Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Alicja_Wysocka

Użytkownicy
  • Postów

    11 345
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    106

Treść opublikowana przez Alicja_Wysocka

  1. No cóż "serce nie ma zmarszczek" Strony w książkach można do woli powtarzać, życia nie. Pozdrawiam refleksyjne :)
  2. wszyscy wiedzą trzeba sprzątać niby nikt nie lubi śmieci przywiązanie do własności to rzecz święta nie zaprzeczysz niby można wszystko zgrabić puścić z dymem i podpalić ale cieplej będzie w serce jak z litości ktoś pochwali dziękuję :)
  3. Dobrze prawisz :) Pewnego dnia napisałam sześć "wierszy" to był mój rekord, leżałam wtedy chora, nudziło mi się. Ha, pamiętam, że cieszyłam się jak gwizdek. To było strasznie dawno. Zazwyczaj takie są początki pisania, coś jak roztrój żołądka. Przechodzi samo z czasem :) Dzięki, pozdrawiam.
  4. mus pisania jak natręctwo świerzbi stale trzeba drapać papier oczy płot czy ściana spisać głupot wielki zapas na nic zda się każda rada szmelc czy chała jeden przepis byle rym na każdym rogu bezsens z lipą też się zlepi kit materia doskonała multum gniotów talent zlecił tylko nie wiem kto zapłaci właśnie zdrożał wywóz śmieci
  5. to jest Jacku wiersz bez głowy co w szufladzie się nie zmieścił wywiał z wiatrem przed wyrokiem a spisałam go na strzępy Dzięki :)
  6. Niekończący się temat - ile z poety jest w wierszu? Czasem cały, czasem nic. Ale o tym wie tylko autor i zawsze wszystkiego może się wyprzeć. dzięki Nato, pozdrawiam :)
  7. a bywa bywa bo widziałam że jakiś wiersz za innym łazi bo coś mu pachnie czy pasuje spodobał się i nie ma rady i tak się zdarza że dwa pióra już nie potrafią żyć bez siebie i nic dziwnego zwłaszcza jeśli są rymowane oraz wieczne Pozdrawiam Jacku :)
  8. O nie, nie Michaś, to jest wiersz przebrzydły :) Ps. Michał, gdzieś coś czytałam na temat ewentualnych zmian z działami. Mnie się marzy na Poezja rymowana - Poezja wolna. Gdyby tak było, rymy nie wkurzałyby amatorów białych wierszy, każdy by zaglądał tam gdzie woli. Pomyślisz? Pozdrawiam :)
  9. Babo, jednak trochę go poprawiłam, tak mnie ręce świerzbiły, że nie wytrzymałam. Ale masz rację, jak zaglądam do najstarszych, widzę różnicę. Czasem mi wstyd za te niedorobione - ale są przecież moje, nie wyprę się ich :) Słonka :)
  10. Ej, Paula, nie napisałam, że Tobie wyszła klucha. Powiem Ci o swoim pisaniu. Na początku, myślałam, że wiersz rymowany musi mieć rymy, no i to wystarczy. A rodzaje rymów - nigdy o tym nie słyszałam. Potem, doszło, że ma mieć jakiś rytm, na który składa się liczenie sylab. Następnie czepili się średniówki, akcentów, metafor dopełniaczowych, nadmiaru zaimków i ich skróconych form, meczenia i tweczenia (me, twe itp) i jeszcze tylu rzeczy, że teraz jak mam napisać, boję się w ogóle zacząć :) Trzymaj się pióra :)
  11. Tak, to na pewno jest szczęście :) Może puenta przybita jest troszkę krótszym gwoździkiem, ale mnie nie wadzi. Serdeczności :)
  12. więc nie będzie nas już więcej (...) założyłaś ciasne spodnie lustra prosisz o poradę Zaplątałam się w domysłach. Czy w puencie ukryty jest jest jakiś warunek? np. Albo, albo - inaczej się rozejdziemy Technicznie, dobrze poskładany. Pozdrawiam :)
  13. No i wszystko jasne :P
  14. Paula, zostawiam przepis na niezakalcowe wiersze, spróbuj :) kilka zdań wsyp do miksera każde wybierz z innej książki dolej wody i spójników dobrze pomiel nawet podpis pozbądź się wszelakich rymów i foremki zardzewiałej z rymem już się nie upiecze co najwyżej gniot zakalec jak ostygnie trzeba metki by nikt nie pomylił z chałą dumnej nazwy żeby prozą zbytnio nie zalatywało górnej półki na regale król jest nagi kto chce słuchać jaka moda taki przepis wiersza pod tytułem klucha
  15. Tak było :) Wcale nie pomyślałem że powyższy wiersz powstał bez natchnienia ) ale że mógłby się tak zaczynać, dlatego napisałem wersja 3 bo drugą wersją zaproponował makarios ) według mnie wiersz nie mówi o sobie lecz o innym wierszu ) wersja 3 dalszy ciąg ) Powstał raz wiersz bez natchnienia chyba z nudów się przydarzył więc się schował do szuflady z której długo nie wyłaził lecz zrozumiał dnia pewnego w ciemnym miejscu będę niczym chcę zabłysnąć między ludzi więc pojadę do stolicy stolicy swoje zwrotki wziął pod pachę gdyż na sukces wielki liczył .................................... ..................... Dziękuję :)
  16. Dziękuję, kłaniam się nisko :)
  17. zbyszko, nie obrażaj się proszę, nie pominęłam. Od wczoraj mam problemy z netem. Mam tam wolny speed, że strony ładują się w połowie albo wcale. Dziękuję bardzo za komentarz, jest mi bardzo miło, dziękuję :)
  18. Chyba szybciej i łatwiej pisze się pod wpływem emocji lub impulsu. Ale moim zdaniem nie należy się spieszyć z publikacją. Lepiej smakuje po ostygnięciu. Na zimno można go przyciąć i uczesać, rozparzony nie da się dotknąć. Dziękuję i pozdrawiam :) Mnie się zdaje, że najlepiej jest sobie cały koncept wcześniej przemyśleć. Potem, pod wpływem impulsu (zazwyczaj w nieoczekiwanym momencie) wiersz "pisze się sam". I wtedy niewiele zostaje do przycięcia. To jak z zupą, nikt nie zje świeżo ugotowanej, bo się poparzy. Ale to tylko taki mój... mały pomysł. Pozdrawiam :) A wiesz, mnie zdarzyło się i to nie jeden raz, że wiedziałam o czym chcę napisać, jakby szkic już miałam, a podczas pisania wiatr jakiś zawiał, pootwierał nowe drzwi, zapomniałam co i gdzie chciałam i zmieniłam kierunek, znaczy treść, a na końcu tytuł. Nigdy nie zaczynam od tytułu, tytułu wiersz i człowiek dorabia się później :)
  19. Makariosie, pewno do Ciebie nie dotrę i pomyślisz, że się wyzłośliwiam, cóż, zaryzykuję. Zastanów się czy nie mógłbyś przyhamować z wstawianiem swoich utworów. "Znalazłeś miód? To zjedz tyle żeby nie zwymiotować" Daj się za sobą stęsknić, proszę... Może bardziej się zajmij się merytorycznym komentowaniem. Kiedyś byłam na portalu, na który ktoś wstawił 64 wiersze jednego dnia. Myślisz, że ktoś je czytał? Pozdrawiam życzliwie :)
  20. No wiesz co? Nie mogę pozbyć się wrażenia, że spieszyło Ci się do zakończenia. Każdą zwrotkę zwieńczyłeś jednym rymem. Hmmm, może marudzę, a może nie. W każdym razie słyszę rym za często, za gęsto. Ponieważ czas jaki mija od usłyszenia jednego rymu od drugiego jest bardzo krótki, zostaje jakieś ili, ipi, ili, ywi ędzie, ecie,ęcie, ecie itp. Gdybyś tak wywalił co drugi, byłoby o połowę mniej, nie klapały by tak po uszach Psia kostka, mam nadzieję, że mnie nie znienawidzisz, miałam dobre intencje. Tymczasem :)
  21. Waneso, z pisaniem jest trochę tak jak z gotowaniem. Niektórzy mają to w krwi, ale i tak przynajmniej podstawy muszą znać. Nie da się wszystkich produktów ułożyć na stole, pstryknąć palcami, żeby powstała smaczna potrawa. Trzeba wiedzieć kiedy i jak kroić, mieszać, podgrzewać, studzić, przelewać, przecedzać, doprawiać, smakować itp. Póki co, masz chęć, pewnie ogromną na pisanie. Jeśli mogłabym Ci coś doradzić, to doradzę czytanie poezji i komentarzy. Z niektórych komentarzy można się na prawdę wiele nauczyć. Życzę Ci zdolnego pióra i powodzenia :)
  22. Wyblakły moje bazgroły są bez kolorów, zapachów wstydzą się ludziom pokazać siedzą w piwnicy ze strachu Siedzą tam także ze wstydu w pajęczych, wilgotnych kątach, im światła nikt nie zapala starych, ni nowych nie sprząta. Mogłabyś zejść do piwnicy, po mały słoik konfitur i jeden wiersz najsmutniejszy na małą chwileczkę przytul Dziękuję Paulo, pozdrawiam :)
  23. Chyba szybciej i łatwiej pisze się pod wpływem emocji lub impulsu. Ale moim zdaniem nie należy się spieszyć z publikacją. Lepiej smakuje po ostygnięciu. Na zimno można go przyciąć i uczesać, rozparzony nie da się dotknąć. Dziękuję i pozdrawiam :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...