmarły, bo trumna nie zmieści się do windy ;) Gromnica? Kto by o tym myślał, poza ty to jakiś przeżytek ;) Natomiast światło gromnicy wprowadza dużo spokoju, kto lubi palić świeczki ten wie. Boimy się śmierci ale wypierając ten lęk powodujemy, że on się będzie potęgował w momencie, gdy nas to spotka. Nie ma oswajania, przygotowywania się. Takie czasy ;) Dzięki i również pozdrawiam.
  3. :) Turpizm jako ukazywanie takiejże strony życia jest ok. Stwierdzamy, że coś takiego istnieje ('hardrock życia' :) super określenie :)). Natomiast dążenie do turpizmu to już nie jest fajne... Ale my nie dążymy do tego, co nie? Po prostu opisujemy świat, ten, który jest. Dzięki za komentarz i przywołanie naszych uznanych poetów :) @GrumpyElf :) Dzięki za serduszko
  4. @dot. :) dziękuję
  5. @Leszczym :) dziękuję
  6. @Leszczym :) dzięki
  7. Robisz dobrą robotę, bo informacja w poezji... to nie takie częste :) (żeby nie powiedzieć rzadkość ;))
  8. Bardzo ciekawie :) I poetycko!
  9. Ładny minimalizm. Pozdrowienia :)
  10. Delikatnie i szczerze. Życzenia najlepszego :)
  11. Dzięki :) Przemyślałam uwagi. Pierwiastki - nie jestem jakoś specjalnie do nich przywiązana w tym wierszu, ale fajnie mi wybrzmiewa gra głosek: pierwiastki - pierwiosnki :) wyrosną - wiosną --- byłby nieco zabawny rym a tego chciałabym uniknąć, stąd zostawię wzrosną - i tu też gra brzmieniowa - wzrosną wiosną pierwiosnki No i te włosy na poduszce :) Fakt, dotyczy to tylko długich prostych włosów - to rozsypywanie się w różnych sytuacjach. Zauważ, jak dziewczyna rozpuszcza koński ogon - włosy rozsypują się! Na poduszce... nie chodzi o włosy wypadnięte :) (fuj ;)). Ale przy długich prostych włosach obrót głowy powoduje rozsypywanie się (trzeba też założyć, że włosy są umyte ;) wtedy dobrze się "rozsypują". Też rozsypują się w sytuacji intymnej ,ale tu już nie będę drążyć ;) Ale faktycznie, wers może być do wymiany, bo co z włosami krótkimi bądź/i kręconymi? Nie rozsypują się :( Tylko nie mam za bardzo pomysłu, co się jeszcze ładnie rozsypuje. Konfetti w karnawale? Może coś mi jeszcze wpadnie do głowy. To "nie szkodzi" usunę - fakt, trochę razi. Choć chodziło mi o to, żeby nie czynić człowieka obojętnym, że tylko ślepe siły natury tu rządzą. Że człowiek ma też wgląd, coś zauważa. No, ale nie można robić całej roboty za czytelnika ;) w końcu jest inteligentny i sam czyta między wierszami :) Jeszcze raz dzięki za wnikliwe czytanie, również pozdrawiam :) Żartuj, żartuj, lubię Twoje żarty. Zresztą... tylko humor jest nas w stanie uratować ;) A to nie wiedziałam, że grabarze mają problem... ale to możliwe, że współczesne ciała to nie to samo, co niegdysiejsze :) Zresztą... łatwo to sobie uzmysłowić, jak rozkładają się żywe zęby a jak sztuczna szczęka ;) Z miodu kremowanego skorzystam :) a z mojego skremowanego ciała też będzie, mniemam, jakaś korzyść ;) dzięki i zdrówka :) Bardzo dziękuję :) również pozdrawiam No tak... ciało konieczne by przeżyć to i owo, zrobić to i tamo, być tam i ówdzie ;) @corival @opal @Ewa Witek @Michał_78 podziękowania :)
  12. :) Taka była moja intencja :) dzięki również serdecznie :) Ale nie wystraszyłam? :) Przyprószenie załagodziło :) Bardzo dziękuję i również zdrówka :) Dziękuję bardzo :) i odwzajemniam pozdrowienia :)
  13. :) To się cieszę, że wywołał uśmiech :) Radzisz sobie bardzo dobrze bez weny, a gdyby trzeba było... to masz zdolności dyplomatyczne :) powinna Cię słuchać :) Również pozdrawiam @zyzy52 podziękowania :)
  14. Głowa w rywalizacji najważniejsza, nawet jakby się wydawało, że to rola mięśni :)
  15. Rola trenera jest ciężka ale nektar sukcesów spija głównie zawodnik :) Trochę mi to przypomina rolę szerpa w sukcesie wspinacza wysokogórskiego :) No, ale zawodnik też wykonuje ciężką pracę. Jestem fanką Igi :)
  16. rozkłada się brzydko nie tak jak skrzydła motyla do lotu ramiona na widok przyjaciela płatki kwiatu ku słońcu ciało rozsypuje się nieładnie nie tak jak piaski na pustyni koraliki w rękach dziecka włosy dziewczyny na poduszce zakopiemy ciało w ziemi by nie widzieć i nie czuć rozpadu pierwiastków. wiosną wzrosną pierwiosnki
  17. Mnie nie fundujesz grafomanii. Nie wiem czemu niektórzy tak łatwo podpinają się pod "nam". Jest klimat w wierszu. Mnie tylko deczko przeszkadza w zbliżeniu 'zazębione' 'zęby'. Pozdrowienia
  18. @huzarc :)
  19. ;) to pozory. Ja mam z weną wieczne problemy :) ale jestem cierpliwa :);) Również zdrówka
  20. ;) A, bo ja taka nudna jestem... i w dodatku wciąż się powtarzam... :( (Te twoje pozdrowienia kojarzą mi się z dziennikiem telewizyjnym :) Najpierw przekazują w nim wieści o wszelkich tragediach, które się wydarzyły w ciagu dnia a później życzy się nam spokojnego wieczoru :))
  21. O, to miło mi bardzo :) Również zdrówka
  22. poza swoje położenie nie sięgam po cudze ręce głowę i serce jeśli nie chcą się łączyć pozostaję w sobie (tu i tak mam wszystko)
  23. Przemawia. Zastanawiam się, czy 'życie' może z wielkiej litery lub 'Śmierć' z małej. Pozdrowienia
  24. ;) Wiersze porzucone cierpią :) coś z nimi faktycznie trzeba zrobić... :) Nie lubisz słowa wena? :) Ja lubię bardzo. Kojarzy mi się z welonem a w dalszej kolejności z... nie, nie ze ślubem :) tylko prosto - z tiulem. Tiul z mgłą, białymi koronkami i tajemnicą :) Dzięki i również pozdrawiam @corival @Natuskaa @Marek.zak1 Podziękowania :)
  25. kiedy ją wołam obrażona (nie będzie się zniżać do takiego poziomu ;)) a gdy odchodzę odchodzi od zmysłów zalewa się łzami i szepcze 'proszę...' a prosić umie słodko więc wracam (idiotka!) ona znów buzia w ciup szlifuje piórka do tyłu odrzuca fale wierszy nie patrzy mi w oczy pod nosem coś burczy... i jak tu pisać z kimś tak chimerycznym co stworzę - zaraz wyśmieje gdy postanawiam rzucić poezję krzyczy: 'co się z tobą dzieje?! weź się kobieto do roboty i tak nic innego nie potrafisz więc o co te fochy?!' zgłupieć z nią można lecz bez niej... wiersz się nie klei odkładam pióro smutnieję w tej chwili. zerkam w lustro Wena?! :) nie, to tylko Iwona bez Weny. kompletnie zwierszona.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...