Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Jacek_Suchowicz

Mecenasi
  • Postów

    11 887
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    107

Treść opublikowana przez Jacek_Suchowicz

  1. dobry tort jest łatwo spożyć jednak szybko się odłoży wtedy trzeba się nachodzić by poruszać się jak młodzik :)
  2. no właśnie byłem zdziwiony że nie było wczoraj nic na temat dnia babci i póki co wszystkim babciom dużo zdrowia szaleństw i pasji:)) Jacek;))) ps nie idzie tu o szewską pasję
  3. Dziś dla wnusiąt wielka gratka: Dzisiaj mamy, co? Dzień dziadka! Atmosfera jest nie rzadka, Biega ciotka, wujek, matka, Tort upiekła jeszcze babka, Tatko dzieciom kupił kwiatka, Ale kwiatek ten dla dziadka. Zaś w kredensie czekoladka, Ona także jest dla dziadka. Jak już wszyscy po obiadkach, Do Małgosi mówi tatka: Weź ten kwiatek poproś dziadka. Jasia, co ma cztery latka Ciągle kusi czekoladka. Zuch - wytrzymał. Czekoladka Już na stole jest u dziadka Oraz kwiatek, tort i kawka Co ją zaparzyła babka. Rozpoczęta wielka jatka: W mig zniknęła czekoladka, Tort zjedzony do ostatka, Wyżłopana szybko kawka, Tylko kikut został z kwiatka. W kuchni zmywa jeszcze babka. Myśli dziadek: "Żadna gratka To, dla kogo ten dzień dziadka?" dla wszystkich dziadków w dniu ich święta
  4. miast rwać włosy i miąć kartki tupać nogą z całych sił ze spokojem się zastanów nie wypruwaj flaków żył "serce wyrwać z codzienności?" tę odpowiedź już sam znasz zamiast burzyć się i złościć zamknij oczy sercem patrz pozdrawiam:))
  5. pozwoliłem sobie zobaczyć swoim okiem jak bluszcz wczoraj rozrosły się marzenia spragniony czułości dźwigałeś samotność głęboki smutek błękit oczu przyciemniał miłość zda się splotła serca mocno lecz obróciła w nicość nić wiary chwila odszedłeś a ziemia została niczyja a ciąg dalszy sam stanął w kącie i czeka, ale to już inna historia :))) Pozdrawiam Jacek
  6. Jest trochę niedoskonałości, ale nie znaczy to, że wiersz jest zły. Wręcz przeciwnie dobrze się czyta. Jest pomysł - jest kompozycja - fakt nie do końca zachowana konsekwencja rymów, ale nutom to nie przeszkadza, zwłaszcza, że treść sympatyczna i ciepła - Bożenko dawaj wyżej. Dużo zdrowia i radości w Nowym Roku Jacek
  7. Dzięki że zajrzałeś Pozdrawiam a kto to jest "ona" u mnie na wsi mówią "ony" znaczy sie chłopy :)) Pozdrawiam
  8. Natko pasjanse w większości sprowadzają się do spraw ostatecznych tworząc po drodze złudne nadzieje szkoda na nie czasu a ile radochy masz z pisania Pozdrawiam Jacek
  9. Natko - jak zwykle piszesz tak, że nic tylko zrymować co też z ochotą czynię stają do pionu ściany po nocy ciepło pościeli przygarnia łóżko wschód filiżankę znów zauroczył sny rozerwały fusy wraz z pustką kładkę buduje nieznana przyszłość chwile opieram na kruchych zmierzchach myśl krystaliczna jak bańka pryśnie zaś tkane jutro w nicości pierzcha a myśli z zegarem spływa niepewna wcześniej czy później kopnę w kalendarz :))) Pozdrawiam
  10. Dzięki, że zmogłaś :)) wszystkiego dobrego w Nowym Roku
  11. trudno się z przedmówcą nie zgodzić ale przynajmniej można litanię do "Twoich" jakoś uporządkować 8/7 w Twoich oczach znajdę spokój i przyciągający blask wtedy przyjdę ze łzą w oku zbudzi nas słoneczny brzask w dłoniach Twoich znajdę dotyk delikatny niczym nić. a Ty mnie nim czule otul abym mogła tylko śnić. znajdę rozkosz w Twoich ustach jaką niesie ciepły wiatr będziesz wszystkim zginie pustka będę mogła dawać brać znajdę miłość w sercu Twoim i zapomnieć chcę się w niej gdy się skończy będzie koić w żarze bólu wspomnień cień to jest tylko przykład proszę jeszcze nad tym popracować i dopisać coś od siebie, bo On stwierdzi, że jest nudno pozdrawiam
  12. dzięki Waldku tekst ma już ponad 10 lat - wprowadziłem parę korekt i przypomniałem stare zamki czy pałace mają swoje tajemnice od białych dam (albo nie dam) po wampirki, a ludziska sami kreują swój los Dużo zdrowia w Nowym Roku
  13. (wszystkim bawiącym się jutro w zamkach i pałacach) dla cierpliwych Zegar kurantem czas odmierzy, szampany z hukiem otwierane obficie leją do wieczerzy tańcem kończącej się nad ranem. Z sykiem za oknem mkną rakiety, by spaść za chwilę feerią barwną. Na paniach modne toalety, byś nic nie musiał nawet zgadnąć. Mili panowie pod krawatem, złożą życzenia swym wybrankom. A oni są zamknięci czasem; on jej kochankiem, ona kochanką. W zamku, w komnacie gdzieś przy wieży, w wygodnym łożu z baldachimem, chcą słodkie chwile z sobą przeżyć gasząc pragnienie krwistym winem. Wyszły z obrazów ruchem zwiewnym postacie bez materii jeszcze. Dziś pokonają wieczny niebyt, wśród balowiczów wzbudzą dreszcze. Szaleństw cielesnych ciągle mało, materia znika o poranku. Na chwile pragną posiąść ciało zostać kochankiem, zostać kochanką. Słychać muzykę z sal balowych, szaleją ludzie na parkietach. Komnaty gości są gotowe, tam na zmęczonych pościel czeka. Zwłaszcza gdy nadmiar dobrych trunków z hemoglobiną tworzy w parze miksturę, co wśród pocałunków miłość zamyka w sferze marzeń. Hemoglobina z alkoholem To jest szczyt marzeń na śniadanko. W szyję się wessać, trochę pojeść, znów być kochankiem, znów być kochanką. Już do komnaty wiodą parę, co przedobrzyła ilość wódki. On wykrzykuje ponad miarę, ona zaś płacze, że nieludzki. Legli na łożu w śnie kamiennym rozczarowani, bo źle żyli, a w ich tętnice bezboleśnie kiełki wbijają dwa wampiry. I przybierają ludzką postać tych, co śmierć spotka o poranku. Cielesnych pragną oni doznań; będąc kochankiem, będąc kochanką. Drżą żyrandole w korytarzu w uniesień rytmie, słodkich jęków, zaś ludzie mogą sobie marzyć, żeby tak szaleć i tak pięknie. Ale zmęczenie szybkim tańcem i wódką, którą pili do dna uniemożliwia wspólne harce. Morfeuszowi chcą się oddać. Starsza, lecz sprawna, pani kustosz, co murów tych jest wielką fanką, mieć będzie jutro pracy mnóstwo przez tych namiętnych dwoje kochanków. Rankiem opuszczą zamek ludzie z wrażeniem nocy sylwestrowej, a w lochach cicho w ciężkim trudzie, ktoś dwa pochówki jeszcze zrobi. Patrzą postacie dość figlarnie od wieków wzrokiem zbyt prawdziwym. Och, ten artysta nie był marny. Jego obrazy – są jak żywe? W noc sylwestrową od stuleci, ktoś oczekuje swych wybranków, by krwią nasycić, żądze wzniecić; Para odwiecznych, wiernych kochanków
  14. Waldku - nie poznaję Ciebie takie propozycje dla kochających inaczej czyżby zmiana opcji no no no !!!
  15. Z Nowym Rokiem życzę wspaniałej weny Jacek
  16. Zazdroszczę - mi się to nie udaje Pozdrawiam
  17. dzięki, ale nie bardzo Ciebie rozumiem Ludzie peela będą mieli za nic, poświęcając się marzeniom Pozdrawiam
  18. to jest miniaturka ale spostrzeżenie celne Pozdrawiam
  19. zgadzam się akcent logiczny pokrywa się z akcentem ssylab Pozdrawiam Dzięki Waldemarze wiersz o czasie i na czasie Pozdrawiam
  20. no i z Tobą się niezgadzam choć ów wierszyk nie mizerny ja napiszę tekścik zaraz na papierze owszem ściernym łatwo rymu już nie kupisz chociaż myśl tu całkiem przednia bo ów wierszyk nie do d... ale do dobrego drewna ale wena koło kręci gdy ławeczkę wiersz szlifuje kilka d.. się na niej zmieści złotej puenty - nie neguję Pozdrawiam Jacek
  21. ciągle biegniemy jakby razemtempo miarowe oddech równyon wszystkie chwile skrzętnie ważya ja się nieraz trochę spóźnięzdenerwowany już doganiamsprawy załatwiam co na wczoraja on z księżycem ma spotkaniegwiazdy powinny spaść wieczoremprośby popłyną milionamii chociaż żadna się nie spełniludzie go będą mieli za nicsnując marzenia bo przyjemniewciąż mnie rozlicza i poganiagrożąc że kiedy go zabraknierwetes powstanie niesłychanyprzyjdą zdarzenia te ostatniedziś gdy siedziałem sobie cichow myślach kreując jego postaćwrzasnął nad uchem niech to lichoto kim ty w życiu pragniesz zostaćznów mnie marnujesz bezowocniemiędzy palcami ci przeciekamzaakcentował zdanie mocnoto ja w niewoli mam człowiekazniosłem spokojnie jego słowai rzekłem błędne masz nadziejeja tobie nie dam się zwariowaćw wyższych przestrzeniach nie istniejesz grudzień 2008
  22. Na tym się kończy nieco przydługa historia, lecz jeszcze dopowiem, jeśli w przyszłości do Was zapuka, nie wierzcie co mówi czarodziej wyznam sekretnie rzecz może i błahą (odczułem boleśnie aż nadto) smutny inkasent mi wręczył nie strasząc rachunek trzykrotny za światło Pozdrawiam
  23. Sylwku :) To wszystko jest mi znane i jednocześnie poraża fakt braku samodzielnego myślenia przez zwykłych ludzi. Samodzielne myślenie - to najlepsza obrona przed wszelkiego rodzaju manipulacją! pozdrawiam Jacek ps ten kij ma dwa końce - infiltrując wszystko wyłapuje prawdziwe zagrożenia
  24. lecz numerek czasem wytnie jakiś chłam Ci wciskać chce lub wieźć drogą której ni ma też potrafi wujek G pragnie zawsze być poprawny rzeczywistość ostro gnie więc uważaj bo podtyka rzeczy które są do g. masz swój rozum tym się kieruj wujka g wetknij w d. podglądaniem się nie przejmuj i rób swoje w noc we dnie :)))
  25. lecz nie przejmuj się początkiem oraz końcem co się zbliża ważne są codzienne wątki grosz wtrącony - proszę wybacz żyj z miłością i z uśmiechem bądź jak ciepły promień słońca to wykrzykniesz ze zdziwieniem nasze życie nie ma końca pozdrawiam Jacek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...