Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Messalin_Nagietka

Użytkownicy
  • Postów

    6 949
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Messalin_Nagietka

  1. chyba bez "na karku" może "w dłoniach"? z ukłonikiem i pozdrówką MN
  2. raz drzewom w lesie zachciało się bawić wiatr upraszały, bądź nam wodzirejem, przyjdę odmuchnął, nie ma takiej sprawy i okolicy, której nie zawieję, a nuż by zmienić ją w taneczną salę chmury przepędzę i gwiazdy odpalę, i mnóstwo innych rzeczy obiecywał a gdy czas przyszedł, wiatru ani słychu, jaka by mogła zatrzymać go niwa, że po zabawie jakoż po kielichu i słoi z drzew co z kory zeszły w tańce, a teraz stoją nagie przebierańce? z rana się zjawił, i buchnął na knieje, robiłem wszystko, co się tylko dało, a tu deszcz naszedł, śniegi i zawieje, lecz komu z was w noc nabawiło ciało choroby temu przysięgam na skórę, tfu! korę, wszystkich takowych obtulę, a czym? gałęźmi drzewa zatrzeszczały, bo do zabawy potraciły liście, czekał na dmuch twój, jak jeden, las cały, a wiatr wpół przerwał i im rzecze – czyście nie oszaleli? chcecie sądu? oto ze spraw przyziemnych nie stawiana dotąd, miejcie jednako na uwadze czyny, do których nijak namówić nie mogłem i nic już więcej nie powiem z przyczyny zawiei, tutaj, nadął pysk przeciągle i wywiał znikąd, jak kawę na ławę, wszem obiecaną okoliczną sprawę i niech tam kto z was, pomny wiatru, kiedyś zechce się bawić, od czasu do czasu sam, bez wymysłu przebrania się, żeby nie stać, jak drzewa z szulmierskiego lasu, nagość dla jednych sensem, innych pieni, szczególnie gdyś jest przy końcu jesieni.
  3. to chyba piosenka w której brak wychnienia szukająca z ukłonikiem i pozdrówką MN
  4. zacz, drogi Stefanie na twe spogladanie zawszem jest rady oj rady - dady - rady - u - ha! z ukłonikiem i pozdrówką MN ps. dzięki za przeczytanie A Bogdan napisał, że masz wydumać nuty do mego wierszyka p.t. "między modlitwami" w Z. Wtedy nauczę się grać na gitarze, tylko żeby ktoś nastroił. Pzdr. Stefan. ok - dawaj linka - zaraz coś spróbuję z ukłonikiem i pozdrówką MN
  5. co ma północ do światła oj, mój drogi, Ty gmatwasz, Ty chcesz przed nami schować coś, lub może nami pokierować? z ukłonikiem i pozdrówką MN
  6. zacz, że motyle w ogóle nie myślą chyba, że sobie raz kiedyś przyśnią lecz sen im takoż jest nijak znany więc co ma zrobić owad ten za nim cokolwiek zrobi wśród robót tylu oj, skołowany, drogi, motylu z ukłonikiem i pozdrówką MN
  7. nie wiem czy dacie radę wejść ale obejrzyjcie sobie tę sosnę zapraszam http://www.wg.skyhost.pl/nowa1/zdjecia/image.php?idf=3274 z ukłonikiem i pozdrówką MN
  8. jajć, zaraz lepiej się zrobiło, tylko skąd ten słoń? z ukłonikiem i pozdrówką MN
  9. dzięki Waldemarze za dobre słowo cóż - jak tu przyrody nie kochać i nie próbować zrozumieć jak poprzez bajdy zawiązane w worek wiatru i na "zacz" i "dyć" podane wszystkim Wam z ukłonikiem i pozdrówką MN
  10. taki sobie opisik, tchnij tu bohater(a\kę). please z ukłonikiem i pozdrówką MN
  11. Antoni - wzrost to jedna z podstawowych funkcji organizmu i rozmnażanie i oddychanie i ... ech z ukłonikiem i pozdrówką MN
  12. zacz, drogi Stefanie na twe spogladanie zawszem jest rady oj rady - dady - rady - u - ha! z ukłonikiem i pozdrówką MN ps. dzięki za przeczytanie
  13. no to masz niesamowite skojarzenia ciekawi mnie jakie to akademie z ukłonikiem i pozdrówką MN
  14. mało czytałem więc przeszło obok z ukłonikiem i pozdrówką MN
  15. to miłe dla mnie drogi Adamie "lubić nie libić" to zawsze gubi z ukłonikiem i pozdrówką MN
  16. "w przeręblu" - ostatnia zwrotka maj dżizas - jak ja tego kiedyś słuchałem póki teksty nie dotarły, póki ich nie obaczyłem z ukłonikiem i pozdrówką MN
  17. ja tu Ci tlen Krzysztofie wyliczę dć "sosnowija" to zagajniczek z ukłonikiem i pozdrówką MN
  18. kiełczątko poprawione, dycie jak życie czasem może przesadzam, ale w tym całe piękno by ballada z przesadą od- dawała to co obrazem rzeczywistości, góra sosnowija istnieje naprawdę z ukłonikiem i pozdrówką MN ps. dzięki za koment
  19. myślę mój Jacku, że Boh pewnie tutaj by nie wytrzymał, gdybyś mu się wtrącił boć każda połać las czy też ruczaj to jest jedyny samiuśki kącik w który zacz, wkładam pieśń, nuż, balladę i jakoś temuż rad jestem nader z ukłonikiem i pozdrówką MN
  20. dokładnie to jest już ponad 50 wierszy o tym miejscu a dlaczego, to już Bogdan mnie troszkę wydał z ukłonikiem i pozdrówką MNps. postaram się gdzieś fotkę wcisnąć w net tegoż miejsca
  21. w domu? orientację w terenie mam super ale niech pomyślę, hi z ukłonikiem i pozdróką MN
  22. ================== się spisują - jak należy skrótem myśli bacząc w pole przeszłych epok kontrolerzy co i orzeł nie wykole oni z teczki i zawleczki barykady z czekolady "ludzie mają jak owieczki zamiast łba wystawiać zady by ich zamiast pukać w czoło kąpnąć takoż tam gdzie trzeba zacz, w narodzie durno goło, wszyscy z kopa wprost do nieba wylądują nieboraki acz, dlaczego - why i ducky?" ====================
  23. z połaci ornej las górę opasa, wyciętym oczkiem szczyt w tajemnej mocy zawija sosny, zacz, cała ich masa jak te kamienie wystrzelone z procy, dyć, żadnej grudzie nic ująć z niewoli by drzewu wmówić, żech ziarnkiem fasoli, wiatr musiał szepnąć, gdyć spod ściółki wzbiło brzydkie kiełczątko, wij pod niebo, w którym nie będzie musieć przepychać się, z siłą nijak, w niebiesiu, kiedyż pulchne chmury i cała przestrzeń, jakaż twoja wola, nuże wypełznij – jakoby fasola, choć sióstr dokoła kilka, ta – niewidka zmieszała myśli i poczęła kręcić, zacz, zaszumiało – jaka sosna brzydka, wśród innych smukłych, trzymających w piędzi igły i korę, ta wszystkoć powoli wijąc, strącała jak strąki fasoli, aż człowiek przyszedł i spojrzał i rzecze, nuż, wszystkieć sosny, prócz tej jednej w rąbież, gdyć z żadnej, smakosz, żywica nie ciecze, a z tej wykrętnej być może cokolwiek będzie, gdyć w życiu takoż ciało boli, żech wić się musi przykładem fasoli, dużo lat przeszło, kiedyć znów las górę opasał, nuże, szczyt w tajemnej mocy wywijał sosnę, zacz, drzew reszta murem, gdyć młódź dziczeje i którejś tam nocy zszedł księżyc niżej jąc wierzchołki golić zaś, nie dowidział, tnąc kawał fasoli, dziś, góra lasem szczelnie opasana, żech sosnę zoczyć, trza na szczyt wejść, oby, nie szepnąć, gdzie tam po pokornych stanach, żech mniej pożytku z szumu niźli z mowy, dyć, jaka siewka z fasoli, po trochu, zmyśli, zaś pełznąć na zasadzie grochu?
  24. Proponuję ogłosić szybki konkurs Na Peana wg pomysłu Mr Sokratexa; wolno wychwalać tylko żywe - głowy nam panujące (bez względu na szczeble). Jurorstwo proponuję jr Krzywakowi (żeby wyszedł z załamania pod Chopinem ;) Termin: do niedzieli (24h). Utwór rymowany do 8 wersów. Liczy się głównie poczucie humoru - warsztat na piątym miejscu ;) Wklejka: w Limerykach (ze względu na limity tu). Funduję nagrodę! Opowiadania Jacka Ozaista (ashera) "Szorty 2" z dedykacją autora (jeszcze świeżutkie jak bułeczki ;) b na apisa - jezdem za i po MN
  25. to moja poezja poezja to ogrom słów bo w pojedynkę braknie trafności wiązka światła forsująca pryzmaty – w dobie dojrzewania pasm prawdy w gamie barw – dogmaty zaduma – rzucająca cień latarnia – gdzie najciemniej poezja to słowa bo jedno nie wystarcza na wskazanie przesłania --------------------------------- a to moja poezja nie chcę porównania jedynie urozmaicenie? a może to samo? MN
×
×
  • Dodaj nową pozycję...