Zamówiłem seans. Wróżka siedziała przy stole.
Wyciągnęła figurki i kość słoniową. Opowiadała o szamanach.
Potem położyła różaniec i księgę. Wspominała o niejednej wierze.
W ruch poszły karty.
W końcu postawiła szklaną i elektryczną kulę. Przeglądała się w niej.
Niespodziewanie ona pękła. Rozsypały się okruchy…