Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Alicja_Wysocka

Użytkownicy
  • Postów

    10 607
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    105

Treść opublikowana przez Alicja_Wysocka

  1. Dzięki, skoro mogę napisać, że się cieszę, to piszę i dziękuję :) Zapewniam Cię, że da się poukładać, Tobie niewiele brakuje, czasem wystarczy poprzestawiać słowa, coś jakby przesadzić ludzi na inne krzesełka, bo nie wszyscy mogą obok siebie siedzieć czy stać, albo przebrać w inne ubranka, poszukać innego słowa. Z weną różnie bywa, potrafi być kapryśna, zajęta , znudzona, głucha... Dzięki za odwiedziny :)
  2. Alicja_Wysocka

    Piękne

  3. @Wędrowiec.1984 Skąd ja to znam, wychodzę z domu, czy gaz zakręcony, okna zamknięte, na pewno zakluczyłam drzwi? Próbuję sobie przypomnieć, bo jednak mnóstwo rzeczy robimy mechanicznie, jakby na pamięć. Tak więc jak widzisz, nie jesteś sam :)
  4. @lena2_, dziękuję :)
  5. @Robert Witold Gorzkowski Ale mnie tu znają i wiedzą co bym powiedziała :) Robercie, serdecznie pozdrawiam, fajny jesteś! A teraz coś o wierszu, no cóż, każda zwrotka mogłaby być wpisem do pamiętnika, jeszcze brakuje U góry róże, na dole fiołki my się kochamy jak dwa aniołki. Ale głowa do góry, każdy z nas zaczynał, życzę powodzenia :)
  6. @beta_b Może właśnie dlatego Ci się spodobał, serdeczności :) @violetta, dziękuję :)
  7. No i pięknie sam się zrozumiałeś :)
  8. @Leszczym Michał, ale bajki można pomieszać. Postaci z jednej, przenieść do innej. Próbowałam, ale mnie dzieciaki sprowadzały na ziemię - no coś ty, tak nie można! Eh... a czy ktoś obiecał, że w życiu będzie łatwo? 3-maj się jakoś :)
  9. Może dzikim? Tylko źle zapamiętałeś i to 5x ? Tymczasem :)
  10. @Leszczym Ojej, ile tu komentarzy :) No to jeszcze ja. Zgrabna miniatura o wielkiej tęsknocie i jeszcze większej bezradności. Z humorem i lekkim dystansem piszesz o uczuciu, które ugrzęzło — jak pan subiekt — pomiędzy nadzieją a niedomaganiem. Przypomina się tu Wokulski, ale w wersji współczesnej, bez teatralnych gestów, za to z ironią i rezygnacją podaną na chłodno. Smutno-śmieszne, bo prawdziwe.
  11. @Leszczym, dzięki Michale, tutaj się zamelinowałam, bo taki dawny obrazek, trochę śmieszny, ale ma swój morał. Może komuś się przyda. Tato zapracowany, a tu ciekawskie dziecko zawraca głowę. Zamiast powiedzieć - Nie mam czasu, nie przeszkadzaj, to odpowiada jakąś zagadką, jakie drzwi? Jak to, to da się takie zrobić?
  12. – Co robisz, tatusiu? – Robię drzwi do lasu. – Drzwi do lasu? Po co? – Tamci z lasu wiedzą. – Właśnie żeby wilki nie mogły wychodzić na niczyje pole za własną potrzebą. Ale miałam minę – to jest coś nowego! Czy jakieś składane? Może rozciągane? A tato skupiony, i zapracowany, Stoję i podglądam. Mówi na poważnie. Widocznie tak trzeba – więc od tamtej pory, gdy coś nie pasuje (by wilkom nie szkodzić), lepiej drzwi zmontuję, żeby nie łaziły, a jeśli już wyjdą – to najwyżej po nic.
  13. @Annna2 To poruszający zapis tęsknoty za ciepłem, za przynależnością i za głosem, który już nie odpowie. Zostawia mnie z ciszą – i ze szklanym światłem emocji, które trudno nazwać, ale łatwo poczuć.
  14. @Roma Roma, dziękuję za miłe słowa i za życzliwość. Zawstydzasz mnie tak, że nie wiem co powiedzieć i gdzie się schować... @Robert Witold Gorzkowski, dziękuję :)
  15. @Rafael Marius A pamiętasz płoty ogrodzeniowe, takie z siatki, a nad nimi dwa rzędy drutu kolczastego? Teraz raczej kamery pilnują. Dzięki :)
  16. @Ewelina, dziękuję :)
  17. Czasem lubię sobie pomarudzić, w końcu, tyle mojego. Raz mówią, że czas to największy wróg, innym razem, że to lekarz, który goi rany. No i jak to w końcu jest, nie ma odpowiedzi :(
  18. Nie wiem :) wiem czego trzeba, ale co i jak zrobić - już nie.
  19. @Rafael Marius Prawie bym przegapiła. Pozostaję z refleksją, że nawet wśród sławy i podziwu, potrzeba autentycznego uczucia pozostaje niezmienna i uniwersalna.
  20. @EwelinaTo może oddaj za darmo, nie na wszystkim da się zarobić, czasem się traci bezpowrotnie.
  21. Równiutko poprowadziłeś średniówkę, ale w niektórych zwrotkach zapomniałeś o rymach, może coś jeszcze da się z tym zrobić, szkoda mi wiersza :)
  22. @andrew Maki mnie urzekają, szkoda, że żyją tak krótko, że nie sprzedają ich w kwiaciarniach - Eustoma trochę mi je przypomina, jest też romantyczna, delikatna i dziewczęca. Pozdrawiam :)
  23. @Dagna No bo co innego może wyjść ze skrzyżowania węża z jeżem, coś długiego z kolcami, coś po mamie, coś po tacie :) @Sylwester_Lasota Dziękuję, no widzisz, bo to jest opowiastka o relacjach z niemożliwym, troszkę o przekraczaniu granic, a przy okazji o konsekwencjach :) @andrew, @Hiala, @Waldemar_Talar_Talar, @Marek.zak1 @Annna2 - pięknie dziękuję :) @Wędrowiec.1984 - masz rację, najpierw był puenta, a potem dorobiłam jej wierszowane koronki :) @andreasNo oczywiście, że ostrożnie. Żmije nie wyglądają sympatycznie, ale jeżyki, a jeszcze malutkie, mają milusie pyszczki - ja się nie dziwię, że wężowi się spodobała pani jeżowa. Sorry, moi kochani goście, bo Wy jesteście, a mnie nie ma, proszę o usprawiedliwienie, nie mogę dogadać się ze snem, pozdrawiam serdecznie :)
  24. Na przechadzkę młody wąż Wypełzł sobie w noc majową, Miękko mchy łaskoczą brzuszek, Aż tu spotkał cud jeżową. Ona lekko przestraszona W kłębek się zaczyna zwijać, A tu pręży się i mizdrzy W gadzim tańcu przed nią żmija. Pomyślała więc jeżowa - Noc czarowna, księżyc świeci... Może trochę jest obleśny Ale chcę mieć z wężem dzieci. I znaleźli cichą przystań Długi rów, lecz za to ciasny Tam urodził im się synek Dostał imię - drut kolczasty.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...