Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Messalin_Nagietka

Użytkownicy
  • Postów

    6 949
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Messalin_Nagietka

  1. Marku - "osobiści właściciele" - troszkę nie tak - choć można polemizować - bo pies ma pana i panią i osobiście nie wie do kogo należy na kogo szczekać - jak w rodzinie MN
  2. marnujesz się Jacku zostaw politykę (to tylko sugestia) weź się za poezję bo w sejmie chochli Ci nie dadzą i nie namieszasz MN ps. bynajmniej wiersz na wielki plus
  3. wiesz - Coolt - niewielu rozumie tego typu wiersze - piszę "nieiwelu" bo roi się w nim od interesownych symboli - cóż - też kiedyś coś takiego spłodziłem wynosząc te kapitałowe wyrażenia na pediestały poezji - to tylko dla przechwałki - skutki - zyski i straty - wszystko poszło w odsetki i na raty MN
  4. Weno - Niwo - Nici co tłumaczy się Veni- Vidi - Vici jak nic nie porąbałem MN
  5. Rintrah - kiedyś cóś takiego napisałem - hihihi t ra ujcie się - piszę wiersz d coś takiego tu widzę MN
  6. ejjj - Pani czy Panie Guzik - jakiś hip - hop tu mi się sączy - rymowanki owszem lecz z sensem - nie jestem specjalistą ale piszę co widzę MN
  7. acha i dobrze tym okularom rozbitym i rozłozonym jak namiot MN
  8. Marku - ja już zbiłem te okulary - Arena wie o czym mówię, hihihi MN
  9. urżnąć kajdanami? - kajdany się użyna - ale nie na śmierć - chyba, że to absurd MN
  10. pamiętam kiedyś czytałem wiersz (nie reklamuję - nie Twój vice i nie mój) - było tam coś o nie wchodzeniu do lasu gdy się ściemnia - i o nazywaniu wszystkiego wokół siebie nie potrafiąc nazwać MN
  11. Kotku - czyżbyś dom rozwaliła - może jaka trąba przeszła? ściana choć głucha - uszy ma czasem - a spękania to przyczynek nadciśnienia - może źle tynk położyli - wiem jak kiedyś kładli - sam ździerałem taki w łazience, hihihi - ale ścianę można pomalować, zagipsować, gryzik póścić i takie tam - są specjaliści co poradziliby sobie z tym MN
  12. już o złudzeniu patrzenia w księżyc pisałem - nie reklamuję jednak wiersza - Wać Pani od innej strony spojrzała - bardziej ziemsko MN
  13. sorka, że poprawiam - prześcieradło się przedziera (hihihi żartuję) ale habitat jeden w całości musi być więc jak atom (z greckiego - niepodzielny) ale atom już się udało rozdzielić - pociąć na drobne informacji i tu mało i im dalej tym mniej MN
  14. ... dla których jesteś wart tyle co domek z kart więc ciągnij tarota za sznurki i pokaż co w losie jak w trzosie cię czeka młokosie .... MN ps. podpow. "mniej niż zero....", hihihi
  15. interpretacje są formowaniem habitatu - takim też w moim rozumieniu ułożenie prześcieradła - jak sobie zascielisz tak się ... MN
  16. kopciszkiem jestem ja - a ciemność pokoju z "czarnym" mi się kojarzy, a kromka - tu wiele skojarzeń - dzięki Czarna za Twoje kruszenie ptactwu - bajki tak są jak marzenia dążysz - drążysz w wyobrażeniach i wciąż jak myśl czysta sensowność bajki mglista MN
  17. dość często prześcieradło kojarzy się z kochaniem - nie wiem czemu - ale zwykle kto pisze o kochaniu i o prześcieradle nie zapomina jakgdyby było najważniejsze miast drugiej osoby - autorka umyślnie próbowała podsunąć rąbek tajemnicy (prześcieradła) - nikt nie podjął uwagi - cóż - ciągnę - może szczęśliwy los - może "złotą rybkę" w tej sieci ułowię - żarty ... - habitat habito habit - brzmi jak "sezamie otwórz się" - szybciej - szybciej - przed świtem - niech w sen jeśli nie przychodzi - bo jak Kuba Bogu tak Kuba ... - lub inaczej - sklep do pana czy pan do ... - ustawiam się grzecznie w kolejkę i oczekuję - słucham ... MN
  18. dziękuję Areno - zawsze zaglądasz - pomysł dało mi życie MN
  19. pod tytuł: "plastikowe klapki z ciucholandu" zaszyta w ciemność pokoju kromkę chleba kruszę jakbym się bała czegoś ja – kocmołuch – kopciuszek, po omacku dotykam lustra widzę w nim piękną damę w czerwonej sukni i w złocie to nic, że ciemno na amen właśnie jestem na balu trącam stół, krzesło, ściany, kręcę się, kręcę ... z kimś tańczę biją dwunastą zegary upadam na kolana spada mi z nogi bucik, niech mnie czym prędzej odnajdzie królewicz – nim przyjdzie się zbudzić wszystko wydaje się bajką tylko nie ten mrok, nie pokój, świt rozwiewa do reszty marzenia – podkrada się z boku, a jednak wciąż ta ciemność, wciąż tę kromkę kruszę, jakbym się miała bać czegoś ja – kocmołuch – kopciuszek. właśnie mnie ktoś dotyka o moją nogę prosi, bucik pasuje i kwita ten sen tak mnie ponosi jakbym nie miała już chęci wydostać się z niego, w spokoju miarkuję samobójstwo zaszyta w ciemność pokoju ---- o! - patrzcie siostry – co to - śpi! – kupiłyśmy klapki ci! o! ledwo co wchodzą załóż! zrób kanapki! zmęczyły nas zakupy, masz bilecik – o raju! - no! ledwośmy co z chałupy a ona już na balu.
  20. namieszać nie chciałem jedynie biowskazem domysłów wydałem rój myśli "anfazem" co niosą przesłanie jak z rana śniadanie więc życzę smacznego z dania mego MN
  21. nie znam się na haiku - ale piękne te trzy wersy MN
  22. to nie wiersz to kęs Pani Aniu mimo wszystko w życiu - bez żalu i bez ciepienia i bez znaczenia bo ważne jedno sens wyobrażenia MN
  23. w siedlisku ciśniętym w abiotyp warunków, wzór skłonu składając sąsiadom zza płotu, wymierzam trzy kreski podłogi z rysunku dziecięcej odwagi i śmiałych polotów do krain gdzie bywać i w cząstkach materii z całości wydanej drobnymi – móc wierzyć w banałów z kanałów i serii histerii moc, którą w zewnętrzu świat żyje – i wierzy, gdzie biomy jak domy na spust i na kłódę od ducha, złodzieja wyplute zza winkla, zrywają cierpliwość wpatrzeniem w ułudę, co właśnie z obrotu na topie i singla w piractwie współczesnych – rozchodzi po kościach bez śladu, przyczyny i skutków – jednako traktując tubylca, przybysza i gościa więc hurtem wstępuję – na zagon jak w zakon, krajobraz zza okna – przypadkiem ludzkości, gdzie spojrzysz – rozumieć ci każą – choć w myśli jak w matni zwierz jeszcze wyczuwa wolności pozłotej jesieni – coś czasem się przyśni, lecz budzisz się iście w habicie i cytat jak mantrę odtwarzasz – akontem i kątem w jedności – bio-skóry – wystawny habitat w nim ty – człowiek jeszcze lecz już homobiontem.
  24. no cóż - kolejny sekret wydam- że przez kolejne wieki przepływam - a tu nic - chodź podane jak na tacy - proszę o wybaczenie jesli się nie wgryzło w zamślenie MN
  25. Emilio - odsetki od setki z pończochy, saszetki, a Ty kapitalizm - poezji paraliż tu żadne interesy nawet na psy i biesy MN
×
×
  • Dodaj nową pozycję...