Zamówiłem seans. Wróżka siedziała przy stole.
Wyciągnęła figurki i kość słoniową. Opowiadała o szamanach.
Potem położyła różaniec i księgę. Wspominała o niejednej wierze.
W ruch poszły karty.
W końcu postawiła szklaną i elektryczną kulę. Przeglądała się w niej.
Niespodziewanie ona pękła. Rozsypały się okruchy…
Wszedłem do mrocznej szafy.
Wisiały: koszule, czapki, peruki…
Ciotki?
Niedbale były położone maski.
(Bohaterka jest aktorką.)
W głębi szafy jest sekretny schowek.
Przed nim stoją niewymiarowe kozaki.
Gdy opuściłem szafę,
usłyszałem stukot.
Kroki ciotki?