nie opieprzam tu nikogo
lecz wyrażam pogląd
marsz do łóżka już z powrotem
i zasypiaj błogo
cóż już ze mnie stary łasuch
nie zaglądam w garnki
ale lubię tak od czasu
pojeść cukrowianki
:)
pozdrawiam Jacek
Miły HAYQ - rozglądam się uważnie czy znów mnie ktoś nie opierniczy, że robię polityczna hucpę, więc póki co to wszystko ...bajka
dzięki pozdrawiam Jacek
jesteś duża już dziewczynka więc po co ta mowa
słabsze teksty publikujesz a te lepsze chowasz
przytulankę do podusi ze słów utkam już Ci
by rym miała ten milusi wstrzeliła w Twój guścik
niech Cię lula i kołysze równym rytmem koi
ja zapewniam błogą ciszę zasypiasz powoli
:)))
pozdrawiam Jacek
srebrne nitki zaplótł księżyc na ciemnych dachówkach
spadły gwiazdy by z tej przędzy garstkę mrzonek utkać
cienie się powydłużały rozlały w kałużach
zakołysał się świat cały bokiem przeszła burza
deszczu spadło parę kropel wiatr znienacka ucichł
furkot skrzydeł i nietoperz ciszę ciut zakłócił
kocur który miał się z pyszna jest gamoń i gapa
bo gdy myszka hasać wyszła ten już dawno chrapał
w leśnej kniei kilka debat bo trzeba coś czynić
lecz istota się rozmyła o wdzięki Maryny
niedostępny kwiat paproci lecz garść słów wśród książek
gdyby nawet je pozłocić nic to nie rozwiąże
więc już możesz zasnąć słodko niczym pszczółka Majka
do poduchy gołosłowna mała lulubajka
wiersz jak pętla samobójcy
ktoś morduje lecz nie zbójcy
autor siebie czytelnika
rymem co czasami znika
gdzieś pod drzewem pisał w lesie
bo gadulstwo niesie niesie...
pozdrawiam
Alu Twój wierszyk miodzio
jak zwykle inspirujesz:
ja zaś nie znoszę podłogi kątów
ścian i sufitów krzyczących bielą
okien na oścież kiedy gorąco
progów co kuszą nową nadzieją
że nibyprostym łatwiej się żyje
a ból ukoić to lepiej w ciszy
zda się że polem jestem niczyim
z którego ziaren już nikt nie liczy
zielska zgryzoty szybują w niebo
nadziei nie ma na marny grosik
chodzę jak błędny spragniony czegoś
by nagle ocknąć chwasty wykosić
bo przecież po coś ja tutaj jestem
aby wypełnić nieznaną wolę
zlepiać samotnie z rzuconych resztek
ciche nadzieje czasem spełnione
pozdrawiam Jacek
oj chyba się bała
bo mi sterczała pała
twarda i niemała
naiwna nie wiedziała
że to służbowa pała
noszę by mi było raźniej
jako zwykły miejski strażnik
pozwoliłem sobie dopisać ciąg dalszy
ale dział nie ten
pozdrawiam