-
Postów
4 981 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
63
Treść opublikowana przez beta_b
-
Trudno ocenić, co nie zagrało. Było w nas ciepło i było ciało rwące do siebie, jak przedsmak burzy. Pachniałeś mocą nocnej podróży. Ref: Wiem, nie ma sensu nasza przygoda, bo nie ma sensu, a łza się chowa i głos się łamie przy tym refrenie, że nie ma sensu, i nic nie zmienię... Urok rzuciłeś w połowie drogi i namieszałeś mi w głowie - Drogi, między tęsknotą a namiętnością obrysowałam kontur miłości. Ref: Wiem, nie ma sensu nasza przygoda, bo nie ma sensu, a łza się chowa i głos się łamie przy tym refrenie, że nie ma sensu, tego nie zmienię... Dłońmi złożyłeś znany kształt w dali, powypełniałam serce myślami, ale czy prawda to, czy złudzenie? Niepewna siebie, wiem, że nic nie wiem. Ref: Przedziwna była nasza przygoda. Byliśmy blisko, już się nie chowam, choć głos się łamie przy tym refrenie, szansa stracona i nic nie zmienię. Nieznana siła ciągnie za ręce: tańczyć się boję, ale chcę więcej! Może właściwie wszystko zagrało, tylko odwagi było za mało. Tylko odwagi za mało było. i łza się kręci, że się skończyło...
-
Nie wiem co się w życiu stało, że zbudziła się nadzieja - ta co ciągnie wzrok do przodu i ostatnia też umiera. Moja miła, jasna Pani co oświetlasz promieniami w progu domu - witam Cię! Nie wiem co się w życiu stało, jaka była jej przyczyna ale wszystko oszalało i układa się pod finał. Może po to były stopnie, może karma, doświadczenie. po upadkach umiem chodzić i dojrzałość jest też w cenie. Moja miła, jasna Pani co prowadzisz kolorami dziś z radością witam Cię! Nie wiem co się w życiu stało, że zbudziła się nadzieja, życie mnie sponiewierało ale złego dziś już nie ma. Pojawiła się nadzieja: przyszła nie wiem skąd o świcie ocieplila świat wokoło i przyniosła nowe życie. Przyszło słońce o poranku aż rwie ręce do działania oddam pokłon wielkiej Pani dusza ma uratowana!
-
chodź na kompromisik taki malusieńki przestań stawiać rogi wejdź do mej stajenki chodź na kompromisik ty baranie srogi jak się znowu uprzesz potłuczemy rogi chodź na kompromisik taki malusieńki jak nie zejdziesz z tonu nie podamy ręki nie będzie wygranych będą same straty nie bądź tak uparty baranie rogaty! (a tak między nami zadam to pytanie kto bardziej uparty i na czyim stanie)
-
Super! chociaż pierwsza zwrotka przekombinowana w tej inwersji. Reszta zgrabna i prosta. Chyba bym i pierwszą jeszcze raz napisała w prosty sposób, albo się czepiam. Tak czy inaczej odstaje. bb
-
@izabela799 @Marianna_ @Dag @Gosława @corival Moje miłe, to impresja o martwocie (wewnętrznej), zamrożeniuz skamielinie. Brzmi to banalnie, ale przeżywanie jest ożywcze, a łzy podlewają proces; bez znaczenia, czy łzy żalu czy wzruszenia. Dzięki za obecność. bb
-
martwi nie płaczą dlatego pielęgnuję chwile, żeby nie wysychały oczy wiście widzę zamaszyście szczęście da się namalować także akwarelą martwi nie płaczą więc rycz mała rycz
-
I to jest właśnie "pomiędzy :D, albo trochę bardziej na prawo ;) Niby się wszystko zgadza: rym, rytm, zdania, słowa, ale nie wymowa. Wyjątkowo bezsensowny. Jak stół z 3 nogami. Niby stoi ale coś jest nie tak. :D Dawno nic nie pisałam. Trochę mnie zainspirowałaś, choć zboczyłam.
-
Cudem umarł o północy. Stracił "szóstkę", wpadł pod kosę, żeby już nie cierpieć więcej widząc w lustrze pustkę w szczęce. Można śmiać się ze śmierci? To pytanie retoryczne, nie przystoi. Rosyjską ruletkę wymyślił Anglik, ale przyjęła się w Rosji, jako odpowiedź na nudę i brak stymulowania skrajnych emocji. Taka nonszalancja wobec życia.
-
Kiedyś pisałam, że strach przed życiem waży tyle samo co strach przed śmiercią. Ty piszesz, że jest tak samo nieuniknione. Sporo tu skrótów znaczeniowych, ale tym bardziej zatrzymuje. Niezła mini, ściskam. bb PS To cud, że żyję. Czy można powiedzieć, że to cud, że ktoś umarł?
-
przypowieść o mędrcu co zniknął z oczu
beta_b odpowiedział(a) na Pan Ropuch utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Toż to kolejne szczeble rozwoju! Super. Ściskam Ropuszku. bb -
@DrFaust Nie pomogę, jestem twórcą, nie krytykiem. Piszę wiersze regularne. Policzyć wersy, poprawić sylaby, rym dopasować mogę. Ale z treścią nie igram. bb
- 4 odpowiedzi
-
1
-
- smutek
- niepewność
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Niestety, nie. Ale są na to sposoby, chociaż nie chcę być złośliwa.
- 4 odpowiedzi
-
1
-
- smutek
- niepewność
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
a jeśli PO nic nie ma i to nie żadna ściema po prostu nie ma nic - null ściana co świat zasłania i znika wszystko co było przed i potem przyszło jak koniec przedstawienia
-
Piękne!
-
To zdanie, które może nie jest czytelne. Anioł miał chronić czy tłumaczyć podopiecznego. Ale tekst skrajny, dawno nie pisałam coś równie okrutnego - tylko proste rymowanki a tu cegła na łeb, na szyję. Dzięki za obecność, nawet się zdziwiłam. bb
-
Tak, o tym chcialam powiedzieć. I o duszy. Naturalny kierunek jest odwrotny: rodzic daje, tu "dziecko" jest dla niego dawcą.
-
Zabijanie obcych zdaje mi się bardziej neutralne niż "zjadanie" i niszczenie swoich. @JWFA skasowalam wątek boga, w sumie to nie ma znaczenia i odwraca uwagę od przesłania: kanibalizm własnych dzieci.
-
@JWFA nie jestem od rozliczania boga, siebie mogę. @Sylwester_Lasota anioł ma chronić @Sylwester_Lasota człowiek podejmuje decyzje i za nie odpowiada. Jak wytłumaczyć wykorzystywanie (nie miłość czy ochronę) swoich dzieci? Jaka jest wyższa instancja niż rodzic nad dzieckiem? Bóg to przenośnia i strategia radzenia ze skrajnymi uczuciami, że jest wyższa instancja. A która jest najwyższa?
-
Który anioł wytłumaczy kanibalizm własnych dzieci. Produkcję płodu na kolagen, czy komórki macierzyste do obiadu obok smoothie. Mówisz, że to niemożliwe: dusza zabłąkana, selekcja naturalna, przypadek.
-
@8fun tak
-
Patrzyłam w oczy śmierci
beta_b odpowiedział(a) na iwonaroma utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Rok temu myślałam, że wiosny nie będzie. Wiosną płakałam zdziwiona. Dziś się zachwycam grzybami w lesie, że kracze wrona. Śmierć moja nie miała twarzy, lecz dla mnie była prawdziwa, bo czarnym murem przykryła przyszłość, z czeluści gdzieś palcem kiwa. Smutna nie była ani szczęśliwa, straszna, tragiczna, ni urodziwa ale moc wielką czuję na plecach, gdy zbiera żniwo: że jest prawdziwa. Wiersz dobry Iwonko, pozdrawiam, bb -
Czy po sinych grzybach cała będę sina? Czy niebieskie myśli zakwitną mi w głowie? Kto jada siniaki? (bo mam pomysł taki) i najlepszy przepis jeszcze mi podpowie?!
-
@Radosław Ale że co? że lalalala? Nic nie rozumiem...
-
@Nikodem Adamski zmienię, kleiłam w pośpiechu z komórki, mój błąd i niedopatrzenie. Dzięki za uwagę. @Dag Przytulam. Przechodziłam takie żniwa, stąd wiem, że mijają. Pozdrawiam wszystkich. bb
-
@Marek.zak1@Father Punguenty @GrumpyElf to nie jest wiersz o uczuciach, czy pięknie krajobrazu. To tekst piosenki bez refrenu, a może refrenem w tle jest refleksja (i tu proponuję wygrzebać ją sobie samemu). Dzięki mili za obecność. bb