Fragmenty drobnego ciała
Rysują pod nakryciem
Kształt lżejszy od pościeli
Bezbronny i śpiący
Nadchodzi przypływ czułości
Dziewczęce dłonie i twarz
Przypominają samotność
Rodzinę i córkę w wieku
Około dwudziestu lat
Gdybym wtedy nie uciekł
Mieszam wspomnienia
Kawa z łyżeczką miodu
Smakuje solą morza
Pod powiekami piasek
Za kwadrans spadnie deszcz
Przykładam gorący kubek
Do zimnych ust nieobecnej
Tworzą na brodzie i szyi
Mapę dorzecza bez nazwy