Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Andrzej_Wojnowski

Użytkownicy
  • Postów

    3 546
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    39

Treść opublikowana przez Andrzej_Wojnowski

  1. Dziękuję, ale do pięknych i wzruszających to jeszcze dużo brakuje. Pozdrawiam.
  2. Gotujesz pięknie także w słowach Pozdrawaim
  3. Na krzyżu wisisz z krwią na koronie dwa tysiąclecia krzyczą o Tobie w wiejskiej kapliczce w każdym kościele patrzysz wciąż na nas gdy nawet nie chcemy po co Ci był ta cała męka wiedziałeś jaka jest ludzka wdzięczność kielich goryczy nie był z rozkoszą czy warto było zapytam - po co cóż się zmieniło że samochody zamiast piaszczystych są twarde drogi te same myśli te same pragnienia dwa tysiąclecia nic się nie zmienia dalej są biedni dalej bogaci dalej kapłani żyją inaczej mówiąc że głoszą Twoje nauki wykorzystują ciągle lud głupi przecież nie o to Tobie chodziło boskim przesłaniem miała być miłość nadzieją byłeś dla wielu ludzi ty jesteś dobry niedługo wrócisz
  4. Dla Kobiet. Cóż mam takie urocze sąsiadki. Pierwszy tekst to młodość, a "Wiatr " dojrzałość. Miło mi że się podobają moje pierwsze teksty. Dziękuję Pozdrawiam Niestety Monika nie chce nic śpiewać więcej , tylko grać na basie - co robi również doskonale. Dziękuję i pozdrawiam
  5. kamienie szronem lat minionych przykryte milczą jak zaklęte czasem zielenią zamigocą jakby pytały cię dlaczego dlaczego ciągle tu przychodzisz to co już było nie powróci wybrałeś asfaltową drogę za późno jest żeby sie smucić lubiłeś proste rozwiązania te było zbyt skomplikowane odeszła dawno wczesnym rankiem ty nie krzyknąłeś – wróć kochanie nie było słowa pożegnania naiwnie wierzysz że powróci może jesienny wiatr przygoni ostatnią szansę ci podrzuci
  6. Dziwisz się. Takie są Polki. Czy krakowskie przedmieście, czy monciak , czy międzyzdroje tam zawsze i wszędzie pięknych Polek roje. Nic odkrywczego. W wierszu PL kojarzy mi się z fredrowskim Albinem chyba nie tędy droga Pozdrawiam
  7. Co mamy robić wtedy: Ja idę w kierunku mistrza Młynarskiego; Tylko pamiętajmy o uczciwości w relacjach. Nie wyjdzie - trudno. Życie różne dania gotuje. Pozdrawiam
  8. Dla psów są schroniska - dla nich ? Nie napiszę. Jestem zwolennikiem jasnych rozwiązań - takich żeby nikt nie płakał. Dziękuję i pozdrawiam
  9. Jeszcze nie , ale nie wykluczam takiej opcji Na razie nic nie wskazuje na to że tak będzie. Radzę sobie. A teksty narodziły się przypadkowo. " Kiedyś, nocą przy ognisku z sąsiadami grillowałem po kolejnej porcji whisky propozycję usłyszałem spróbujemy - czemu nie dzisiaj śpiewać każdy chce towarzystwo grać umiało ale tekstów było mało ja najstarszy piątka plus odebrałem to jak mus pisać nigdy nie umiałem ale coś nasmarowałem była płyta i koncerty https://tujon.bandcamp.com/releases ( nie odpowiadam za reakcje po wysłuchaniu - lepiej nie słuchać) ale sukces to niewielki Teraz krótką przerwę mamy a ja piszę dla zabawy" Pozdrawiam Magdaleno. Twoje imię kojarzy mi się zawsze z : Tekst kicz ale jak pisał Dostojewski - "duszoszczypatielnyj"
  10. Utwór znam, ale nie pamiętałem tytułu. Masz rację, ale myślę że Anna mi to wybaczy. Śpiewa teraz w najlepszej orkiestrze świat i taki wiejski tekściarz przemknie niezauważony. Dziękuję i pozdrawiam
  11. kiedy przyjdzie rano pijany w sztok i powiem kochanie to był błąd na kolana padnie z pękiem róż bredząc o pomyłce winny los zacznie obiecywać skądś to znasz słyszysz taką śpiewkę już nie raz nie mów nie otwórz drzwi szeroka zamach weź psa ze smyczy warto spuścić też walnij go z otwartej w oko mierz może i zobaczy jak jest źle laptop i walizkę oknem rzuć powiedz że to koniec wspólnych dróg uwolnij się
  12. Alu nie. Ona nie zdąży - zawsze proszę pierwszy . Nie znam innych opcji. Wiersz miał być o czymś innym, ale nie mogłem go opanować. Napisał się sam. Tylko wciskałem klawisze. Pozdrawiam jak zawsze czule i serdecznie niech słońce weny świeci ci wiecznie.
  13. O mnie nie , chociaż ma ten świat w de. Pewnie jakiś noblista - pokojowy. Pozdrawiam.
  14. Dzięki Waldi. Co prawda słabo tańczę ale podobno nieźle improwizuję. Niech moc będzie z Tobą a życie przygodą dobra wena twórcza niech Cię nie opuszcza. Pozdrawiam
  15. całe życie przetańczę z tobą wybaczę każdy krok i walca prawą nogą i w tangu płochy wzrok fokstrota zmienisz w sambę zrozumiem - słaby słuch dobrze czarujesz rumbą gorącą płomieniem róż a gdy zagrają cza - czę zanucę ci tak tak być zawsze parą z Tobą jedno marzenie mam tylko mnie poproś do tańca na parkiet wspólnego życia miłość jak pomarańcza ciągle słodyczą zachwyca
  16. Chciałem napisać o czymś innym, ale tradycyjnie wiersz napisał się sam. Nie wiem o co chodzi, wybieram temat, zaczynam pisać a wychodzi zupełnie cos innego. Dziękuje Waldi i pozdrawiam
  17. Chyba Szymborska pisała: " Bez tej miłości można żyć mieć serce puste jak orzeszek .." Tak że są różne rodzaje miłości: Pozdrawiam.
  18. Za dużo ? Dalej chcę. Tylko kwestie egzystencjalne mnie ograniczają. Ale nie rezygnuję. Znajdę w końcu drzwi. Też tak chciałem. Zmienię. Dziękuję i pozdrawiam PS. Unikaj parawanów. Czasami brak wiary w siebie. Po latach widzę że to był błąd. Lenistwo też - masz rację. Dziękuję i pozdrawiam.
  19. Miotam się zamknięty parawanem marzeń nigdy niespełnionych pozszywanych z części płótna lat minionych nicią niepamięci kryjąc rozwiązanie jeszcze aktualne gdzie wyjście – wokoło widzę tylko ściany rosną użyźnione grzechem zaniechania jak szyba pancerna rozbić się nie dają noc jakoś przeczekam spróbuję znów rano codziennie od nowa te same problemy przyfruną o świcie szybkim bumerangiem z napisem na rogach że mogłem inaczej próbuję odrzucić – powrócą niestety przypomną jak zawsze że za mało chciałem marzyłem być wielkim a zostałem małym
  20. Ja z kolei patrzę na miłość okiem chemika. Czasami żeby doszło do reakcji potrzebny jest odpowiedni katalizator, wtedy produkt jest trwały i po latach można nazwać go szczęściem. Czasami jest to reakcja jądrowa polegająca na wymianie płynów ustrojowych i najczęściej produkt jest wybuchowy. Problem w tym że te dwie reakcje na początku przebiegają podobnie i trudno je odróżnić. Pozdrawiam Raczej nie mam na to wpływu. Miłość to wiatr, który kieruje żaglowcem na oceanie życia. Czasami na błędne skały, czasami na wyspy szczęśliwe gdzie w gąszczu namiętności jest święty Graal. Mężczyzna - model prosty raczej płynie z wiatrem. Pozdrawiam
  21. Gra ? Rubik to nie tylko gra o niej ale też śpiewa Pozdrawiam
  22. Na początku była Armia Czerwona HISTORIA O STWORZENIU ŚWIATA po rosyjsku (rzecz się dzieje dawnymi laty w radzieckiej szkole przycerkiewnej) Adin raz priszoł pop k’swaim uczenikam i skazał: Nu rebiata, cwiety wy mai zołotyje – siewodnia raskażu ja wam a tom, kak Bog sdiełał swiet. Spierwa ni ch.ja na swietie nie było. Bog sideł w swojej komnatie, czochraja swaju biełoju borodu i ni ch.ja nie diełeł. Adin raz priszoł Bog do swojej baby i sprasił: „Nu, baba, skażi ty mnie – sdiełat’ li swiet, ili niet?” „Kak ty choczesz – atwietiła baba – tak Ty Bog”. I Bog sdiełał swiet. – znaczitsa: sołnce, łunu, ziemliu, zwiozdy… I Bog sdiełał toże oczeń krasiwowo parnia. Eto był Adam. On swabodno guliał, kuszał i srał gdie papał. Adin raz priszoł Adam k’Bogu i skazał: „Tawariszcz Bog, sdiełaj mienia babu”. „Na ch.j tiebia baba?” – sprasił Bog. „Jeb.tsa choczet, a u mienia baby niet!” I Bog sdiełał jemu babu. Eto była Jewa, blat’ praklataja. Ani swabodna gulali, kuszali i jeb.lis’ skolko ugodno. Adin raz priszoł Bog k’ludiam i skazał: „Nu rebiata, cwiety wy mai załatyje, u mienia w sadu nachoditsa adna jabłoń, katora imiejet oczeń krasiwyje jabłaki. No pizdit’ ich wam nie nada! Kak by wy padpizdili chatia adno jabłoko, tak ja was w ch.jam iz Raja wybraszu.” No Jewa, blat’ praklataja, padpizdiła dwa kiłagrama jabłok pierwowo sorta. I tak Bog prisłał k’nim Michaiła Archangieła, katoryj ich w ch.jam iż Raja wybrasił. Kagda Adam naszołsa na Ziemlie, on s’razu pastupił w Krasnuju Armiu. Adin malcziszka w szkolie padniał ruku i sprasił: „Tawariszcz Pop, Tawariszcz Pop – mnie każetsa, szto Krasnoj Armi totczas jeszczio nie było!” „Durak s tiebia, malcziszka – skazał pop – Krasnaja Armia była, jest’ i budiet wsiegda!” Pozdrawiam
  23. Ta prawdziwa to polega raczej na dawaniu, przynajmniej takiej wersji się trzymam. Dziękuję i pozdrawiam Dziękuję Alicjo i pozdrawiam
  24. Nie pomyliłeś się.- to ten Święty Graal Dziękuję i pozdrawiam
  25. w ciemnym gąszczu gniją marzenia takie stare jak stary ten świat ale ona nie chce umierać wierzy jeszcze że los szansę da z każdym rokiem jest coraz trudniej nie nadchodzi miłości wiatr otulona nadziei futrem czeka słów których wciąż brak tak by chciała w końcu usłyszeć dla nich wszystko mogłaby dać one złotem zabłyszczą w ciszy warto umrzeć czując ich blask
×
×
  • Dodaj nową pozycję...