W moim ogrodzie ukryłam chwile,
skrzętnie schowałam pod krzakiem
hortensji
naprawdę, wtedy już dobrze wiedziałam,
że nic nie jest wiecznie,
przypisane miłości
a ona wciąż rosła, kwitła,
latami skrywała przebłyski szczęścia
ciebie już nie ma,
a krzew wciąż pamięta,
co roku w płatkach czytam dawne chwile,
w moim ogrodzie oprócz dni ukrytych
niektóre lekko uniosły motyle
i odleciały
przede mną jeszcze wiele niezbadanych.
18.03.2018r.