Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Jacek_Suchowicz

Mecenasi
  • Postów

    11 887
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    107

Treść opublikowana przez Jacek_Suchowicz

  1. dodam: sam detoks czasu - często za mało potrzebne wsparcie w gronie najbliższych psycholog wzmocni nadziei gałąź odmieni ducha łaską Najwyższy pozdrawiam
  2. może znów myśleć zacznę ech sprawa wątpliwa strawione informacje połknę niczym ryba i nawet nie świadomie w rozmowach powielę spreparowane newsy na każdą niedzielę i jakiś nieznajomy pomyśli nie powie że ze światem obyta i ma "coś" w tej głowie fakt że nudzi straszliwie żartem nie zachwyca było o tym w TVN oraz w Woronicza Pozdrawiam ps wycieczka do peela a nie autorki żeby ktoś coś od siebie powiedział to rzadkość
  3. ładnie .... tamte lata wracają tylko we wspomnieniach dzieciństwo zawsze słodkie - czas skrzętnie je zmienia pamiętamy obrazy sprzed ...dziesięciu lat a co wczoraj się stało - uciekło gdzieś - jak? Pozdrawiam Jacek
  4. podoba się puenta groteskowa - super Pozdrawiam
  5. dzięki za opinie konsumpcja tu jako element manipulacji jak i klimat Pozdrawiam dzięki ale bez przesady wiem , że już najwyższa pora zacząć inaczej pisać ale jeszcze trochę jeszcze raz dzięki Pozdrawiam Jacek
  6. W krainę marzeń wkraczam pewnie, otwieram wrota światów raźnie. Już się zagina czasoprzestrzeń na peryferiach wyobraźni. Ktoś mnie próbuje zmitygować, kusi słodkimi obrazami. Ja mam się wyrzec – wyrzec Słowa, a on do stóp świat cały da mi. Wystarczy tylko, że ulegnę idei tęczy jakże złudnej. A sama tęcza wraz z Panienką na niebie już jaśniała cudnie. Wszelkie świętości dziś zbrukane, wciskanie poplątanych pojęć. Prawa jednostki świat ma za nic konsumpcji trzeba dać się ponieść. Więc kiedy wkraczam w swe marzenia, biegam po wyobraźni krańcach, wraz z nimi mogę życie zmieniać. On przez nie cele mi wyznacza.
  7. niekochane dziecko, depresja matki nieleczona i zakończona samobójstwem z życia wzięte Pozdrawiam ps. dziecko zawsze matkę kocha i wszystko jej wybacza
  8. "pamiętaj cholero nie dziel przez zero" ale poważnie super zwłaszcza druga strofa nic tylko się od Ciebie uczyć chylę czoła Jacek
  9. licho a może diabełek zostaje z tobą czasami o Tobie wie bardzo wiele potrafi zwieść i omamić i spełni każde pragnienie a świat do stóp Ci rzuci ulegniesz jak jakieś ciele nawet się nie zasmucisz on pojmie Ciebie jak zdobycz zadba byś się urzekła ze strachem spytasz co robisz gdy trzasną bramy piekła :))
  10. Daję Ci plusa , bo podsunąłeś temat do wiersza Pozdrawiam i zablokowany na 24h
  11. Kradnąc złocisty potok marzeń, Antrakt w kreacji. Myśli wartkie Wzmogła mnie chętka na herbatkę Yunnan. Już w kubku sobie parzę pozdrawiam
  12. Na koniec wijąc się jak gad, dodał: że, gdy przez życie kroczysz i z dobrem będziesz za pan brat, to w lustrze spojrzysz sobie w oczy. Pozdrawiam
  13. Dzięki to takie przekomarzanie :))) Pozdrawiam
  14. nie moje poletko ale spostrzeżenia - super Pozdrawiam :))
  15. życie płynie dojrzewamy wokół ułożony świat dawno zbrakło taty mamy a sentyment w sercu trwa symboliczny z bajki książę gdzieś tam pędzi biały koń pierwszy z pierwszym jakoś wiążę ach te cknienia - Boże broń barchan stale nas pochłania kolorowy mami bruk przyszłość jest nam dawno znana nikt nie liczy już na cud Pozdrawiam
  16. dzięki - dyskusja ciut mnie subtelna:))) obecnie niejedna dama ma usta jak młody karpik botoksik metoda znana wyglądem już się nie martwi jeszcze gdzie nie gdzie silikon kształty zokrągli jak zdania niech się napatrzą i widzą nie mają nic do gadania a rymu najczęściej nie znają walcząc zawzięcie o dziada po kątach się naparzając gdy jedna drugiej podkrada on hydraulik amator przetyka co ma pod ręką ten szum to po co i na co gdy dłonie nie tylko swędzą :)))
  17. odkładam bezsenność wtulony w szklankę whisky z szeroko zamkniętymi oczami by przetrwać do rana pigułki jak dropsy byle nie pomylić kolejności szarej prozy życia bez nutki poezji zjadam i wydalam siebie dla innych uśmiechów z przyklejoną maską a może to twarz sam nie wiem jak odnaleźć siebie w świecie krzywych zwierciadeł pozytywnego myślenia I tak kolejny dzień z uśmiechem w napadzie paniki by nikt nie poznał że jestem bez tych wersów może nawet lepiej (ale to moje odczucia) Podoba się Pozdrawiam
  18. Masz rację czasami trzeba: u czytelnika samozapłon może zadziałać ot przypadkiem gdy zamiast o nich myśli wartko przypomną mu niejedną randkę a wtedy wersów pulchna krągłość okaże się że pustkę trzyma a ja cóż zrobię minę mądrą bo przecież lubię pisać w rymach :))
  19. niestety nic on nie powziął i starać się o nic nie musi gdyż ona z wielką ochotą kolejnym ubiorem go kusi on tylko siedzi i patrzy co krótki kożuszek ukaże widok jak w rewii w teatrze nogi do ziemi i z… twarze ech czasy jakże odmienne dawniej człek damę zdobywał a dzisiaj czeka jest pewny dama się poda - jak ryba :))) jeśli wiosna w sercu to tak trzymać Pozdrawiam
  20. Dzięki za komentarz - chyba zmienię Pozdrawiam nie mocz głowy pod kranem w taki piękny poranek kreuj fakty nieznane puść domysły w niepamięć Pozdrawiam
  21. w mig wdziała zwiewną sukienkę z sentencji tkaną samych a spod niej czarował pięknie szyty z domysłów stanik skreśliła suknia krągłości w rytm falujących kroków takiej to tylko zazdrościć powabu i uroku zaś on w chłodnawym wciąż cieniu wśród myśli chyba złotych gdy spojrzał to w oka mgnieniu zapragnął czuć jej dotyk następnie … niech to do licha myśl nagle jakby wyschła ech dalej lepiej nie pisać płoń czytelniku w domysłach
  22. wlazłem przypadkowo, bo dawno tu nie byłem i co? no i wróciła spłakana, włos potargany, i słyszę… - nawet mnie nie zauważył dla innej dziewczyny wiersz pisze! lecz pozbierała się szybko wraz z chwilą smutek mija mleczkiem zmyła swe liczko kładąc mocny makijaż dalej w odrębnym temacie:))) Pozdrawiam
  23. nie moja forma ale z odrobiną patosu ładne Pozdrawiam
  24. gdy się kąpał w swym zachwycie pośród strzępków zwiewnej piany myśląc: ciężkie człeka życie nim do śmierci dobrnie granic więc ześlizgnął się na ziemię po kropelkach wełny z dżdżu i się wmieszał w ludzkie plemię nie do śmiechu było mu z przerażeniem skonstatował wnioski pisząc Najwyższemu " lud dekalog w d... schował wiodąc życie po swojemu" a Najwyższy rzekł ze smutkiem "problem mi od dawna znany pozostawmy krnąbrne ludki oni się załatwią sami" pozdrawiam
  25. tu rzadko zaglądam a tekst dobry Marcinie daj wyżej determinują nas wspomnienia niełatwo ich się wyzbyć pokrzyczeć ciut - nic nie zmienia lecz ulgę sprawi mi w mig pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...