Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'głowa' .
-
Czuję się zagubiony. Jakbym miał w sobie dwie osoby. Jedna pcha mnie do przodu, każe wstawać, udawać, że jestem silny. Druga ciągnie mnie na dno, stoi w miejscu i rozdrapuje wszystko, co dawno miało się zagoić. Kiedy ona wygrywa, wszystko we mnie cichnie. Zakładam uśmiech, żartuję, żeby nikt nie pytał. A w środku siedzę sam ze sobą i z nią. Czasem czuję, że nie wytrzymam. Maska pęka w najmniej oczekiwanym momencie, śmiech staje się krzykiem, a każdy gest i słowo wydają się fałszywe. Chciałbym krzyczeć, płakać, uciec… Ale nie wiem dokąd. I wtedy wszystko wybucha. Nie mogę już nic kontrolować. Słowa kipią w głowie, jakby ktoś je wrzucił do ognia. Serce bije za szybko, a dłonie drżą. Nie wiem, kim jestem, a może wiem za dobrze i to boli jeszcze bardziej. Chciałbym, żeby ktoś zobaczył, ale nie potrafię zdjąć maski. Boję się, że jeśli ją zdejmę, to wszystko, co myślę i czuję, wyleje się na świat i zmiażdży mnie. I mimo tego wszystkiego, wciąż oddycham. Nie wiem, jak długo, nie wiem, po co, ale czuję, że w tym oddechu jest coś mojego resztka mnie, która jeszcze chce iść dalej. Może nie wiem dokąd, może nie wiem jak, ale na razie idę krok po kroku, nawet jeśli każdy boli.
-
Pewien szlachcic mistrzowi raz zadał pytanie, czy następne jak pierwsze bywa miłowanie. - To jest tak, jak na wojnie, pierwsza ścięta głowa, pozostanie w pamięci, jako wyjątkowa.