Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

szarobury

Użytkownicy
  • Postów

    264
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez szarobury

  1. Malujesz obraz kobiety, która bierze sobie partnera, a zarazem podsuwa mu siebie. Seks skryty w cieniu słów maluje mi się jako nieco bardziej egzotyczne danie, podane na stół. Ja jestem niepoprawnym romantykiem i bez słowa na wielkie M zbliżenie dwojga ludzi to właśnie tylko spożycie tylko trochę słodszego ciacha. Bez radości z rozkoszy partnera, bez radości dawania siebie, swojej ekstazy, bez poczucia jedności. Ale nie ukrywam, że takie kobiety facetów kręcą. Wiersz w mojej ocenie dobry. Pozdrawiam pięknie
  2. zgubilam czerwone korale
  3. "Pomnożyc dobra nazbierane"
  4. "Mamo już..." była taka reklama ze słodką, małą dziewczynką i bardzo mi się podobała. Co prawda to "już" znaczy zrobiłam siusiu. Cieszę się, że skorzystałaś z mojej propozycji. Musisz przyznć, że zachwałem się jak gentelman - nie dostawiłem Ciebie do ściany lecz dałem możliwość wyboru. Ponieważ teraz to i trochę na mnie to plusuję :) pozdrawiam
  5. Ho ho, cała historia widzę :) i ciekawe wnioski, nie mam właściwie nic do dodania. Może poza jednym. To właściwie dialog - jak wiadomo "myśli" kłębią się jak oszalałe, wiecznie niezaspokojone. Sumienie, to raczej pustelnik, rodzaj mędrca - zawsze wysłucha, nie mówi. Wystarczy gest, żeby "dotarło" ;) Dzięki za wizytę i ciekawy komentarz. Pozdrawiam. Oczywistość dialogu nie zasługiwała na wzmiankę : pozdrawiam :)
  6. Pozdrowienia :) Hajku, mój ty miły czytelniku, ta ręka z trudem przesuwa furke, bo ją łamie reumatyzm... po prostu rdzewieją zawiasy jak w furtce :p...stąd ta furtka... no ale czytelnik ma prawo a ja skłaniam sie do czytelnika pozdrawiam ciepło Na reumatyzm zalecam przykładanie kota. Moje kotki zawsze wiedzą gdzie mnie boli i tam się układają :) a stare wspomnienia najlepiej zabijać nowymi :) pozdrawiam :)
  7. więc znikła mgła, stopiona z mchem wyrosłym nagle u jej kolan. żałował słów. lecz stał się tren i nigdy więcej jej nie wołał lub już nigdy więcej jej nie wołał
  8. Do CK Dezerterów mam nieco osobisty stosunek gdyż żołnierze mojego pododdziału statystowali w tym filmie. Pierwsza część, kręcona w pobliskiej Twierdzy Modlin, oglądana na ekranie przywołuje wspomnienia. Ale to moje subiektywne obrazy nie płynące z Twojego utworu. A w wierszu widzę konflikt pomiędzy "ja chcę i już!!!" a "nie powinieneś". I sentencja, być może tylko moja, że potrafimy w sobie zachlać skutecznie człowieczeństwo. Utwór, który owocuje we mnie refleksją, obrazem czy choćby nastrojem uważam za dobry. Twój zahaczył we mnie o minione obrazy oraz "rzucił myśl". Pozdrawiam pięknie szarobury
  9. Nie umiem odnieść tytułu do treści. Ja swoje wiersze najchetniej numerowałbym. Dla mnie "obudźże się" w powiązaniu z zakończeniem jest niekonsekwentne. Jeśli oczyściła się ze wspomnień to jest raczej w końcu utworu obudzona. A jeszcze "też" z czwartego wersu - dlaczego "też" jesli pierwszy wers sugeruje, że niepalenie mostów jest raczej obyczajem, a nie brakiem umiejętności? Gdyby w pierwszym wersie było "nigdy nie umiała palic..." to wtedy też dalej jest logiczne, a tutaj daje mi tylko nadmiar. Pozdrawiam pięknie szarobury
  10. Piszesz o tym jak łatwo nas zranić i jak niewiele świat to obchodzi. Ziemia odrobinka zagubiona w czelusciach Kosmosu jest zbyt wielka aby nas zauważyć, poczuć nasze bycie lub niesistnienie. Tak samo 8 miliardów ludzi, co kolwiek nam się nie stanie będą dalej mrówczo się krzątać wokół nieistotnych spraw najwyższej wagi. Piszesz przekonuwująco ('ładnie"). Pozdrawiam pieknie :)
  11. Witaj, czytając utwór staram się przeniknąć obraz autora. Tutaj zostawiasz odbiorcy bardzo szerokie pole manewru i więcej pytań pozostaje niż odpowiedzi. Dla mnie to jak fragment nieznanej mi opowieści i sens poza percepcją. Malujesz bardzo oszczędną kreską, zaznaczając jedynie nastrój i obszar pytań. Pozdrawiam ciepło szarobury
  12. Zastanawiam się nad wymową ostatniej zwrotki. Bo z niej wynika syreni sens. Zwabiła studnia nieboraka i wpadł jak śliwka ten marłapaj
  13. Wielopłaszczyznowość ostatniego wersu jest dla mnie porażająca. To jedno z miejsc, obok Zmierzchańca i Kota, do których wracam często i odkrywam za każdym razem coś nowego, inaczej odbieram, a za każdym razem przejmująco. Przez wiersz, który napisałem dla Ciebie, pajęczą nicią we mnie przesuwa się właśnie "Para".
  14. A dlaczego wulgarne? Wdług mnie banalne. Pierwsza część ma znamiona niedokończenia wiem, że to staroć :)pozdrawiam
  15. Coś się zawzięła na tego Bolesławka? Jeszcze się wystraszy i nie skomentuje więcej. :)
  16. i znowu stoję nie z tej strony
  17. Czy to "Noc" tak poruszyła te resztki pod pazurkami? :)
  18. Wracam codziennie. Weź mnie na kolana to pięknie pomruczę :)
  19. No kurcze, czuję się jak muz, albo jakoś tam. W każdym bądź razie męska odmiana muzy. Zauważyłem już, że potrafisz w bardzo miły sposób przesadzac. Wszystko jest w Tobie. :) Mogę przypomniec Twój wiersz o perle. Ziarenko piasku , ale to co wokół powstanie tworzone jest przez gospodarza. A myśl fraza może przyjść z dowolnego kierunku.
  20. Czuję się demonizowany!Nie dałaś sobie Anno wyperswadować tej gęby, przedkładając chęć wyrażenia siebie ponad gładkość i przesiąkliwość (do naszych jaźni) przekazu. Więc pazurki masz długie i ostre. W tych resztkach atramentu pod nimi tkwi potencjał dla kilku pisarzy. Pozdrawiam ciepło /szarobury/
  21. Nie unoszę brwi i nie chrząkam "hm..." chociaż subiektywizm symboliki oczywisty. Ale coś mi sie udaje podłożyć pod to światło więc tekst... przekonywujący z żadnych tam ładnych. Po prostu mówi. pozdrawiam :)
  22. Ta ocierana "gęba" brzmi jak odwet. Jakbyś mówiła mu - popatrz, a ja sobie nic nie robię. Ale jednak w drugiej strofie spomiędzy słów wyziera smutek. A więc pierwsza - uśmiech przez łzy, a druga - już tylko łzy. I jak wielu przede mną powiem - kiedy usłyszysz w sobie melodię to efekt zniewala. Kobiety najpiękniuej potrafią pisać o miłości. Żadne tam Petrarki czy Asnyki. Pozdrawiam ciepło szarobury
  23. zabieram także ze świadomością złożoności obrazu w Tobie, smak tych chwil znasz tylko Ty, a ja domyślam się, że nieziemski pozdro szarobury
  24. zaskakująco , chyba pierwotne zakończenie bardziej mi się podobało. Tutaj nie mam złudzeń do barwy tych powrotów. Mogłem soie dumać.Przepraszam :) pozdrawiam :)
  25. No cóż Młoda Damo, przeczytałem wszystkie 119 Twoich wierszy jakie udało mi się odnaleźć. Z pewnych prywatnie znanych powodów był moment, że bałem się komentować. Nie przypadkiem wybrałem właśnie ten Twój utwór aby napisać kilka słów podsumowania-podziękowania. Nie ulega wątpliwości, że jesteś Poetką włśnie przez "P". Podróż przez te Twoje wiersze nie była czasem zmarnowanym i dzielnie zniosłaś moje zachwyty. W tym utworze zmuszasz czytelnika do kompromisu - "gromnie niedojrzały" , "zaczerpnać zdroju" "zmierzch omieszka". Przy pierwszym czytaniu moja gotowość pójścia na kompromis była nie za wysoka. I poszedłem dalej do coraz bliższego końca wedrówki. Patrząc na datę, ten utwór jest jeszcze w Tobie świeży swoimi obrazami. I nie jest to banalny, tuzinkowy utwór. To wiersz z fantazją i niebywałym kolorytem, z zadziornym pazurkiem. Chociaż opuściłem go dość pospiesznie, to jednak jad zapuszczony do mózgu zaczął działac i doszedłem do wniosku po kilku godzinach, ze te okrojenia akcentują jeszcze klimat i koloryt wiersza. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...