Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Messalin_Nagietka

Użytkownicy
  • Postów

    6 949
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Messalin_Nagietka

  1. Ha! Dzięki bardzo za technicznego :D "Panie Wuren, zepsuła się drukarka, prosze naprawić" :D A ekspresja? hmm po mojemu to chyba najbardziej zwierzęca część naszej duszy, ta która wyje do Luny - ale również ta, która szeroko rozwiera źrenice - zarówno w strachu, jak i w spełnieniu... i nie bedę z niej rezygnować ;D (no wiem, czasem może przeszkadzać sąsiadom, mozna dostac mandat za zakłocanie itd.. - ale i tak warto poczuć w sobie zwierzę :D) Pozdrawiam Wuren ps. wrrrrrrr od tego ps. zacznę - auuuuuuuuuuuu!!!! no to została nam jeszcze impresja - prawdopodobnie to coś co w mym tłumaczeniu oznacza "im" - przeciwne i "presja" - presja - coś przeciwne duszy wiec może ciało? MN
  2. rzeczywiście - dobry styl - jednak tytuł jakoś nie bardzo MN
  3. oj wiem, czym jest aberracja :D odebrałem techniczne wykształcenie :) mnie jeno szło o to, co by nie nazywać szlachetnej Pani tak przyziemnie :D A okrążanie - cóż - przecie w tym cały urok.. okrążyć, osaczyć, sięgnąć tam, gdzie puchar nie sięgnął :) Pozdrawiam Wuren ps. A powyć - czemu nie, ale tylko, jesli to ekspresja ;D więc zostałem "technicznym", hihihi - niech będzie - jednak z tym osaczeniem to bym polemizował - bo osaczonym to można się poczuć - wtedy dopiero jest wycie, wywycie, skowycie MN ps. ekspresja czyni z nas niewolników chwili - wybacz, że tak piszę - zazwyczaj odkrywamy ją zamykając się w sobie lub tylko oczy - oczywiscie mogę się mylić - być ekspresyjnym według mnie znaczy używać własnej niezaradności - chwycić się tarczy i na tarczy prześlizgiwać się przez niebezpieczeństwo zaistnienia w czasie i miejscu nie dla nas wyznaczonym
  4. rzeczywiście - prosto i ze zrozumieniem czyta się ten wiersz - jednak sugerowałbym co do ostatniej strofy "nim" na "nich" zamienić MN
  5. dziękuję za przemiły komentarz - jednak sam znalazłem błąd, hihihi i to w tytule w ostatnim słowie winnienem napisać "zwiedziona" MN
  6. tak do spiewania to przeznaczyłem od początku do końca - a gdyby Asher - Sted dowiedział się, że go wieszczem nazywasz, hihihihi, nie wiem czy spróbowałby wywrażliwić Cię - dziś o Stedzie mniej się mówi, mniej do niego nam współczesnym - osiekierezowaliśmy się chyba, hihihi MN
  7. dzięki Wuren za tak obszerny komentarz - co do tej luny = "gna drogą na księżyc" - może i rzeczywiscie zbyt wprost powiedziane ale taką jest aberracja - kosmonauci chcąc dolecieć na wspomniany obiekt, muszą kilka razy okrążyć obiekt, na którym my teraz jesteśmy serdecznie pozdrawiam ps. powyłem sobie "conieco" w nocy, hihihihi
  8. Kubo - zmiejsz ilość zwrotek - 10-zgłoskowiec do pieśni nie bardzo - lepszy byłby 11 lub 12-zgłoskowieć - tyle na temat techniki bo przy Twojej twórczości troszkę nie poszło Ci a moze ja zgubiłem gdzieś watek pierwotny Twojej pieśni - wybacz - bo ostro sunę - nie jestem wszak specjalistą i wywód mój ujmij jako jeden z wielu z szacunkiem dla autora i jego wiersza MN
  9. widzę Panie Lobo, że ta samą książkę czytaliśmy - rzeczywiście - jest ok - choć o Schredingerze i jego kocie to już legenda za legendą sunie - cóż siłą woli - świat buduję MN
  10. rozumiem z tym eksperymentem - wiersz prócz picia i fontanny podejmuje jednak, Marku ważny temat, ze prócz pisania wierszy należy użyć "co-nie-co" - bo zycie jest jedno - to jedno z wielu przesłań - dziękuję za komentarz - bardzo znaczący MN
  11. i żadnej opini na temat porównania? wiersze inne - nie watpię - nie miałem zamiaru nikogo tu poniżać czy coś w tym rodzaju - proszę o wybaczenie z szacunkiem dla Pani osoby i wiersza Pani MN
  12. ??? :( świętość kładzie w ładzie ludzkiej „niedowiary” raz u pnia a drugim z pnia robiąc ofiary. W tym tego nie widzę. Bardzo, bardzo zakopałeś głęboko w slowach - jeśli one są. Dla mnie raczej jakaś dziejba tu płynie ;) pzdr. bezet świętością dla każdego jest napisany wiersz - stąd kładzie w ładzie - wysyła myśląc o niesamowitym "zakręceniu" wiersza - to jego ład - "ludzkiej "niedowiary" - inni oddajac cząstkę swych komen komentarzy - są czasem tak bezczelni, ze nie wierzą, suchej nitki nie pozostawiając - tyle narazie - Bogdanie - dzięki za odzew - tak sobie myślę, ze kazdy z nas powinien się odnaleźć w tej boskiej pieśni - jeśli oczywiscie zechce sedecznie pozdrawiam MN
  13. myśleli, ze księżyc jest tam gdzie wśród nocy blask tarczy, miłości wyznając, jak wilki z ułudy nieziemskiej zawyli – bo oczy w iluzję popadły – nie było tam nigdy na miejscu znaczonym – więc co to tam świeci? pytali w swych wierszach zacniejsi poeci, jest czas, w którym promień wolniejszy od myśli, zza ziemi wypływa, gdzie gwiazdy spalanie, unosi w przestworza rydwanem ognistym miliardy świetlistych, a robiąc to stale część ziemię opływa i ruchem okrężnym, wzdłuż warstw atmosfery gna drogą na księżyc, stąd, siląc się w srebrze, powraca po łuku wytrawnych wędrowców ze wzoru fermaty element pierwotnych, a my w tym posłuchu, zmyleni odsłuchem mierzymy zbłąkanych, głaskając czupryny miast brody wyrosłych ze zwierzeń, skojarzeń i chęci miłosnych, wśród pustki, co nocą pomnaża w obłędzie poetów zastępy, jest słońca wyzbycie, co wraca obrazem nieostrym – pojecie mieć trzeba, by dociec, skąd bije odbicie, racz zważyć, gdy spojrzysz i ujrzysz go w nowiu, nie dotrze, przenigdy, szeptane – I love you.
  14. ok - jednak proponuję przeczytać - http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=3657 - dla porównania z szacunkiem dla wiersza Pani i Pani osoby MN
  15. za moich czasów - pokój nazywano kwadratem - cóż czasy się zmieniają i mamy sześcian - historia posuwa się do przodu - wiersz składny lecz nie przemawia do mnie ta ostatnia część dotycząca tolerancji - wiem, ze to poważne oskarżenie - ale - brak tu drzwi i okna - taki zamknięty swiat z szacunkiem dla autorki MN
  16. no cóż - początkowo wiersz powstawał jako odpowiedź do wiersza Pana Daniela Jaworskiego "Panie, daj mi zrozumieć" a potem - jakgdyby stawał się poniekąd "alegorią" do dyskusji wszczętej przez Klaudiusz i taki właśnie pozostawiam go - oby tłumaczenie nie było dołowne to prócz występujacych tu motywów chrześcijański i słowiańskich zawartych jest kilka sugestii odnośnie naszego portalu z szacunkiem dla wszystkich portalowuczów www.poezja.org MN
  17. pańska rzecz, pański rozum, pańska myśl, upić się, pod fontannę iść się myć i pisać wiersze jak poeta E-s, świat mieć w nosie lub we własnej d. gdzie wszystko luzem mieści się, w końcu nie dla wszystkich widowisko, postny kąt, knajpa, siódmy kufel i siódme dno ruszaj Bruno – na poetów czas skończony, jak poeta E-s, świat mieć w nosie lub we własnej d. gdzie wszystko luzem mieści się, w końcu nie dla wszystkich widowisko, dzień czy noc, wiersz ten sam bez zmian i nic, puste szkoło, pusta droga, kac i jeszcze ta piosenka, jak poeta E-s, mam ją w nosie lub we własnej d. gdzie wszystko luzem mieści się, w końcu nie dla wszystkich widowisko, pańska rzecz, czy pan słucha mnie czy nie, moja pieśn kończy się jak wszystko co poezją było, jak poeta E-s, mam to w nosie lub we własnej d. gdzie wszystko luzem mieści się, w końcu nie dla wszystkich widowisko.
  18. święci spod kościoła stali rzędem płacząc, łzy liściom podobne w dół wirem z ich twarzy wiatr zdejmował póki chmur nie dojrzał, znacząc drogi swej pochyłą – pracę pozostawił, jeszcze z góry zerka, jeszcze by pod kościół, pańska to ojczyzna – hola jegomościu, święci rozedrgani – wiatr im dobrze służył, kto im teraz będzie ciężar losu strącać, trzeba myśleć, działać, może by kto z ludzi, tyle ich po drodze do kościoła zdąża, jeszcze łypią z dziupli, jeszcze się rozwodzą, trach i padł z nich jeden – takoż boscy schodzą, kiedy go na opał cięli – reszta rzewnie wspominała jak to tysiąc wiosen temu kiełkowały z grudy i wiaterek ledwie im rosy donosił i omijał perkun, jeszcze by z gałęzi pięli w niebogłosy, lecz liście spadają – tacy nadzy, bosi … młodość w świętym gaju i w ozdobie wiatru, smarowana jadłem, ludzkim czołem bita prysła – las wycięli – teraz jako pastuch każdy z nich „owieczki” przy kościele wita, dawno już żołędzi żaden tam nie rodził, dzieci kiedyś rwały z ciałem dla swej bozi … może idąc tędy wtulisz się w ich korę i wysłuchasz pieśni snutej chrypą słojów, rozdzieraną modłą, wyludnioną dzwonem, poznasz boskich lament, jakoż w niepokoju świętość kładzie w ładzie ludzkiej „niedowiary” raz u pnia a drugim z pnia robiąc ofiary.
  19. Panie Danielu - każdy jest w pewnym sensie poetą - a o ograniczeniach to niech każdy sam sobie rzepkę skrobie z całym szacunkiem MN
  20. No jużem się przestraszył, Messa - dzięki za zajawkę :) Wiesz co mnie tu powaliło? Twoja dyscyplina, Przyjacielu, bo czytałem wiele Twoich wierszy b. fajnych, b. mądrych, b. zabawnych i pomysłowych, które się rozłaziły gdzieś w środku, a to w rytmie, a to w rymie. A tu? Jak do piosenki ulał. I wynalażczość rymiarska - męska, bo męska (ale ja uznaje takie też w poezyi, a nie tylko w śpiewkach :). Druga piątka dziś - ho, ho - co to będzie za wywiadówka ;D pzdr. bezet jeju - ile tu pochwał - Bogdan - dzięki też za uwagi odnośnie mojej rymotwórczości i rozlazłości - spróbuję popracować nad tym - a co do wiersz - tegoż to ma jakieś ..... 23 lata wiec niech sam się broni - dorosły już, hihihihi MN
  21. wcale Marku nie myslałem, że pal go licho - a tak się "pomadrzę" to Słowianie Licho uznawali za swe bóstwo czegoś tam i raczej z tej strony traktuję Twój komentarz MN
  22. dzięki imienniku za ten komplement - aż się zarumieniła gitara moja - choć w kolorze niebieskim MN
  23. dzięki za wejrzenie - spróbuję tej książki łyknąć - choć do książek to ja szczęścia nie mam, hihihi - jedno jeszcze chciałbym będąc przy pisaniu, zeby nikomu się nie śniło, iż to do kogoś z portalu o tym przyjacielu - wrogu - został napisany zupełnie poza wszelką sympatią do państwa - poprostu tak wyszło - gdzieś usłyszałem pierwszą strofę i pozeglowałem - tyle z tłumaczenia serdecznie pozdrawiam MN
  24. coś w tym Wyspiańskim Weselu o sznurze było - też pamiętam - a co do wiersza - cóż - rytm w nim przyznaję jest - dzięki że pozytywnie oddziałał MN
  25. przyjacielu - wrogu mój, już w niejeden szliśmy bój, taki znój, że nam obu wiązać sznur, lecz kto na nim wisieć ma niech domyśli się już sam, co za chłam, komu iść w pajaca tan, przyjacielu – wrogu, hej, ty się lepiej z tego śmiej, będzie lżej, kiedy pętla ściśnie się, grajmy w kości, wróżmy z kart, kogo los łaskawić wart, to nie żart, nie na darmo śpiewa bard, przyjacielu – wrogu, ach, sznur nie sznur, po sznurze w piach, ten sam dach, obu nam po śmierci wraz, wiec kto pierwszy będzie z nas, niech poczeka – bo raz, dwa, przyjdzie krach, na drugiego – raz, dwa, ciach, przyjacielu – wrogu, dość, to jak w gardle – cięta ość, z ciebie gość, że aż czasem bierze złość, podaj rękę – no i cóż, przyjacielem bądź mi już, co tam wróg, przecież z góry patrzy bóg. od autora: idąc drogą prostoty postanowiłem państwu ukazać kolejny wiersz rymowany aż nadto może ale sens jakiś w nim chyba jest
×
×
  • Dodaj nową pozycję...