-
Postów
4 903 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Arsis
-
@Mitylene
-
W drodze do Kafarnaum
Arsis odpowiedział(a) na Mitylene utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Mitylene -
@Somalija tak, ale część wywalam, bo puste
-
@violetta tylko pogratulować tej wspaniałości @violetta Aga zaraz nas wygoni i tyle z tego będzie
-
@Somalija ale nic cię nie rusza, Aga, albowiem jesteś z kamienia... @violetta ja? komiczny? przecież nie wypowiedziałem żadnego żartu...
-
@Somalija myślałem, że ty
-
@violetta oj to musiało być bardzo nastolatkowo temu... to moje ulubione czołówki programów z tamtych lat.... 1). czołówka Sondy z muzyką Mike'a Vickersa pt. "Visitation" tu oryginał *** 2) czołówka do programu magazyn kryminalny 997 z motywem muzycznym pt. "Cronos" grupy Chase z płyty "Ennea" tu masz oryginalny utwór. wyłap ten fragment... *** 3) sensacje xx wieku z podkładem do muzyki Johna Irvina "States Evidence", z płyty Murder, inc tu masz oryginał *** 4) Sportowa niedziela z podkładem z fragmentem muzyki Vangelisa z płyty "Spiral" oryginał z płyty więcej grzechów nie pamiętam
-
Stoję pod tym drzewem, co wtedy. W niemodnym garniturze i w krawacie uwiązanym krzywo. I stoję spragniony miłosnego chleba: a nuż coś z tego wyniknie? Pod tym cieniem skrzydlatym i bystrym od oddechów letniego popołudnia, od wietrznych westchnień oczekiwania. I czekam, jak czekałem wtedy. O tej godzinie, w której gołębie i wróble... I ptaki inne. I inne… I kwiaty różane, których woń, aromat i barwa… Otwarły się szeroko, zdziwione tym upojeniem słodkim. Wiesz, czekałem długo. I czekam nadal. Tutaj. O tej godzinie sennej. Na wpół-wieczornej i tkliwej. W liliowej poświacie obłoków. W tej dolinie słońca i mgnień utajonych, i trawy. A kiedy przyjdziesz umówiona… Bo przyjdziesz, prawda? A więc, kiedy dostrzegę ciebie w oddali z kosmykiem włosów przesłaniającym ci twarz, bo dzisiaj wiatr tak jakoś plącze gałęzie, szeleści. I chwieje, tarmosi… Wtedy podejdę do ciebie w tej niepewności okrutnej: czy ty, czy ty… Lecz najpierw podejrzę w utajeniu i ciszy. Ciebie. Więc patrzę jak patrzyłem wtedy. I napatrzeć się nie mogę. Gałązka muska mnie po skroni, łaskocze, kiedy rozchylam czujnie wiotkie łodygi krzewu, co znienacka stanął tuż przede mną. I widzę liście i płatki, i sok lepki tworzący białe ślady. I cień wąski między mną i tobą. Tej gałązki między nami. Po którym przejdę, jak po kładce nad strumieniem rwącym. Dużo tu światłocieni, ostrego chiaroscuro. I tej jakiejś cichej melancholii, której szum aż nadto tężeje w sześcianach powietrza, których ciepłe wargi przypadają do moich warg spragnionych. Do twoich. Czujesz? Właśnie gładzę twoją twarz przypadłą do mojej, A twoje włosy, a twoje... Kładą się miękko pod dotyk moich palców przeczesujących je czule... Portugalczycy nazywają to „Cafuné”. Ty wiesz. I ja wiem. Nasze słowa. Wszystko to, co chcieliśmy sobie powiedzieć, powiedzieliśmy w poświacie księżyca, co spływa teraz smugą srebrną. perlistą. A więc to już tyle upłynęło czasu? To już tak późno? Nie. Proszę! Nie odchylaj głowy, nie oddalaj zmyślnych ust! Choć wówczas odsłonisz swoją gładką szyję. A wtedy moje usta chciwe… A wtedy moje szepty na twojej drżącej skórze... Zostańmy tak. Jeszcze. Choć jeszcze… (Włodzimierz Zastawniak, 2026-02-05)
-
@violetta to był kiedyś przebój...
-
@violetta zaraz, zaraz, czy przypadkiem Vanessa nie miała takiego przeboju, jak to się nazywał... aa, już wiem: Zule w taxi??
-
@violetta elektryczno-elektroniczny mix... przesiaduję na innej planecie, dlatego...
-
@violetta jak wejdę do rzeki, to jeszcze większa zeżre mnie rdza...
-
@Somalija niestety, Aga, nie ma we mnie nic kuszącego... jedynie kurz, pajęczyny i rdza...
-
@Somalija ładnie już musisz mieć, kolorowo...
-
@Somalija otóż nie, same zardzewiałe truchła...
-
@Somalija interesujące są te sprężynki, szukałem takich i jakoś nie znalazłem, mimo że długo grzebałem w starym zegarku...
-
@violetta ale tam grają...
-
-
-
@violetta przecież są kwiaty, świece...
-