-
Postów
350 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Proszalny
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 14
-
Wieczorem ślepną oczy domów i mały tranzystor na nocnej szafce staje się świętym centrum wszechświata, nadaje ewangelię reklam, katastrofę i ciszę, kiedy leżę jak Jonasz w brzuchu wieloryba. Ciemność podchodzi coraz bliżej, pełznie listwą przypodłogową, wchodzi przez szpary pod drzwiami, przykleja do szyb: świetliki w popiele nieba, światła samochodu, lśnienie meteoru z miasta do miasta, niewidzialna dłoń przemyka po ścianach. Wyłączam radio. Biały szum zostaje chwilę, jak mleczna droga dla duchów reklam. Postacie, które wymyśliłem za dnia szewc z ognia, kobieta z betonu, chłopiec z cieniem w kieszeni układają się w moim oddechu, odnajdują spokój, milkną, znika niebo. Zasypiam i jestem po drugiej stronie gdzie jest taki sam dom jak mój, taki sam ja, ta sama lampka nocna, ta sama samotność w brzuchu wieloryba, który połknął Jonasza, bo Jonasz chciał uciec. Uciekam każdego dnia. W tramwaju, w sklepie, w wiadomościach o wojnie, w przeglądaniu internetu, w modlitwie, w kawie, w patrzeniu na ludzi bez imion. Uciekam ale jeszcze nie wiem, przed czym. Jeszcze nie spotkałem mojego przeznaczenia. Może ono też ucieka. Może śpi po drugiej stronie radia.
-
Miejsce poza czasem (drabble)
Proszalny odpowiedział(a) na Proszalny utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
@Berenika97 Staram się, by tekst miał melodię. Dziękuję. -
Pewien badacz z miasta Trzebini, Z twardych faktów ołtarze czynił. Lecz umysł rzekł: "Baju", Stworzył wizję raju, Logika poszła spać do jaskini.
-
Miejsce poza czasem (drabble)
Proszalny odpowiedział(a) na Proszalny utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
@Charismafilos Uwielbiam parki, wolno płynący czas, zawieszenie pomiędzy światami. Dziękuję bardzo :) -
Czas w parku mierzony jest powolnym pulsem fontanny. Wejścia strzeże brama z dawnej Świątyni Przebudzonych, na której widnieje napis: „Nie lękaj się przegranej”. Drugie przykazanie głosiło, że proste drogi prowadzą do zwycięstwa. Wtajemniczenie trzecie znają tylko przebudzeni. Wokół fontanny, niczym na tarczy zegara, stoją ławki. Sekundy zmieniają się w godziny. Rozmowy nie są tu mile widziane. Park przypomina bibliotekę, lecz zamiast słów gromadzi ciszę. Nieopodal szachiści celebrują ruchy. Pomiędzy „szach” a „mat” zapadam w drzemkę. Kiedy się budzę, odkrywam miejsce poza czasem. Myśli, jak rzeki, przestają płynąć. Trzecie wtajemniczenie: nie jesteś figurą – pionkiem na szachownicy. Droga staje się prosta: e4.
-
@Poet Ka Przyznam się, że nie rozumiem połowy rzeczy, które do mnie mówisz. Ostatnie zdanie traktuję, jako dobrą monetę. Biorę ją w zęby - złoto. Czuję się bogatszy. Dziękuję.
-
@Berenika97 Trzymaj rękę na pulsie - wkrótce...
-
@Poet Ka Zabawa pokazuje różnicę. Twoja wersja jest intelektualna, moja wariacja emocjonalna. Intelekt kontra emocje... aż się prosi o haiku. chłodna myśl lodu w sercu płonie dziki żar dwa światy w jednym
-
@Poet Ka Domyśliłem się tego, że napisałaś wcześniej komentarz. Wydaje mi się, że obie wersje mówią o tym samym. Dobry tekst można czytać od końca, od środka, a nawet wspak. Rzeczywiście mogę nie widzieć niuansów. Poza tym obie wersje to Twoje dzieło. Chyba pokuszę się o trzecią wersję :P
-
@Poet Ka Byłem pierwszy :) Zaraz przetrawię co piszesz i odpowiem. Chyba :)
-
@Poet Ka W tej drugiej wersji też są emocje. Popatrz: lód na jeziorze banicja ducha patrz tu pierwiosnek Lód na jeziorze symbolizuje zamrożenie emocji - banicję ducha. Jedynym ratunkiem jest zbliżenie do natury. tylko ona jej zawiść milczenia, zazdrości mur przytulił się do liścia Zawiść powoduje w związku milczenie, budowanie muru. Ona jest zawistna, on nie może temu poradzić. I znowu powrót do natury. Szukając ciepła - przytula się do liścia. łysa polana triada w tym wierszu do ciepła wiosny Łysa polana to czysta karta papieru, pojawia się na niej wiersz, który mówi o potrzebie ciepła uczuć. Wiosna, czyli natura jest czymś, co może to ciepło zapewnić. W kontakcie z naturą stajemy się pełniejsi.
-
ansa to nie mój pokój przy ścianach rozsypię sól ktoś pieje - to kur
-
Fantastyczne jest to, że można dowolnie składać linie. Poniżej triada z trzech pierwszych wersów, trzech drugich wersów, trzech trzecich. lód na jeziorze banicja ducha patrz tu pierwiosnek tylko ona jej zawiść milczenia, zazdrości mur przytulił się do liścia łysa polana triada w tym wierszu do ciepła wiosny
-
już niedługo zakwitną na nowo
Proszalny odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
„Umysł oświecony to umysł, który przestał tworzyć koncepcje. Ludzie boją się zapomnieć o swoich umysłach, obawiając się, że wpadną w pustkę, nie wiedząc, że ich własny umysł to właśnie ta pustka”. Mistrz Huang Po Słonecznego dnia Andrew :) -
@Poet Ka Kiedyś byłem fanem, ale zerwałem z nałogiem. Koszt lęków i fobii jest zbyt duży. Zapraszam do wspólnej kąpieli. Może zdążymy na "Ostatni dzień lata".
-
"Nieliche zdolności aktorskie, żeby odgrywać rolę snu". Natchnąłeś mnie. Natychmiast zaczynam praktykę.
-
@Poet Ka "w kaloszu dziura ujście do morza" Na pewno będąc dzieckiem, gdy padał deszcz i na podwórku pojawiały się kałuże, drążyłaś piętą kanały, by popłynęła nimi woda. Tak powstał ten obraz. Genderowy motyw? Ha, ha :)) lolek to slangowa nazwa jointa :)) Rolowanie to skręcanie z bibułki "papieroska". Cały poemat jest o jaraniu.
-
@Berenika97 Jesteś przemiła Bereniko i cieszę się, że lubisz moje obrazy. W podziękowaniu, bo skoro jest Miaukot, wysyłam zdjęcie... ps. Miaukot ma nową ksywkę. Bywa teraz Korpokotem, ale to zupełnie inna historia :) @wierszyki Bardzo smaczny ten Junkyard.
-
@Poet Ka Poemat haiku. Dziękuję za "genialne". Charles Baudelaire powiedział: "Geniusz to dzieciństwo odnalezione świadomie". Próbuję być "genialnym", niestety zbyt często wchodzę w dorosłe buty.
-
Każdy wers jest poezją. Chłód i mrok ludzkiej duszy ma u Ciebie formę małego, zagubionego kotka, który, zamknięty w skrzyni, nie wie, czy przetrwa kolejny dzień. Właściwie dni przestały istnieć – jest tylko ciemność. Idealnie opisałaś tę parę, zobaczyłem w nich więcej niż dotąd. Myślałem, że będąc razem, próbują się uratować nawzajem, dać w ofierze siebie, ale ich przecież już nie ma – dlatego nie ma zbawienia. Nie czeka ich nic prócz "zamarzniętego nieba". Dotarłaś w tym wierszu na samo dno oceanu. Nie ma nic prócz ciemności. Nie będę do niego powracał – jest zbyt sugestywny, a ja, jak mały kotek, boję się zamkniętych pomieszczeń. Nie ma tu nawet promyka światła. Powiedz, proszę, jak czułaś się po napisaniu tego wiersza? Czy wymagał tylko technicznej sprawności, czy było coś więcej?
-
"Klepsydra zmierzchu. Rozważania tautologiczne".
Proszalny odpowiedział(a) na Maciej Szwengielski utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
@Maciej Szwengielski I to jest interesujące. Chętnie bym o tym przeczytał. Pozdrawiam Macieju serdecznie. Bożych błogosławieństw życzę. -
Rozmowa poetów
Proszalny odpowiedział(a) na Rinimod Ikcyżuk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Zbigniew Polit To moja interpretacja. Tekst pozostawia szerokie pole dla odbiorcy. Dodatkowy plus. -
Rozmowa poetów
Proszalny odpowiedział(a) na Rinimod Ikcyżuk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Zbigniew Polit @hollow man @Achilles_Rasti Tekst pokazuje dwa oblicza poetów. Pierwsze wypruwa z siebie flaki, żeby pokazać i opisać piękno - stworzyć wiersz, który "zachwyci". Drugie oblicze, widząc daremny trud, mówi: (powtórzę za Świetlickim) "ja to pierdolę". To są prawdziwe emocje, uchwycenie tematu kreacji i prawdy w sposób interesujący. O niebo lepszy wiersz niż: na księżycu rosną kwiatki zrywam je dla ciebie jesteśmy w niebie Wiersz "Rozmowa poetów" ma w sobie treść bardzo mi bliską. Czuję go, rozumiem i szanuję. Jest prawdziwy. -
"Klepsydra zmierzchu. Rozważania tautologiczne".
Proszalny odpowiedział(a) na Maciej Szwengielski utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Nie dodałeś osobistej refleksji o objawionej prawdzie, więc sam się o nią pokuszę. Oczywiście to będzie mój punkt widzenia: Jezus bardzo często mówił o sobie, że jest "synem człowieczym". To ludzie nazywali i chcieli w nim widzieć syna Boga. Mówił także o zburzeniu starej świątyni i postawieniu nowej... „Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo”. „On zaś mówił o świątyni swego ciała”. Staram się głębiej zrozumieć to, co zostało objawione. Wchodzę do świątyni swojego ciała i odnajduję w niej Boga. Jest częścią mnie, a ja jestem Jego częścią. Jezus powiedział "miłujcie" i myślę, że nie potrzeba więcej. Anielskie chóry właśnie zamilkły, bo milszy jest mi śpiew ptaków. To ziemia jest naszym rajem utraconym, a Jezus chciał, byśmy odnaleźli drogę do niego. Jest "drogą, prawdą i życiem" - tym życiem, nie po śmierci. -
@wierszyki Dlaczego karlica? Hmm... Pojęcia nie mam, tak się napisało. To nie bohater jest upośledzony tylko ludzie. Też coś! Ale wymyśliłaś. Dalszego ciągu chyba nie będzie. Moje opowiadania są krótkie, bo jestem leniem. Tysiące niespokojnych bzdur to dobry tytuł - Księga tysiąca niespokojnych bzdur. Ładnie. Ozdrawiam :) @wierszyki Coś mi jeszcze wpadło do głowy - piosenka...
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 14