Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Nata_Kruk

Użytkownicy
  • Postów

    13 941
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    82

Treść opublikowana przez Nata_Kruk

  1. Dobre stwierdzenie... :)
  2. Corival .... ciekawa jestem, co na Twój ciekawy komentarz Autor odpisze, jeżeli w ogóle odezwie się (?)
  3. Te durnowate, są pozytywnie zakręcone... :)
  4. ... zostaw jak jest... :)
  5. Zlicytować za.. pióro.. tylko.??? za mało. Treść zamaszysta, ale świetnie się czyta i.. to dobry tekst na balladę, jeżeli masz tam kogoś do napisania muzyki.? Ale kto by to zaśpiewał.? Pozdrawiam.
  6. Zaskakujesz mnie pomysłami na wiersze. Ot, taki sobie.. kłębek.. a ile opowiada o Twoim peelu. Pomysłowo, a w krótkiej, mojej ulubionej formie, pokaźna historyjka. Mieszkanie... poczeka na porządki... ;) Pozdrawiam.
  7. ... to przede wszystkim, Grzegorzu... lubię jego książki. beta_b ... Beato.. tak, to ważny fragmencik dla całości... :) Dziękuję 'za słowo' pod... Michał 78 ... tak, może aż za dużo tej prawdy. Dałam słowo Matki, mając na myśli Ojczyznę, inne słowa nie pasowały mi. Pewnie przeminie wszystko to, co powyżej wersu.. to przemijanie itd. to co poniżej, to ogólna refleksja, nadzieja po raz enty... Racja, natura sama się odrodzi nawet po największych kataklizmach, gorzej z ludźmi, a niby tacy mądrzy. Uczucia, dla mnie, to pewnego rodzaju karma, można ją przesyłać innym, tak coś czuję. Cieszę, się, że przystanąłeś tutaj i dziękuję za komentarz. ps. zmienię przedrostek w jednym słowie.. nie wy.. a, zapuszczać jady. Chyba lepiej. lena_2 .... dziękuję za czytanie... :) Ślę pozdrowienie dla Was.
  8. I dobrze zrobiłaś.
  9. Dużo prawdy w tych słowach, Marku... Ciekawe, co na to panie, które tak się noszą.?.. ;)
  10. ... a nie lepiej by brzmiało... bo bohater itd. (?) nie... może się mylę.
  11. Iwonaroma... niechby było to fikuśne.. i fiuuu... :)) ale "robię", 'kumu' to.. ?.. ;) Prawda, czas dla maluchów jest nieograniczony i nieskończony. Pozdrawiam.
  12. Niestety, zazdrośnicy nadal są w otoczeniu.
  13. Jacek K.. "miętoszenie" (?), hmm... ciekawe.... Grzegorz... moim zdaniem, to nie.. ona.. zabiera, to jej zabierają, jeśli dobrze czytam Twój pościk. Lily Hamon... dziękuję za cichutką obecność. Pozdrawiam Was.
  14. Ładnie to opisałaś, a.. sukcynit... musiałam sprawdzić, nie znałam takiego określenia bursztynu. Pozdrawiam. ps. dodatkowo, podpisuję się pod słowami.. Pi.
  15. Natuskaa... w I -szej, może niepotrzebny rym... miękkości - krągłości... ale poza tym, to wiersz o wolnym, nieskrępowanym biegu, gdzie oczy poniosą. Mogłabym z tym koniem potknąć się o jabłonkę... ;) Pozdrawiam.
  16. Wiersz na więcej niż jedno czytanie.. ale treść bardzo mi się podoba. Tytuł świetny. Pozdrawiam.
  17. Nietypowo, ale ciekawie to wybrzmiewa.... Pozdrawiam.
  18. Annuszka... miło, że ktoś 'nowy' mnie odwiedza. Fajnie, że dla Cebie ciekawie... co do "bo"... mnie się wydaje, że bez niego były skok rytmiczny, więc lepiej zosawić... :) Marcinie K.. jeżeli opłaciło się, zostawiam Ci.. :) za miłe słówko. Pozdrawiam Was.
  19. Lubię nieduże miasta, te wielkie przytłaczają mnie hałasem, pośpiechem, obcością ludzi względem siebie. GumpyElf(ko)... praktycznie opisałaś wiele tkanek wielkomiejskiego życia, to bardzo dobrze ujęte obserwacje i podane są w ładnej "foremce". Taki zapis najbardziej lubię. Ciekawy, dobry wiersz i nie dziwi mnie wcale "przelana krew", żeby jakoś pokochać to miejsce. Pozdrawiam.
  20. Ależ ta Małgosia K. to wykonała... pięknie.! nie znałam tego wykonania. A wiersz... jako afekt, w porządku, poza tym, jutro może przerażać trochę, ale nie warto upychać lęku... Pozdrawiam.
  21. ... kłap, kłap.. "jęzorem" i piórkiem..:) Pozdrawiam Henryku.
  22. Masz 'niebotyczne' pomysły.. czasami czytam... Ten tutaj, bardzo pocieszny. Pozdrawiam.
  23. Waldku, to szczególnie mi... fajnie z tą kotarą sobie wydedukowałeś. Pozdrawiam.
  24. Rola narosło chwastów w łańcuchu dekad na plenne ziemie wiatr się zapuścił i wciąż próbuje na polach Matki jady rozsiewać kamienie zrzuca ręką cienistą przestawia ścieżki w odgałęzienia zasadza głowy a skargi zmierzchów i bezgłos piskląt są jak zdeptane liście przed domem to przemijanie wszystkiego w nicość historia cykle zakreśla wokół bo przecież w górę nie wzlecą liście ziemia je strawi wierzę że po coś bo każde źdźbełko łono użyźni zbutwieją także czcze nędzne słowa lecz gdyby zmienić co dzisiaj w miłość czy ciepło spojrzeń odpuści wczoraj maj, 2021
  25. ... przez moment pomyślałam o tym... :) ale przecież... zdarza się że od tyłu... opisałam to właśnie, bo czaaasem tez tak mi się coś pisało, od końca.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...