Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

jan_komułzykant

Użytkownicy
  • Postów

    16 157
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    103

Treść opublikowana przez jan_komułzykant

  1. I tu Alu bardzo się mylisz. :) Pozmieniało się pod tym względem i to tak bardzo, że nawet spokojnej rozczochranej Ferdka Kiepskiego i jego filatelistom nie śniło się jak. Są przypadki. Przykładowo - jeden taki, na skutek "jak trwoga... to" zaczął słuchać jakiegoś dyrektora, a przestał słuchać Ryśka Riedla i do Dżemu obrzydzenia nagle nabrał, bo "nie ma boga nie". Inny Lennona już nie słucha, chociaż kiedyś lubił. A teraz nie, bo...że nos jakiś dziwny ma, czy inne ucho. Płyty powyrzucał, szczęściem te czarne w pewexie kupowane zdążyłem odkupić ;))) Pozdrawiam.
  2. Pozwól jednak, że poczekam, co na to (s)Twórca, ok? Ale dziękuję, wyjaśnienia całkiem logiczne :)
  3. Podejrzewam, że bohatera tego dzieła, to wcale nie interesuje. Pytanie - tytuł, początkowo uznałem za retoryczne, ale po przeczytaniu i odpowiedziach, jakich udzieliłeś mam przypuszczenie, że było prowokacyjne. I o to zapewne chodziło - ale czy żeby wywołać dyskusję? Nie wiem. A po co ten myk z darmowym koranem? Nikogo z biblią lub od Harre Kryszna nie było? O odpowiedź "po co palić" trzeba by zapytać tych, którzy to robią w marketach, szkołach, metrze i właściwie wszędzie tam, gdzie są duże skupiska ludzi. Bo dlaczego to robią wie już większość z nas, więc po co pytać, po co owijać w bawełnę?
  4. miałem kolegę co w Legii służył był niewysoki rzekłbyś nieduży lecz gdy ci w oczy spojrzał dreszcz śmierci czułeś w nozdrzach mięsa nie tykał połykał
  5. Witaj Waldku, no nie chcem, ale muszem, bo skoro o sens chodzi, to "jej" należałoby zamienić na "jego", gdyż niezależnie, czy odnosisz się do "kłamstwa, czy "dna niepewności", to w każdym przypadku dotyczy to tego "kłamstwa" lub tego "dna" - nie latarni, bo jeszcze w tym momencie o niej nic nie wiemy. Czyli "jego". A wiersz, jak to nawet z najmniejszym ogarkiem światła bywa, z bardzo dobrym przekazem. Pozdrawiam.
  6. Znam film, poznałem wiersz - zgadzam się, nie należy pchać nogi w nieswoje drzwi. :) Pozdrawiam.
  7. sprawa polega na tym, że w każdym systemie nawet najlepszym zawsze znajdą się luki. I kto jak kto, ale my, Polacy jesteśmy mistrzami w ich odnajdywaniu i omijaniu. Wiadomo - zabory, komuna wyspecjalizowała nasz naród do tego stopnia, że co byśmy nie chcieli zrobić, przekręcić, załatwić - zrobimy i załatwimy. Legalnie i nie - znamy się na wszystkim, prawda i wiemy - nie tylko z telewizji? :) Ale jak się okazuje bycie mistrzem, to nie wszystko. Dzisiaj trzeba być mistrzem świata. A my nim nie byliśmy nigdy - zawsze ktoś nas UBiegł, no i już się zmieniliśmy nieco. Mainstream, multiCOOLti i powszechnie panosząca się w Europie poprawność i COOLtura, mam wrażenie, rozmemłała nas co nieco i to nie tylko nas, do tego stopnia, że słowo "zajebiście" przestało oburzać, zapomnieliśmy lub zaczynamy zapominać co jest normalne, co nienormalne, a co zwyczajne i przyzwoite. Wracając do "przyjezdnych". To nie nasza, ekhm... COOLtura. To kultura bardzo stara, zasługująca na szacunek, która jednak nie uznaje kompromisów. Nic z tego na dłuższą metę, tak mi się wydaje, nie będzie. Taki przykład: @Krakelura napisał wiersz Sentinel, zajrzyj: https://poezja.org/utwor/172049-sentinel-czym-to-wybawić/ i obejrzyj, jak masz chęć. Pozdrawiam.
  8. ci, co się modlą strzelają też, często nawet dotkliwiej niż inni (ci inni), bo nawet wbrew temu w co wierzą potrafią strzelać na oślep. Wiersz z pomysłem i do pomyślenia :)
  9. Chyba z Syrii. No nie, to jednak nie TEN koloryt ;) Zresztą, po części, tamtej ludności należy się szczere współczucie w związku z ich sytuacją. Inna sprawa, że ci, którzy do Europy zawitali to nie matki z małymi dziećmi + tata, wręcz przeciwnie, to tylko tata, do tego brat taty, a nawet wujek. A wszyscy razem i z osobna, to Tata+, czyli ->i mi grant<- który przyjechał tu w celu nic nie robienia i odbierania grantów. A jak tacie+ się nie da, to... obejrzyj co się dzieje w Szwecji - na przykład. Dzięki @Dag, pozdrawiam..
  10. powiem więcej skońkretyzowana, bo początkowo miał być napis KOŃSTYTUCJA, oczywiście w kolorze, jak tutaj i z uśmiechniętym koniem na czele pochodu. No wiesz - dzisiaj nie mogę pisaać, w każdym razie sprawa może kojarzyć się z Cesarstwem Rzymskim Kaligulą itp. Skojarzenia - dowolne. Dzięki za komentarz Annie :) Pozdrawiam.
  11. czasem znika się na własne życzenie bo ta nieobecność upaja i wyzwala, gorzej kiedy następuje zanik. U jednych natychmiastowy u innych postępujący. Pozdrawiam.
  12. lecz nieco mniej umęczy gdy trzymasz się po ręczy
  13. hmmm, coś sugerujesz? ;))))))))))))))))) Dzięki, idę sprać. Pozdrawiam pozdrawiam.
  14. gdzie napisałem "on"? I po co matkę w to mieszać, napisałem "in". Mało tego - "in w a" - na szczęście nie mnie się wdarł. ;)))))))))))))))))
  15. jan_komułzykant

    Nieznany

    zatem najwyraźniej (tak mi się wydaje) on jest tutaj
  16. jan_komułzykant

    inwazja

    inwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjai inwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazja inwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazja inwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazja inwazjainwazjaonwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazja inwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazja inwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazja inwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazja inwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazja inwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazja inwazjainwazjaonwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazja inwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazja inwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazja inwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazja inwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazja inwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazj inwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjai inwazjainwazjainwazjainwazjainwazjainwazjain inwazjainwazjainwazjainwazjainwaz inwazjainwazjainwazjai
  17. Me? Zaraz, za rok. Na jan_ko raz za razem. :)
  18. Ma tata to? Łuny synu? Ło... tata tam. Zakopano tu to, bo tu, to na pokaz.
  19. A i moda Radomia No i panu dziobata? I zdobi Bodzia ta bo i zduna pion.
  20. Kiedyś, podczas strasznej "duchoty" pomyślałem - ile człowiekowi potrzeba uduchowienia, żeby tak polewitować sobie obok przyjemnie szumiącego wiatraka na suficie? I chyba nie ma takiej miary, chociaż o hinduskich przypadkach słyszałem. Bardzo ciekawy wiersz. :) Jakbym miał czepiać się słówek, powiedziałbym: - a po co od razu się "unosić", można przecież spokojnie i bez nerwów ;) Nie wiem jednak, czy Autor przypadkiem nie użył tego sformułowania celowo, ot tak - żeby pomyśleć? Serdecznie pozdrawiam. jan_ko
  21. rozumiem, że stajesz się jego spokojem i ukojeniem, skoro Nim zostajesz. Dobrze mieć świadomość, że ktoś tak o nas dba. Bo to prawdziwe uczucie :) Super. Nie powinno być: "moją cienką linią"? Pozdrawiam.
  22. to gratuluję @~Mari_nna~, że radzisz sobie tak doskonale, nie doczytałaś tylko, że był "błąd", który ma być przez Mateusza poprawiony :) Pozdrawiam.
  23. O to super, dzięki wielkie :)
  24. I ma mak tu i zalewa pałę? I psa spięła, paw Ela Ziutka mami. A krajan, ułan - kozaka ma. Tam mata mak, a z okna łuna Jarka
×
×
  • Dodaj nową pozycję...