błękit i kilka chmur
marzanna odeszła
cały jej dobrobyt rozpływa się w rzece
nie zna
nie przyzna
mściciel zniknął
pozostała kałuża niechęci
mdła poza
i tylko brzoza
i tylko wierzby płacz
tęsknie to takie proste
zwykłe chciejstwo to chyba
jak powietrza jak wody
na krawędzi życia
by trwało nieustannie
co żywe
w nas
spokojnie , bez przepicia