-
Postów
937 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
26
Treść opublikowana przez AnDante
-
Hm, mam nadzieję, że to korniszon ;) pozdrawiam AD
-
Dzięki za miłe slowa, a co do puenty - ma to do siebie, że można ją zmieniać dostosowując do poglądów czytelnika ;), aczkolwiek ta w oryginale odzwierciedla przekorny nieco charakter niżej podpisanego ;)) Pozdrawiam AD
-
Ślad zostawiłaś na moim udzie, ślad rozpasanej wręcz namiętności, dany na przemian w szale i w trudzie o twej szalonej świadczył miłości. Tak byłaś czuła, tak byłaś miła, że pośród uczuć twych śladów wielu tylko przypadkiem nie zostawiłaś śladu gotówki w moim portfelu
-
Po wypalonych pustyniach ziemi ponure snują się wciąż szkielety, twarze wychudłe, szare berety, słowo na ustach złością się pieni. Na wypalonych ziemi bezdrożach smętne człowiecze snują się zwłoki, oczy zapadłe, niepewne kroki, szyje rozpaczy więzi obroża. Na wypalonej ziemskiej pustyni ci nie przyjęci, ci odrzuceni, ludzkie odpady, durnie, kretyni pełzną do mety życiem zgarbieni rozdeptywani ze śmiechem szczerym przez rozpędzonych królów kariery
-
Miłość latem rozkwitła... z początku myślałem ot miłostka zwykła jakich wiele miałem przyleci odleci ledwie ślad zostawi iskierką zaświeci na moment zabawi i zgaśnie, zniechęci aby za dni kilka ulecieć z pamięci jak przelotna chwilka lecz ta była inna na pozór pogodna to niekiedy zimna czasem znów łagodna Całuski codzienne któż je dziś policzy rumieniec płomienny zapach tajemniczy i smak, nieodmiennie świeży i dziewiczy rozkoszą brzemienny aż zniknął... już dni trzy jej nie ma, nie czuję pieszczot jej dotyku tak mi cię brakuje...... truskawko w naleśniku !
-
Drogi Michale, w sprawie znow chyba nie ma tu sprzeczności. Da capo al fine - od początku do końca, czyli inaczej " powtórz wszystko od początku do końca ", lub " raz jeszcze od początku do końca " , lub - skracając "znow da capo...[i/] . Nie widzę tu więc logicznej sprzecznosci, a uwzględniając jeszcze "licentiae poeticae" ... ;) Czy przesadziłem ? - kwestia indywidualnego odbioru.' "alla breve" - hm, zastanowię się ;) Dzięki za uwagi i pozdrawiam serdecznie :) AD
-
Muzyk narowisty, więc mu każe werwa podrygiem dyrygując podwikę poderwać Dzięki, z paluszki kontrabasisty w szczególności :) AD
-
Wstęp jest najważniejszy, bowiem uwertura w nastrój nas wprowadzi i klimaty stworzy, kiedy wstęp jest dobry, to już rzadko która do twojej muzyki ucha nie przyłoży. Zacznij najpierw lento, najlepiej wieczorem, by strudzonym zmysłom w nocy dać wytchnienie, cantabile, z czuciem, rzekłbym - con amore, aż w niej na twój koncert rozbudzisz pragnienie. Potem przejdź w andante, jeszcze moderato, leciutko crescendo, zwolnij, ma non troppo, dalej do allegro, ale delicato, pobaw się sutkami, lento, potem stoppą, szeptaj jej Ti amo, a gdy ona na to jękiem ci odpowie, zacznij animato i przyspiesz - allegro, presto, vivace, nich ci zakwili, niech ci zapłacze, smakuj jej lędźwie jak mocne wino i znowu presto i prestissimo przejdź do wariacji mocno, głęboko vivacissimo poco a poco i znów da capo ciągnij –al fine presto, staccato i już dziewczynę wiedziesz do nieba ziemia gdzieś znika cóż więcej trzeba niech gra muzyka aż ranek błyśnie na firmamencie tyś tutaj mistrzem tyś dyrygentem a gdy już schowasz swoją batutę w poduszkę wpadniesz po ciężkim trudzie praszczaj liubima –w rzewną wejdź nutę - kancjerta uże dalsze nie budiet. ------------------------------------------------------------- Słownik: Lento - wolno Cantabile – śpiewnie Con amore - z miłością Andante - spokojnie Moderato – umiarkowanie Crescendo – narastajacao Ma non troppo – nie za bardzo Allegro – ruchliwie Presto – szybko Vivace – żwawo Vivacissimo – jak najżwawiej Prestissimo – jak najszybciej Poco a poco – mocniej i mocniej Da capo – od początku Al fine – do końca Staccato –rytmicznie, urywanie ( ale nie przerywanie ;) ) Ti Amo – samo przez się się rozumie ;)
-
Dzięki, postaram się :)
-
niedziela rano
AnDante odpowiedział(a) na basia gowska utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Poeta-nie poeta , ale facet ;) -
Gratuluję, kolejny krótki, ale jakze treściwy wiersz. Podpatruję, moze i ja trochę tej zwięzłości nauczę się od Autorki :) Pozdrawiam :) AD
-
Czas na naukę
AnDante odpowiedział(a) na basia gowska utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Troche starsza - w to mi graj nie odziana - ależ raj ! Więc podejdę więc rozchylę może wejdę choć na chwilę i odsłonię coś na łonie może na czymś złożę dłonie gdy już legnę z nią sofie wtedy szepnę: coś mi powiedz do miłości daj mi klucze niechże ja się coś nauczę ! ;)) -
niedziela rano
AnDante odpowiedział(a) na basia gowska utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Zadziwiające ! W niedzielę rano ? Widzę i czuję jakbym był przy tem z wizją wspaniałą, nieuczesaną, żem ja dla Ciebie stał się tym świtem :) -
Banalny wierszyk o banałach
AnDante odpowiedział(a) na AnDante utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dzięki, zwłaszcza za "uroczy" :) -
Jaka nieścisłość ? Coś dojrzewało, ale czy dojrzało ?? Ano, faceci maja troski, no i gdzie tu równouprawnienie ?? Pozdrawiam serdecznie wytrwałą komentatorkę mojej "tfurczości" :)) AD
-
Do czasu, Tobiaszu, do czasu.... ;)
-
No, nie wiem, czy zjadły żądze, czy spaliły ognie ... ;)
-
Droga Dzie wuszko, mowa o wierszu a nie o... ;)
-
No, odkurzone, czysto w pokoju, już airfresherem skropione ściany, wazon był brudny, więc kwiaty w słoju, tapczan równiutko kocem zasłany. Teraz kielichy, wielkie, błyszczące i zapachowa świeca w świeczniku, pośrodku wino ,hm, musujące !! przygotowane już na stoliku . I wreszcie dzwonek ciszę przepłoszył, nadeszła chwila tak upragniona, w lędźwiach dojrzewa przedsmak rozkoszy, drzwi uchylone , a w progu......ONA !! Błysnęło oko, skraśniały lica, Nic to, że boli, nic, że podagra ! STOP ! myśl przebiegła jak błyskawica: GDZIE, DO CHOLERY, MOŻE BYĆ VIAGRA ????
-
Jestem raczej za wersją bardziej rozbudowaną,niz proponuja to przedmówcy. Wiersz, a erotyk w szczególności to nie ogłoszenie prasowe, tu się nie płaci za słowo, a słowa tworzą klimat. Niemniej zrezygnowałbym( zastąpił czym innym ) z biczów dzikich żądz i miłości ogni bo to mało odkrywcze ( a wręcz odwrotnie) , a za to okrutnie patetyczne. Pozdrawiam AD
-
Manifest relatywisty
AnDante odpowiedział(a) na AnDante utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Wierzę - centralnym punktem odniesienia jest człowiek brak odniesień wobec tego co pozaludzkie transcedentalne sprawia że homo jest miarą wszechrzeczy nie istnieją byty jak substancja istota rzeczy idee pierwszy poruszyciel czy bogowie nie ma stałej miary żadnego fundamentu jedynie człowiek może stać się miarą wszechrzeczy a za każdym razem ta miara jest inna jak inny jest każdy człowiek bowiem nie ma odmiennej wiedzy wierzę - centralnym punktem odniesienia jest człowiek kto zrozumiał a nie zasnął zapłakał kto nie zapłakał nie zrozumiał a nie rozumiejący zasnęli relatywnie -
koniec świata
AnDante odpowiedział(a) na basia gowska utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Kontrastowe podobieństwa podkreślają odległą bliskość potwierdzając jednocześnie pozornie zakłamaną prawdę że najjaskrawiej majaczą nieistniejace byty a żadne niewerbalne przesunięcie uwagi nie jest w stanie słowami określić bezpostaciowej formy przyziemnego boga :) AD -
Banalny wierszyk o banałach
AnDante odpowiedział(a) na AnDante utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Poezja ci prawdy nie powie, uczucie ci każe ukrywać, poezja wciąż gardzi tym słowem, to zbrodnia go w wierszu używać. Bo słowo to śmierdzi banałem, a w rymie –ech, wręcz Częstochowa, tylekroć to tutaj słyszałem, od bredni tych boli mnie głowa. Ach, biedni , nieszczęśni ludziska już za was żal serce mi ściska, nie wiecie, cóż to za radocha, gdy mówię dziewczynie ,że KOCHAM ! A potem, gdy wchodzę do łóżka, a ona już chce się wycofać, cichutko jej szeptam do uszka, że tylko ją jedną tak KOCHAM A rankiem, gdy wstaję z pościeli A ona wciąż pyta nachalnie czy kocham, to mówię: Aniele, dziś KOCHAM to takie banalne -
Przyszła wieczorem, a może z rana promienna ciepłem, uśmiechem zdobna, w zmysłowy zapach zwiewnie odziana, pragnienia pełna, miłości głodna. Dłońmi drobnymi, pewnie, niezłomnie wwiodła mnie w żądzy bramę otwartą, co było dalej, nie wiem, nie pomnę, wiem tylko jedno, ech, było warto…