Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Bolesław_Pączyński

Użytkownicy
  • Postów

    2 121
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Treść opublikowana przez Bolesław_Pączyński

  1. popadamy nostalgią w wspomnienia bo tak szaro jest pusto i głucho lecz nadejdzie i mamy nadzieję bo na dworze raz śnieg a raz plucha. Dobry wiersz i na czasie. Z pozdrowieniem:)
  2. Dzięki tak jak z wiersza wynika. Pozdrawiam:)
  3. Dzięki, może faktycznie ja tego nie zauważyłem. Z pozdrowieniem:)
  4. W młodości oglądałem stary film Polski Piekło i niebo komedię reżyserii Stanisława Różewicza podobał mi się i podchodzę do tego z uśmiechem nie na smutasa. Dzięki Kocie, pozdrawiam:)
  5. oki rozumie nie zawsze może. Pozdrawiam:)
  6. A czy ja się z tym zgadzam przecież to bajka jak podaje w puncie ten morał a on płynie z bajki, a jeśli uraziłem to sorry.
  7. Wujek Leon przeżył wiele z honorami go chowano byli bliscy, przyjaciele, Rada Miejska z ciotką Anną Na stypę też zaproszono jak to bywa na pogrzebach co zaś tyczy się Leona jego dusza chce do nieba. Lecz wór grzechów z sobą dźwiga w czyśćcu czeka juz od rana, na myśl samą aż się wzdryga jaka będzie wola Pana? A tu gwarno i dusz pełno, - może by tak bez kolejki, co on zrobi teraz ze mną ponoć chwali go duch wszelki. Nagle dostrzegł bratnią duszę łatwą dziewkę którą - darzył i wyszeptał - do niej muszę nawet niech się w piekle smażę. Wszechmocny to obserwował uśmiechnął się mimo woli, to przecież ten "Kameleon" przymknął oko i zezwolił. Potem wezwał ich do siebie - w potrzebie je wspomagałeś, dobry więc chłopina z ciebie, grosza im nie żałowałeś. W dobrobycie, zbytku żyłeś nie potępiam jednak ciebie gdyż z innymi się dzieliłeś przeto miejsce masz już w niebie. Leon Panu podziękował z dziewką lekkich obyczajów i prościutko powędrował w bramy niebios, wprost do raju. Morał z tego więc wynika iż przez bramy niebios przebrnie nieraz ten co jest grzesznikiem jak na ziemi tak i w niebie. Odnośnie do poprzedniego " Kameleon" Ten jest jego puentą 15.12.2017r.
  8. Po pracy jestem znów szakalem po sklepach węszę jak hiena na puste półki patrzę z żalem co by tu kupić do zjedzenia. Za łupem swym jak sęp poluję z kartkami na jakąś wędlinę w kolejki błędny wir nurkuję w wężowych jego splotach ginę. Dobry wiersz, po przeczytaniu od razu wracają wspomnienia,dwie strofy z wiersza który pisałem w latach osiemdziesiątych. Z pozdrowieniem:)
  9. Ciepły pełny nostalgii, tylko wspominać o tej porze. Pozdrawiam:)
  10. Dobry wiersz chyba wszędzie są takie ławeczki, widzimy je na co dzień Pozdrawiam:)
  11. Dzięki Waldemarze, no na pewno nie wszystkich. Z pozdrowieniem:)
  12. Dobry wiersz z pełną satyrą i taki prawdziwy, tylko aby szef nie czytał. Z pozdrowieniem:)
  13. Ciekawie ujęłaś w wierszu, dwulicowość, obłudę przywdzianą w płaszcz dewocji. Pozdrawiam:))
  14. Dobry wiersz, płynny rytmiczny i na czasie. A co tam media, jakieś brukowce Mikołaj zawsze jest święty, jak nie saniami no to śmigłowcem i wiezie do nas prezenty. Z pozdrowieniem.
  15. Dzięki Janko, no na pewno niejeden taki wujek jest. Z pozdrowieniem:)
  16. Miło mi, dziękuje,jak wpadnie myśl na jakiś temat to coś się tam skleci. Z pozdrowieniem:)
  17. Dzięki Marcinie, racja będzie lepiej. Z pozdrowieniem:)
  18. Dziękuje i za wgląd w wiersz oraz za podpowiedź, w części skorzystałem. Miłego:))
  19. Dziękuję Nato. Sympatycznie, tak chciałem to w takich barwach przekazać ale żebyśmy mieli ich jak najmniej. Serdeczności:))
  20. Dobry wiersz Waldemarze czyta się z melancholią. tak jakoś smutnie i tak szaro ja zwykle bywa o tej porze lecz dalej trzeba iść z tą wiarą aby nie zboczyć na bezdroże Z pozdrowieniem:)
  21. Wzorowym mężem był w zasadzie ze wszystkim dawał sobie radę, jako urzędnik w miejskiej radzie ponad dwadzieścia lat z okładem. Znali go wszyscy w całej gminie i radnym miasta go wybrali, wielki szacunek miał w rodzinie żona się mogła nim pochwalić. Często przebywał w delegacji bardzo to lubił i doceniał, zmieniał się w każdej sytuacji i nawet wbrew swemu sumieniu. Lubił zabawić się czasami ku temu wielkie miał skłonności z tymi łatwymi dziewczynami i przeto nieraz u nich gościł. Dwojakie życie więc prowadził zawsze coś zmyślił i przekonał, jednak do czasu, gdyż przesadził bo go nakryła własna żona. Długo się krył pod kamuflażem taki cichutki kameleon i bez skrupułów zmieniał twarze ten dobry wujek - wujek Leon. 13.12.2017r.
  22. Podobaśki:) Dobry wiersz i z tą puentą, najważniejszy ten grunt pod nogami. Chyba ważne jak się siedzi oby nie spaść z tego stołka, jeden bogacz inny w biedzie, tamten nie może wyjść z dołka. Z pozdrowieniem:))
  23. Ciekawy wiersz Waldemarze, tak prawda jest inna i nieraz ciężko się z nią pogodzić, cóż takie jest to nasze życie. Miłego:)
  24. Ok:) Już poprawiłem, dzięki za odwiedziny. Z pozdrowieniem:)
  25. Witam Waldemarze dzięki za wgląd w tekst. Pozdrawiam:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...