Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'głowa' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Fraszki i miniatury poetyckie
    • Haiku
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy literackie
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o portalu
  • Różne

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Znaleziono 3 wyniki

  1. Zostałem w ciszy, która dusi bardziej niż krzyk, jakby świat zatrzymał się dokładnie w chwili, gdy odeszłaś. Nie ma tu już nic tylko ja i pustka, która rozrywa mnie od środka kawałek po kawałku. Smutek nie jest już uczuciem to coś, co siedzi mi w klatce i nie pozwala oddychać. Każdy wdech boli, jakby powietrze było za ciężkie, jakby Twoja nieobecność miała swój własny ciężar. Czuję to fizycznie ten ból w klatce piersiowej, jakby serce próbowało bić mimo tego, że już nie ma dla kogo. Jakby pękło i zostało tak… niedokończone, zostawione dokładnie w momencie, gdy Cię straciłem. Najbardziej niszczy mnie to, że nic nie mogłem zrobić. Stałem i patrzyłem, jak odchodzisz z całym moim światem, i byłem kompletnie bezsilny jak ktoś, kto tonie, ale nawet nie ma siły krzyczeć. I teraz mam żyć ze świadomością, że to nie ja będę obok, kiedy będziesz iść przez życie. Że ktoś inny będzie słuchał, jak opowiadasz o swoim dniu, że ktoś inny będzie tym, do kogo wrócisz wieczorem. Ktoś inny będzie Cię przytulał, kiedy będziesz słaba, kiedy będziesz szczęśliwa, kiedy będziesz sobą. Ktoś inny przeżyje z Tobą wszystko to, co miało być naszym „zawsze”. A ja? Ja zostałem z myślą, która rozdziera mnie najbardziej że już nigdy nie będę mógł Cię przytulić. Nigdy. Nie będzie już tych chwil, tych spojrzeń, tych oddechów obok siebie. Nie będzie ani tych najlepszych momentów, ani tych najgorszych, które mieliśmy razem przetrwać. Jakby ktoś zabrał mi całe życie, a zostawił tylko wspomnienia, które bolą bardziej niż brak. Ten ból w klatce nie mija. On tylko przycicha, żeby za chwilę wrócić i przypomnieć, że straciłem coś, czego już nigdy nie odzyskam. Że straciłem Ciebie. I wiesz co jest najgorsze? Że mimo tego wszystkiego… dalej bym Cię wybrał. Jeszcze raz. I jeszcze raz. I jeszcze tysiąc razy. Oddałbym wszystko, żebyś wróciła. Dosłownie wszystko nawet to, co ze mnie jeszcze zostało. Bo ja nie chcę świata bez Ciebie, nawet jeśli muszę w nim dalej żyć. I gdzieś głęboko, mimo całego tego bólu, trzymam się tej jednej, ostatniej nadziei że nasze drogi jeszcze kiedyś się spotkają. Że to nie był nasz koniec… tylko przerwa, której nie rozumiem. bardzo bym chciał, żebyś wróciła. Proszę wróć.
  2. Czuję się zagubiony. Jakbym miał w sobie dwie osoby. Jedna pcha mnie do przodu, każe wstawać, udawać, że jestem silny. Druga ciągnie mnie na dno, stoi w miejscu i rozdrapuje wszystko, co dawno miało się zagoić. Kiedy ona wygrywa, wszystko we mnie cichnie. Zakładam uśmiech, żartuję, żeby nikt nie pytał. A w środku siedzę sam ze sobą i z nią. Czasem czuję, że nie wytrzymam. Maska pęka w najmniej oczekiwanym momencie, śmiech staje się krzykiem, a każdy gest i słowo wydają się fałszywe. Chciałbym krzyczeć, płakać, uciec… Ale nie wiem dokąd. I wtedy wszystko wybucha. Nie mogę już nic kontrolować. Słowa kipią w głowie, jakby ktoś je wrzucił do ognia. Serce bije za szybko, a dłonie drżą. Nie wiem, kim jestem, a może wiem za dobrze i to boli jeszcze bardziej. Chciałbym, żeby ktoś zobaczył, ale nie potrafię zdjąć maski. Boję się, że jeśli ją zdejmę, to wszystko, co myślę i czuję, wyleje się na świat i zmiażdży mnie. I mimo tego wszystkiego, wciąż oddycham. Nie wiem, jak długo, nie wiem, po co, ale czuję, że w tym oddechu jest coś mojego resztka mnie, która jeszcze chce iść dalej. Może nie wiem dokąd, może nie wiem jak, ale na razie idę krok po kroku, nawet jeśli każdy boli.
  3. Pewien szlachcic mistrzowi raz zadał pytanie, czy następne jak pierwsze bywa miłowanie. - To jest tak, jak na wojnie, pierwsza ścięta głowa, pozostanie w pamięci, jako wyjątkowa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...