Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    13 273
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. jak ciebie nazwać chociaż się znamy masz imion tyle niezapisanych każde fałszywą twarz twą ukrywa gdy tylko jedna bywa prawdziwa to najważniejsze co wieczność tworzy życiu odbierasz metamorforzysz kolory kradniesz i z nich obdzierasz dziś nawet w tęczy ginie nadzieja której zobaczyć zamglonym wzrokiem już się nie uda goniąc za krokiem twoja ostroga buta przykuta nasz bok kaleczy do biegu zmusza w pędzie popędzie szalonym wietrze wybaczyć można błędy odwieczne darować można najcięższe winy niezmiernie wiele choć bez przyczyny Dzień Narodzenia Przenajczystszego kiedy zabijesz śmiejąc się z tego wtedy nie będzie w całej wieczności już przebaczenia ani litości Koniec się stanie ten ostateczny bez Narodzenia nikt nie jest wieczny nie ma nadziei na Zmartwychwstanie wśród żywych trupów jest umieranie czemu idziemy jak oślepieni za kłamstwem którym nas stale karmisz w czeluść ponurą otchłani brzegiem pytam wciąż siebie i nadal nie wiem
  2. to w drugim wersie jest zupełnie zbędne i, tak jak napisałem powyżej, dla mnie mógłby się ten tekst skończyć na "nieważności", która jest najlepszym w nim momentem, moim zdaniem :)
  3. Są piękniejsze rzeczy, moim zdaniem, ale tym razem dam Ci serducho. Ta gołosłowność na końcu nieco zniszczyła klimat, ale co tam :) Pozdrawiam :)
  4. Komentarze mają to do siebie, że czasami lubią znikać. Nie wiem, może to kosmici zaglądają na orga :) :) :). Słońce, jako nazwa własna naszej gwiazdy, powinno być napisane z wielkej litery. Nie najgorsza fantastyka, aczkolwiek, rzeczywiście jeszcze do dopracowania. Pozdrawiam :)
  5. https://m.smaker.pl/przepis-syrop-z-kwiatow-mniszka-lekarskiego,125953,kramsmakowitosci.html Mama sporządzała go w sposób zbliżony do tego powyżej. Standardem był też syrop z czubków (kwiatów) sosny, jako domowy środek na przeziębienia. Znikał nawet, jeśli nie byliśmy chorzy :)
  6. każdy kij ma dwa końce :)
  7. Bez tytułu się nie liczy :) :) :)... w tym przypadku ;)
  8. Uważania nigdy za dużo ;) Również pozdrawiam :)
  9. O przymusie mowy nie było i być nie może :) :), tylko potencjał :) :) :)
  10. Jeszcze cudzą :) :) :)
  11. Czytasz w moich myślach? Już się boję :) :) ;)
  12. prawda :D, ale jak to mówi prosty lud: Jest ryzyko, jest zabawa :) :) ;) Dzięki :)
  13. uważaj na kobiety każda może być żoną
  14. Nie tylko psy miałem na myśli.
  15. Brałem taką opcję pod uwagę, jednak nie rozumiem takiego zabiegu.
  16. Też :) i krów i baranów, ale nie chciałem zbytnio rozbudowywać. Muszę jednak przyznać, że dobrze to sobie wykombinowałeś :)
  17. Dokładnie. Trzymanie na krótkim łańcuchu zawsze prowadzi do wypaczenia osobowości.
  18. Wiem. Ok, teraz widzę nieco inną możliwość interpretacji, ale ciągle z tymi światełkami :)
  19. Trafiony, zatopiony :) Pozdrawiam :)
  20. To nie jest limeryk i też to nie ten dział dla niego. Proza się kłania, myślę. Pozdrowienia :) Edit: Ok, wycofuję, to co powyżej (z wyjątkiem pozdrowień :)), trochę wierszowate toto jest, ale poprzez te rozwlekłe wersy, jakoś ciężko mi się czyta, stąd moje rozterki.
  21. Dobry sonet. Odczytuje go metaforycznie. Wielu dziś żeglarzy, którzy marzą o powrocie do domu. Problem w tym, że dość często świata, z którego wypłynęli po prostu już nie ma. Gratuluję ujęcia tematu i pozdrawiam :)
  22. Hau, hau :) Pozdrawiam :)
  23. Trochę to chaotycznie poskładane, ale w sumie niezłe :) Pozdrawiam serdecznie :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...