Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ernest Guzik

Użytkownicy
  • Postów

    29
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Ernest Guzik

  1. Bić się nigdy nie lubiłam. Lecz przypadła mi w udziale taka niefortunność, takie wstrętne widzimisię losu, że zasiadłam w ławce między dwoma oprychami. I cóż mi z tego, że po latach malowali mnie na skrzydłach wielkiego orła. Że nosili czerwień w butonierce. Bardzo przykra to refleksja, że czym by tu nie być – dumą czy jedynie słowem w dokumencie – najmocniej jestem, kiedy mnie tłuką. Choć nie nosiłam aksamitów, zestarzałam się zmarszczkami godnymi wielkiej damy. A dzisiaj jestem jak sadownik, który martwi się o drzewa i z drżącym ciałem zerka na prognozy mrozów ze wschodu. Dzisiaj trzaska mi serce, bo gdzie obcego kata nie ma, tam jest bratu katem brat?! Dzisiaj jestem jak staruszka, co niepewna uczuć swoich dzieci, z mokrą rzęsą pyta – czy mnie – matkę – jeszcze kto odwiedzi? Nie wykrzyknę nigdy z Tatr, hen, do Bałtyku, że się cierpieć godzi albo nie, że to wina ludzka albo boska, ale zniosę każdy cierń, póki imię moje – Polska! 8 II 2026
  2. @Jacek_Suchowicz jak dla mnie, dobrze się czyta nawet bez stałego rytmu 🤔 @Lenore Grey dziękuję! @Gosława dziękuję! Sam jestem mocno wyczulony na kiepskie rymy, dlatego bardzo zwracam na nie uwagę w swoich tekstach 👌🏼
  3. Był sen, a we śnie twarz. Portret barwny - wyraźne zjawienie. Akryl to był? A może gwasz? Nie. Barwiony był - tęsknieniem. Było tam nieco miłości - chyba, A gdybym śnił jeszcze - Choć nie lubię gdybać - To by nam szpaki i świerszcze Grały. A teraz już ranek - Mżawka, śniadanie i mięta. Gonią się myśli, smutki - na zmianę, Ja już niczego nie chcę pamiętać. 25 X 2022
×
×
  • Dodaj nową pozycję...