Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    12 940
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Czarek, nie wiem. Ostatnio w ogóle wiem coraz mniej, a wydaje mi się, że chciałbym wiedzieć jeszcze mniej. Pozdrawiam
  2. @Nata_Kruk W grochy, to była kiedyś u mnie spódniczka ?... tzn. w moim wierszu ?. O, tutaj:
  3. Jakoś umknął mi ten komentarz...? Wielkie Dzięki. Najlepszego! ?
  4. Prawda. Lubię wiersze Tuwima i Lechonia, ale tak naprawdę, kto ich jeszcze dzisiaj czyta? Nawet jeśli niewielu, to one jakoś przetrwały. Obawiam się że nasza radosna Twórczość, w dobie rozwiniętego przekazu informacji, ma raczej zmikomome szanse i to nie dlatego, że słabo piszemy, bo chociażby na tym forum spotkałem conajmniej kilka osób piszących na naprawdę wysokim poziomie, ale raczej na nietrwałość materii, w której rzeźbimy (papier wydaje mi się znacznie trwalszy, chociaż niewielu już po niego sięga) i zalew przeciętności albo nawet tego, co poniżej, w którym może utonąć niejedna perła. Pozdrawiam
  5. Myślę, że nikt inny tego nie jest w stanie zrobić, bo niestety, przeważnie zło rodzi zło. Dzięki serdeczne za wgląd w moje wielkotygodniowe rozmyślania. Miłego dnia :)
  6. Tak, niestety to prawda. Dziękuję i pozdrawiam.
  7. Staram się nie pisać o tym, co się dzieje za naszą wschodnią granicą zasadniczo z dwóch powodów. Po pierwsze nie czuje się kompetentny, a po drugie przekaz znam tylko z mediów, do których rzetelności już dawno straciłem zaufanie. Przyznam się szczerze, że łatwiej mi było pisać o pandemii, która dotykała mnie bezpośrednio. To, co się teraz dzieje, tak przeraża, że trudno zachować jakiś obiektywizm, moim zdaniem, a powtarzanie informacji zaczerpniętych z mediów lub opieranie się jedynie na nich, wydaje mi się bez sensu. Ale jak widać i mi się "ulało". To trzeci w "wojennej tematyce", który napisałem, oby ich było jak najmniej ? Pozdrawiam Najsłabsi chyba zawsze byli najbardziej poszkodowani na każdej wojnie ?. Dzięki serdeczne Marcinie za wgląd. Pozdrawiam
  8. Stülpner zbójnik z gór, to był taki enerdowski serial emitowany przez Polską Telewizję pod koniec lat sietemdziesiątych. Próbowałem coś znaleźć na YT, ale są tylko odcinki w oryginale, wygląda więc chyba rzeczywiście na to, że ten zbójnik nie zagrzał na dłużej miejsca w polskiej, zbiorowej świadomości... ale oglądaliśmy :)
  9. W sumie tak, ale dawno nie było tak blisko od globalnego konfliktu. I do tego znów znajdujemy się niemal w epicentrum. Pozrawiam
  10. Dzięki za komentarz. Pozdrawiam.
  11. Jak nie przepadam za erotykami, to ten nawet jakoś nawet mi się podoba :) Pozdrawiam
  12. Żeby w tym pokręconym świecie szukać poezji, to trzeba być trochę szurniętym, ale żeby próbować samemu coś z siebie wyskrobać, to już trzeba być zupełnym wariatem... tak, że tego... my tutaj wszyscy trochę... tego ten... bez nikogo urazy ;) Super tekst Waldku. Uśmiechnął mnie. Pozdrawiam.
  13. Jest to pewne "generalizowanie" jednak, albo raczej podążenie za pewnym stereotypem :). Każdy z nas ma jakieś indywidualne doświadczenie życia i przez jego pryzmat patrzymy na świat. Odnosząc się do tego, co napisałaś tutaj w innym komentarzu, chciałem powiedzieć, że z mojej strony, to nie jest żadna krytyka (bo wiersz w sumie jest dobry), tylko raczej polemika. Chciałem zwrócić uwagę, że mogłaś napisać wiersz uniwersalny, a jest wpisujący się w stereotyp złego mężczyzny i skrzywdzonej kobiety. Żeby było jasne, jestem daleki od twierdzenia, że żaden mężczyzna nigdy nie skrzywdził żadnej kobiety, problem w tym, że na ten temat zostało już powiedziane tyle, że wydaje mi się, że następuje przegięcie w jedną stronę i zaciemnianie prawdziwego obrazu. Rozumiem, że opisujesz autentyczny przypadek, a każdy taki należałoby analizować indywidualnie, bez czego niemożliwa jest jakakolwiek polemika, moim zdaniem. Mój komentarz odnosił się do uogólnionej sytuacji. Wracając do sensu... tzn. seksu (o! jak mi się ten sens podobał :)))), mój wpis odnosił się bardziej do tytułowego żebrania niż do samego sensu ;) i "zapracowywania" sobie na niego bądź nie. To znów temat rzeka i nie chcę się zbytnio zagłębiać, żebym nie popłynął za daleko :))) Na koniec, jest jedna rzecz w tym tekście, z którą się w stu procentach zgadzam. Moim zdaniem Miłość jest darem, w takim ujęciu jak darem może być wiara, i, albo się ją ma w sobie, albo się jej nie ma. Ci którzy jej nie mają mogą się starać, ale bez braku prawdziwej Miłości w sobie, trudno jest kogokolwiek nią obdarować. I to niezależnie od tego czy jest się kobietą, czy mężczyzną. To wszystko :) Pozdrawiam
  14. To się nazywa powiedzieć coś tak, żeby nic nie powiedzieć :)))), ale ładnie ;) Pozdrawiam :)
  15. Hmm, co ja mogę napisać po tylu komentarzach... zostawiam serduszko... i tyle. Pozdrawiam.
  16. ch zginęło
  17. Uprzedziłaś mnie. Jutro miałem o tym napisać (o znudzeniu wojną), ale nie wiem czy zrobiłbym to lepiej. Pozdrawiam
  18. Dobrze już dobrze, nie będę się już więcej ftrącał. Dodam tylko, że nie jestem fanem nara i siema ;)
  19. Chałwa... ulubiony smak dzieciństwa, który potem zniknął na dłuuuugie lata, a tutaj przesłonił wszystko inne... sorry, rozmarzyłem się :) Pozdrawiam.
  20. @jan_komułzykant Ty, to potrafisz rozbawić :)))))))
  21. Nie napisałem książki, ale mam podobnie. Moi rodzice przeżyli wojnę i okupację i tata dosyć często powtarzał, że ma nadzieje, że jego dzieci to nie spotka. Chyba nigdy nie było jeszcze tak blisko i też mi się nie chce wierzyć, że ktoś mógł zaryzykować rozpętanie takiej kolejnej zawieruchy. Tamtą znam z bezpośrednich opowieści, które ciągle są we mnie żywe... i to wystarczy. Również pozdrawiam.
  22. A ja myślę (mam przeczucie), że to, co do nas dociera, to jeszcze nie wszystko. Dzięki za serducho i komentarz
  23. Za dużo powiedział. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...