Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Bolesław_Pączyński

Użytkownicy
  • Postów

    2 121
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Treść opublikowana przez Bolesław_Pączyński

  1. Wychwalany przez rodzinę a niedawno tak niemrawy, szybko piął się na wyżynę dla pieniędzy i dla sławy. Niepozorny człek z natury był pokorny tak jak cielę piął się po szczeblach do góry, szedł po sławę i karierę. Osiągnął kariery szczyt lecz zmienił usposobienie, jego dobroć to już mit przyszło samouwielbienie. Znajomi odeszli-precz bo są inni z wyższej sfery i niestety muszę rzec z niego jest kawał cholery. Kiedy do władzy się zmierza i gdy normę się przekracza, budzą się instynkty zwierza czasem we łbie się przewraca. Budzi się ta prawda szczera i jak głosi owa puenta kto się dorwie do koryta o znajomych nie pamięta.
  2. Podoba się jest wyjęty z życia i czytelny bardzo miły przekaz, to jest forum dla początkujących poetów, patrząc na wypowiedzi są tu gusta i guściki nie każdemu może się podobać dla mnie jest dobry. Pozdrowionka Marto
  3. Faktycznie ten real zepsuł trochę dzięki za podpowiedz.
  4. Wiersz mój Tobie się nie widzi rozumnie, nie musi wcale widzę że rym Ciebie brzydzi po cóż do rymów mieć żale. Twej twórczości nie oceniam to mnie nie interesuje i swojej wcale nie zmieniam bo ja się w rymach lubuję.
  5. Myśli swoje segreguję odkurzam te dawne,stare we wspomnieniach dziś dryfuję znów ich wygrzebałem parę. Siadam szybciutko i piszę jak by nagle zamarł czas, swego serca bicie słyszę już maluję Twoją twarz. Wolno się wyłaniasz z mgły, smukła postać Twoja cała i znów jesteś-jesteś Ty bo w pamięci pozostałaś. Taka sama jak przed laty te usta i te oczęta w dłoni trzymasz polne kwiaty tak jak wtedy-uśmiechnięta. Jesteś już koło mnie blisko już dotykam Ciebie prawie i nagle ucieka wszystko jestem w realu-na jawie. Układam myśli spisane dla wspomnienia w pamiętniku nie zostały zapomniane choć lat tyle na liczniku.
  6. Wolno w ciszy ze spokojem idą tłumy nie przebrane, gdzie proch bliskich ma ostoję gdzie ich szczątki pochowane. Taki dzień jest raz do roku kiedy święto zmarłych czcimy, odwiedzamy z łezką w oku groby bliskich-swej rodziny. Nad ich grobem się kłaniamy oddajemy cześć w pokorze, znicz pamięci zapalamy spokój duszy daj im Boże. W ciepłe znicze zapatrzeni wokół przyciszone głosy, jakby oddech bliskich cieni zetknął nasze wspólne losy. Znicz przy zniczu, las płomyków nie zliczysz chociaż byś chciał, tyle tych ciepłych promyków każdy od serduszka dał. Jakby duch w zniczu ukryty i do bliskich się uśmiecha w płomyku ciepłym spowity jest tchnieniem-jak oddech echa. I dziś tu wśród nas zapewne duch też muska delikatnie te ciepłe płomyki zwiewne łącząc nasze dusze bratnie. Ktoś w myśli Twoje się wkradł w wspomnieniach znowuż wędruje to Twój krewny-to Twój dziad za pamięć Tobie dziękuje. I wieczorem z każdej strony komunalny cały lśni, sercem zniczy oświetlony jeszcze tak przez parę dni.
  7. Wiem dziękuję za dobre rady zgadzam się z Wami wszystkimi,już u siebie zrobilem te poprawki. Dziękuję Marto za miły uśmiech. Pozdrówki;))
  8. Prawda- też widzę teraz że pierwsza strofa jest nie w tym miejscu. Pozdrawiam.
  9. nie za dużo tych "już" - ów? poza tym sporo wtórnych, momentami infantylnych zwrotów i nie_za_ciekawe rymy, plus niekonsekwentna interpunkcja - ale warto dopracować - dla "małej" ;)) pozdrówki kasia. Dziękuję za dobre rady, masz rację- warto dopracować dla "małej" Pozdrawiam;))
  10. Pożółkły listek opadł z drzewa aura się rozpłakała, lato odchodzi sennie ziewa już jesień moja mała. Dojrzałe pękają kasztany już dąb gubi żołędzie, spójrz-odleciały już bociany jaka to jesień będzie? Krzew róży dojrzewać zaczyna głóg cały już w czerwieni, wcześnie dojrzała jarzębina zwiastun rychłej jesieni. Kryształki rosy lśnią na trawie wokoło rozsypane w drogę szykują się żurawie całe są zalatane. Wiatr przędzie nić babiego lata na krzewach zwija w motki a jesień babie włosy splata i wkłada ciepłe botki. Samotna wierzba zapłakała przy polnej drodze rzewnie z swych włosów listki wyczasała już jesień czując pewnie.
  11. Dziękuję że się miło czytało, lubię wspomienia. Pozdrawiam serdecznie :)
  12. Taki prawdziwy z nutką tęsknoty, podoba się. Serdecznie pozdrawiam Marto
  13. Czy tak dużo mi potrzeba? prócz dotyku Twoich słów, ptasich treli pośród drzewa zapachu kwitnących bzów. Kiedy na mnie tak patrzyłaś i swym wzrokiem rozbrajałaś, Świat nie istniał a ty byłaś tyle ciepła mi dawałaś. Piękny uśmiech taki słodki na Twej buzi malowany, delikatny jak stokrotki bo i z serca był dawany. Tego mi tylko brakuje pozostało- westchnienie, teraz tylko pustkę czuję tamtych dni ciche wspomnienie. Wciąż pamiętam miesiąc maj już przeminął razem z czasem, miejsce schadzek- młody gaj dziś jest dużym pięknym lasem.
  14. To jest to, to co lubię poezja liryczna ujmująca. Cała starówka rozbrzmiewa gwarem choć mrok zapada już nad Olsztynem a Jan przy moście,ponad filarem i u stóp swoich ma krętą łynę. Pozdrawiam.
  15. Piszę to co myślę co czuję od serca. Mickiewicz, Słowacki czy Brzechwa nie śmię się do nich porównywać, ale dziękuję do Brzechwy mi jeszcze brakuje ale widzę że już całkiem niedużo. Piszę bo ja w siebie wierzę każdy coś ma w sobie, myśli swe wyrażam szczerze i to właśnie robię. Pozdrawiam.
  16. Dziękuję Marto że się i Tobie podobają te marzenia, każdy zawsze ma jakieś marzenia. Pozdrawiam serdecznie.
  17. Sam dziś byłem cały dzionek i marzenia miałem, pośród tych myśli i mrzonek z Tobą wędrowałem. Wróciłaś u schyłku dnia w ramionach Cię miałem, byłaś ze mną miła ma z Tobą się kochałem. Bez pamięci zagubiony wśród wspomnień i marzeń, gdzieś przed siebie zapatrzony w świecie wyobrażeń.
  18. Tylko sława i mamona kompletnie go zaślepiła, wpadł w zachłannosci ramiona nie wyrwie go żadna siła. To oblicze pazerności nurzanie się w dobrobycie, żadnej skruchy ni czułości tylko dla siebie obficie. Bez współczucia dla bliżniego co tam inni-tylko Ja, skryty i gra uczciwego a wciąż doi co sie da. Wszak ubogi ubogiemu pomocną dłoń prędzej da nie ujmując bogatemu on to wszystko w d.... ma.
  19. Rozumię-jednemu podobają się białe, drugiemu rymy,trzeciemu nie musi się podobac to co mi się podoba. Serdecznie pozdrawiam:)
  20. Dziękuję za tą zwrotkę wiersza i taką prawdziwą. Dobranoc:)
  21. Mądry wiersz, dobrze się w go czyta,lubie te rymowane. Pozdrawiam:)
  22. (Choć czy komuna tak zupełnie upadła, to można się sprzeczać... To jak z niektórymi bakcylami - przeszła raczej w stan przetrwalnikowy, z cicha w krajobrazie krąży...) Pozdrawiam tak autora, jak wszystkich komentatorów :D Dziękuję za miły, szczery komentarz,mam nadzieję że z tym kryzysem nie będzie aż tak żle. Pozdrawiam serdecznie.
  23. bezrobocie do nas to samo nie przyszło z zachodu przywieźli do kraju nad Wisłą na siłę wprowadzając stek bzdurnych dyrektyw od form rad nadzorczych do kształtu marchewki lecz my drodzy bracia czekajmy spokojnie upadła komuna to i to pierd.... pozdrawiam Jacek wow strasznie mi się spodobało to jakby druga część może panowie napiszecie trzecią wspólnie pozdrawiam Miło mi Marto że Ci się podoba, można pisać i trzecią część. Pozdrawiam serdecznie :)
  24. bezrobocie do nas to samo nie przyszło z zachodu przywieźli do kraju nad Wisłą na siłę wprowadzając stek bzdurnych dyrektyw od form rad nadzorczych do kształtu marchewki lecz my drodzy bracia czekajmy spokojnie upadła komuna to i to pierd.... pozdrawiam Jacek Dziękuję za szczery dodatek do wiersza serdecznie pozdrawiam:)
  25. no i proszę, niech ktoś powie że nie ma telepatii, twój wiersz i mój traktują o tym samaym :P pozdry Pączku :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...