Michale, Sosno, serdeczności za bywanie,manewry doskonałe, życie się odradza a śnieg na nowo pada.....
Tomaszu, zdrobnienie muszą być, to wiersz dla dzieci o dzieciach, wystarczy ze życie jest twarde... tak myślę, dzięki
serdeczności
a wersja dla niemowląt?
he he
ejże Michale, na telefony ty nie czekaj
pisz list, nie zwlekaj!!!!!
o n nawet na odległośc krótką
pójdzie 12 dni j albo i dłużej ciut, to
nie ważne cel wymierzony
dojdzie, jak weksel do zony.....
pomiędzy rybkami a deską do prasowania
prostuję naleciałości
kruche błękitki głaszczą wykrochmalone poczucie obowiązku
spod konika na biegunach małe serca wyciągają
starą piosenkę w nowym wydaniu
na moją niekorzyść
kasza kipi w butelkach
w wolnych chwilach
sercem i klepsydrą
piszę wiersz
* * *
w twoim gołębniku
kaszle dzięcioł
leczysz go wonią ziół
chcę poczuć ten zapach
ech Spiro, czekałam na komentarz od ciebie z niecierpliwością, co tym razem napiszesz, i
jesteś jak zawsze TAKI sam
pozdrawiam refleksyjnie, a prywata jakże miła...
egzegeto , jakże przecudny komentarz, i jak widzisz wiosna ma swoje kroczki, nie było mnie, bo mnie nie było; na wyjezdzie, he he
pozdrawaim gorąco, chociaż je snieg,,,
wiesz, wzięło się to stąd ,że dziecko stawiając pierwsze kroczki idzie jak na sprężynie...podskakuje, drga.. hehe, tak to odbieram
dzieki, za słoneczko, przyda się bo sypie snieg, również ciepełka...
kłębuszki toczą...."
he he czytam że większości te kłębuszki...
mnie się kojarzą z nerwowymi, bom ostatnio też coś z wiatrem i deszczem....
pozdrawiam sosno