Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Bolesław_Pączyński

Użytkownicy
  • Postów

    2 121
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Treść opublikowana przez Bolesław_Pączyński

  1. Normalne ze ruszyło, opozycja sama utopi się w własnym bagnie, wszędzie walka o stołki, ludzie się nie liczą, jest rzad musi być opozycja, nie wiem co to będzie, ale jestem optymistą. Wiersz bardzo dobry. Miłego:))
  2. Dobry wiersz na czasie. Miejmy nadzieje ze się odrodzi bez opozycji nasz kraj ojczysty, żeby nam z zewnątrz nikt nie zaszkodził oby się z afer wszystkich oczyścił. Z pozdrowieniem:))
  3. Myśl przelana na papier z chwilą weny i fajnie że ona jest.Ogólnie podoba się. Miłego:))
  4. Dobry wiersz, ładnie malowniczo, te nasze polskie bajkowe klimaty. A na wzgórzu wiatrak stoi zapatrzony w złote łany falujące z ciepłym wiatrem niosącym poblask słońca. Młoda bosa dziewczyna w zapasce wypasa gęsi, wyszczypujące soczyste źdźbła trawy nad strumieniem. Z pozdrowieniem:)
  5. Masz rację jest inaczej, dziękuję. Z pozdrowieniem:))
  6. Dzięki, miło mi. Pozdrawiam:))
  7. Śliczne dzięki, "wychynął" to inaczej wyjrzał, wynurzył się np: wychynął z otchłani, z mgły. Pozdrawiam:))
  8. Wiersz podoba się, fajne przemyślenia płynące z ta nutką melancholii. Pozdrawiam:))
  9. Też chciałem żeby się dobrze skończył bo pisałem jakby z myślą i o tych najmłodszych. Dziękuję i serdeczności:))
  10. Dziękuję ślicznie, już poprawiłem. Pozdrawiam:))
  11. Gonił zająca pies gajowego lecz się zasapała poczciwa psina, za długi dystans jak dla starego, na swym podwórku może wieść prymat. Zaszył się szarak w gąszczu zielonym nastawił słuchy i nosem kręci, płochliwie zerka we wszystkie strony, taki niepewny ten los zajęczy. Serce mu wali jakby obuchem w dzwon ktoś uderzył chyba dla trwogi, już wypoczywa, nabrał otuchy, rozluźnił swoje sprężone skoki. Zagon kapusty znów mu się marzy, łasuch ten zając, lubi zjeść pysznie dalej go kusi, chociaż się sparzył, musi coś zrobić nim się rozmyśli. Wychynął z gąszczu, ślepkami łypie, noskiem zaciąga w stronę gajówki to stanie w słupek, to znowu kicnie i niby z nudów zerka na krówki. W pobliżu nigdzie nie widać Burka na samą tę myśl, dostaje dreszczy, pewnie pilnuje swego podwórka w tym pilnowaniu to on najlepszy. Cichutko zbliżył się do zagonu, och jakie smaczne kapusty liście, ze smakiem wielkim, bardzo złakniony chrupie zielone takie soczyste. Nagle gosposia z domu wyjrzała truchcikiem sobie na działkę zmierza, szarak umykał, ona się śmiała, do serca przypadł jej płochy zwierzak. Liście kapusty pod las rzuciła niech się pożywi głodna zwierzyna, pieska z zagrody nie wypuściła by zamieszania zbędnie nie wszczynał. Szaraczek sobie po polach hasa i odcień sierści ma znakomity, gania po łące, gania po lasach wygląd jest lepszy gdy jest się sytym. 11.01.2018r.
  12. Fajnie, zabawnie,Lubie takie lekko się czyta jak u Brzechwy. Aż się sagan naburmuszył niech mnie tylko ktoś tu ruszy, gospodyni mnie szanuje zawsze dobrze wyszoruje i choć stary, okopcony to jestem niezastąpiony. A samowar tylko prycha - Idźcie wszyscy wy do licha. Miłego dnia :))
  13. Dobry wiersz, Ładnie i tak malowniczo ale smutno niestety coraz mniej tych naturalnych zakątków. Wycinają tej naturze jej bogactwa i zasoby nic dobrego to nie wróży, giną pomniki przyrody. Aby kiedyś nasze wnuki żeby wybrać się do lasku nie szukały go czasami, wirtualnie na obrazku. Z pozdrowieniem:))
  14. Ciekawy wiersz, na pewno przed nią nie uciekniemy i masz rację, dużo młodych ludzi odchodzi, wielu z nas wyniszcza chemia i te sztuczne żywienie nieraz przychodzi mi na myśl gdyby nasz przodek np; ze średniowiecza wstał spróbował tego naszego życia czy by go nie zabiło, nasze organizmy są już przyzwyczajone. Z pozdrowieniem Waldemarze:))
  15. Pewnie Waldemarze, natura to piękno. Z pozdrowieniem:))
  16. Właściwie to dużo się mówi dziś o naturze, którą tak zanieczyszczamy. Dziękuje Kocie i pozdrawiam:))
  17. Dziękuje miło mi. Z pozdrowieniem:))
  18. Dziękuję, właśnie dobrze czasem oderwać się od tej szarej rzeczywistości. Pozdrawiam:)
  19. Przysięgali na Odyna i na Thora jego syna wojowniczy Wikingowie, za swych bogów pili zdrowie. Miłego:))
  20. Dziękuję, nie odbiegam od tych rymowanych, lubię takie pisać, do wszystkich docierają swoja wyrazistością. Z pozdrowieniem:)
  21. Niestety takie życie, taka prawda za dużo krzywd. Pozdrawiam:)
  22. Gdzie nie stanęła ludzka stopa gdzie mchy gąbczaste i paprocie, dostępu strzegą leśne wrota przy których Faun mieszka w grocie. Kraina elfów i rusałek żaden śmiertelnik tam nie gościł Matka Natura tu na stałe ma swoje rajskie posiadłości. Spokojnie, błogo, płynie życie, wokół pląsają elfy boso, rusałki już o samym świcie zmywają senność z powiek rosą. Zbierają nektar leśnych kwiatów, owoc jagody i maliny, posłania mają z miękkich mszaków, są nieskalani i niewinni. Matki Natury cała świta dba o dostatek, jej wygody, nieziemska siła niespożyta jest zbawczym źródłem dla przyrody. Płyną perliste ptasie trele spowite zwiewnym aromatem i przepojone leśnym zielem zdobią natury zmienną szatę. Wszędzie jej pełno w całym świecie w każdej krainie i zakątku, kiedyś nie było nas tu przecież a ona była od początku. Gdzie się przeplata lato z wiosną zima zaglądać nie próbuje, elf i rusałka jak brat z siostrą, po tym królestwie spacerują. 25.12.2017r.
  23. Wiersz z pełnym patriotyzmem na akademię szkolną dobry i nie tylko. Z pozdrowieniem:))
  24. Zgrabnie o wierszu, żeby to tak rzeczywiście chciał sam się napisać. Z pozdrowieniem:)
  25. Lubię mity, a wiersz dobry na plus. Z pozdrowieniem:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...