Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Bożena Tatara - Paszko

Użytkownicy
  • Postów

    2 257
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    29

Treść opublikowana przez Bożena Tatara - Paszko

  1. I tu zgodzić się wypada z mym przedmówcą chociaż poprzeć też należy argumentem co tam talent czy umiejętności - drobiazg , mus zabłysnąć moi państwo - atramentem! Żądz palących, tęsknot rwących dusze w strzępy nie opiszesz byle jakim bladym tuszem . Tylko karmin lub czerwieni odcień krwisty odda podtekst, co zawarty jest z uczuciem. Albo zieleń - dla nadziei jest właściwa i dziecięcym bajkom kolor bardzo bliski trzeba użyć barw zielonych moi mili by nauczyć rozumienia od kołyski. Wszystko jasne, rzec by można, zatem z wierszem nie powinni mieć kłopotów i nieliczni co niewiele w swoim życiu rozumieją a współczesnej poetyckiej braci licznej już w ogóle, ale wiem w czym jest przyczyna to nie wiedzy brak (być może), ni talentu ewidentnie za to wszystko odpowiada stosowanie nietakiego atramentu. :)
  2. Marmur to też kamień , osadowy co prawda ale jednak ;)
  3. Czy nie otarłeś się Kapslu o pomówienie ? ;)
  4. A ja mam ale pod adresem - marmurze - albo jest tu błąd albo niedookreślenie. Moim zdaniem powinno być tak: słono smakują słowa pożegnania lśniące na twarzy z marmuru gorzko smakują wspomnienia w sercu na zawsze wyryte Być może autorka miała na myśli twarz tak zbolałą że malujący się na niej grymas sprawia wrażenie, jakby twarz była wyrzeźbiona w marmurze i o niej pisze albo zwraca się do posągu marmurowego, ale wtedy powinna to zapisać inaczej, na przykład tak: słono smakują słowa pożegnania lśniące na twarzy - marmurze gorzko smakują wspomnienia w sercu na zawsze wyryte Bez "smakują' i powtórzonego smakują ta miniaturka nie miałaby w ogóle sensu.
  5. I nawet kiedy myślisz, że czujesz koniec już nadszedł na tym padole to wychyl kielich brandy lub whisky i pokaż mu ten właściwy palec. Po czym chusteczkę rozłóż starannie na ławce albo kawałku skwerka usiądź i myśląc o życiu marnym skrobnij - ot tak sobie - kawałek wiersza. Pogody ducha życzę. :)
  6. Jeśli to dla mnie to dziękuję ślicznie :)
  7. Nie o dopieszczaniu myślałam ale o czasie, przebiegłam przez wiersz szybciej niż bym chciała :) Przeczytałam jeszcze raz i nadal mi się podoba :)
  8. Przepraszam BBA ale mam dziś sporo zajęć i bardzo mało czasu ale byłam, czytałam, lubię. :) Pozdrawiam :) B.
  9. Chciałam wierszem ale w głowie porządki i jutrzejsze święto. Jeszcze tu wrócę ;)
  10. To Twoja wina :) Zawzięłam się na dobre wiersze, w każdej wolnej chwili zamierzam łowić i wyłowić wszystkie perełki, bo warto. I Waszego - jak piszesz - ostrzenia piórek nie można (moim zdaniem) tak po prostu pominąć. Owszem, minęło trochę czasu i pojawili się nowi piszący ale tym bardziej należy wyciągnąć, odkurzyć i podziwiać umiejętności. To wszystko :) Pozdrawiam cieplutko :)
  11. Takie dialogi każdemu poprawiłyby nastrój :) Pozdrawiam ciepło :)
  12. Skoro wieje aż tak, to może coś przywieje? ;) Poza tym masz tu sporo dobrych wierszy i pora by je docenić. U mnie też wieje ale drzewa łamało wczoraj, dziś jest spokojniej.
  13. Nareszcie można polubić wszystko co się podoba, a podobają mi się - Alu, Jacku - wasze wierszowane dialogi bardzo :) Pozdrawiam ciepło :)
  14. Zdaje się, że to najmocniejszy fragment wiersza :) Lubię :)
  15. Zmieniłabym "tą" na "tę". Patrząc na to co się w świecie dziś dzieje trudno jest mi się zgodzić z myślą, że to wynik potrzeby, ale nie twierdzę że mam rację :)
  16. Daję znać - u mnie działa - dziękuję :)
  17. Wyczerpałeś dzienny limit :) Dziękuję tak czy inaczej :)
  18. Co byś nie powiedział to temat jest ponadczasowy :)
  19. No dobrze... Spróbuję jeszcze raz wytłumaczyć o co mi chodzi. Widzę, że każdy czyta w tekście to co chce przeczytać i odkrywa przed autorką jego inny sens, o którym ona nie za bardzo wiedziała pisząc a gładko przystając na tłumaczenia. Po pierwsze i najważniejsze - wiersz powinien mówić sam za siebie, bez podpowiadania. Napisałam go nieco inaczej, używając Twoich słów i moim zdaniem oddając to co komentatorzy odkryli w tekście: staram się, jak potrafię najlepiej za każdym razem przed posmarowaniem chleba uporczywie sterylizuję nóż jakby masło musiało przetrwać koniec świata stąpam tylko po idealnych płytach chodnikowych pęknięcia i łączenia omijam zbyt są niedoskonałe czasem tylko przemknie myśl... przecież larwy i tak zrobią swoje Teraz tekst, po części oddaje chorobliwy, destrukcyjny perfekcjonizm a po części bo zbyt mało podaje przykładów, mimo wszystko. To co napisałaś odbieram jako nieudolny pastisz i satyrę na kogoś, kto stara się to co robi, robić dobrze. Tylko tyle.
  20. Wiem Jacku... wiem... :D Szkoda tylko, że to nie sobota, jutro muszę wcześniej wstać - dobrej nocy :)
  21. Na rower, atlas, basen tudzież inne cuda (zwłaszcza codziennie) brakuje wciąż czasu wiec poprawić kibić nie zawsze się uda chcesz czy nie chcesz, musisz im ustąpić placu :))
  22. Przeczytałam z przyjemnością, choć jeśli o portret poety chodzi, to powiedziałabym, że nie do końca oddaje charakter poetów. Zbyt różnorodni są by wpasować wszystkich w określone przez Ciebie ramy. Ale w jednym przyznaję Ci rację - Sporo przechodzi mimo tylko dlatego, że nie było ich czym zanotować :)
  23. To chyba nie było o mnie bo: akceptuję i akceptowana jestem tolerancji pokłady też mam doskonałość mnie nie gubi, a w potrzebie i przyjaciół liczne grono mam ;) Dzięki Jacku :)
  24. To prawda i dałabym ci serduszko ale mi wyszły :) Wrócę, jak już będę mogła rozdawać ;) Pozdrawiam :) B.
  25. Trzymam za słowo :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...