-
Postów
60 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Ernest Guzik
-
w gwiazdach
Ernest Guzik odpowiedział(a) na Ernest Guzik utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Nata_Kruk aa rozumiem, chodzi po prostu o komentowanie 😄 -
w gwiazdach
Ernest Guzik odpowiedział(a) na Ernest Guzik utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Nata_Kruk co znaczy „wpisać się innym użytkownikom”? 🤔 Jestem nowy na tym portalu i jeszcze się go uczę. -
wszedł w jesień z plecakiem wydarzeń wiosny i lata z plecakiem smutków a z nową nadzieją z czyjegoś koszyka każde jabłko zjadał by czyjeś zmiąć serce jak pomięto jego właściwie nigdy nie siądzie na krześle z perfekcyjnie struganego drewna w kawiarni niemodnie wiersze odśpiewa by zwątpić czy wierszy takich potrzeba czasem żałość łapie go na chwilę a niekiedy ma jej wreszcie dosyć ogień płonie więc go gasi białym winem lecz ze zgliszczy zawsze wschodzą wrzosy dziś za oknem mgła swobodnie pływa a swój plecak zdjąłem gdzieś za wrześniem chyba 30 XI 2024
-
mówisz że nas zapisano w gwiazdach może w słońcu może tam gdzie mkną komety bo te same nas witały światła w rybach i w Józefie świętym 19 IV 2024
-
@Charismafilos zgadza się. Dziękuję! @Lenore Grey dziękuję! Jakość rymów w wierszu ma dla mnie ogromne znaczenie😄
-
Nie poznałem ciebie, lecz widziałem cię na fotografiach. To po tobie brwi mam ciemne i z harmonią w dźwięki trafiam. Wnuk współczesny - w twoją postać się zanurzam. Dama tej poezji - ty, Rozalia - rosa, lilia, róża. Nie wiem, co by było gdyby - miałabyś w tym roku sto trzy lata. Może wzięłabyś mnie gdzieś do sadu, a ja wiersz zaśpiewałbym ci - jak trubadur. Może dałabyś mi krzyżyk, zdjęcie na pamiątkę i przyjęłabyś na obiad późnym piątkiem. Nie wiem tego. Ale wiem, że mam po tobie dosyć - twoje dobro, talent twój i twoje włosy! Nie wiem też, lecz jeśli coś tam jest na górze, może kiedyś spotkam ciebie - rosę, lilię, różę. 23 I 2025
- 3 odpowiedzi
-
11
-
mój most zdaje się już nie mieć końca mijam wielką wyrwę na odcinku października deski próchnieją jedna pękła mi w twarz do krwi mój most nie jest cudem architektonicznym na tle którego chciałbyś zrobić sobie instaxa ciągnie się ubłoconą deską z wątpliwym łączeniem na niepewnej linie mrużąc oczy dostrzegam kolejną wyrwę mogę ją ominąć i dalej iść we mgle a mogę się pośliznąć spaść 12 X 2025
-
2
-
Klementyna
Ernest Guzik odpowiedział(a) na Ernest Guzik utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Leszczym dzięki! 😄 -
Nie dasz mi dziś zasnąć. Prędzej diament skądś wytrzasnę i obrazy spalę własne, niż przy tobie tutaj zasnę! Chcesz zabawy, a tu trzecia. Nosem smyrasz mnie po plecach, piórkiem kreślisz coś na twarzy - zaraz pęknę! I zobaczysz…! Niech mi dopomogą święci, bo na każde moje tchnięcie, że spokoju już bym chciał, słyszę tylko: miau miau miau! 1 I 2025
-
jestem ale raz na jakiś czas zwykle rozproszony jestem ale za ścianą i tylko od święta każdego dnia przez kwestie niejasne odbijam się od przeciwległych granic szerokiej skali ze mną to tylko tak doraźnie może do kieliszka może omyłkowo może siłą rzeczy a potem sprawy istotne potem jestem spragniony i ludzie są spragnieni ale ja jestem octem 22 VIII 2025
-
Jesteś podróżą
Ernest Guzik odpowiedział(a) na Ernest Guzik utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@A.Between dziękuję! -
Jesteś podróżą - bez map i kompasów. W dolinę czasem, a czasem ku wzgórzom. Nie dłużącą się, a długą - jesteś mi podróżą. Z tobą idę moją drogą - dla jednych to blask, dla drugich to wstyd. Ach! Bzdurą mi ten wstyd, gdy mi wodą i podróżą są nie oni, ale ty! 31 V 2024
-
Pistacjowe ciastko
Ernest Guzik odpowiedział(a) na Ernest Guzik utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@janofor zapoznałem się z wymienionymi przez ciebie terminami i wciąż uważam, że w moim wierszu akcent pada co drugą sylabę, melodycznie. Nie wiem, jak trzeba by czytać ten tekst, żeby akcent padał inaczej. Tzn. rozumiem, o co chodzi w proklityce, ale sądzę, że każdy - świadomie lub nie - czytałby mój wiesz według nadanego przeze mnie rytmu. Wydaje mi się, że nie trzeba aż tak przesadnie analizować w tekście wszelkich możliwych zjawisk językowych - często to jedynie teoria. -
Pistacjowe ciastko
Ernest Guzik odpowiedział(a) na Ernest Guzik utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@janofor często stosuję sylabizm, ale nie zawsze. Nie sprawia mi to trudności, ale tutaj postanowiłem zastosować jedynie stały rytm, tzn. akcent konsekwentnie na co drugą sylabę. -
Tak nam łatwo bałaganić życie i udawać fart, by nie przypuścił nikt. Chciałby człowiek stać się piachem, rydzem, by już nie uwierał wstyd. Nie wie człowiek, czy to serca chłód czy jesień - i przegryza w smutku pistacjowe ciastko. W końcu spina pobolewające mięśnie i ucieka schronić się - za miasto. Czasem człowiek szuka gdzieś objęcia, żeby serce z pustki nie zwiotczało. Rano, wdzięczny za tę garstkę szczęścia, czmycha cicho. A to jednak mało. 1 X 2025
-
Anioł stróż, z którym trwa się ramię w ramię. We wspólnym pokoju, w prawie jazdy, w pierogach ruskich. W wymyślonych słowach, w fantazyjnym świecie i w rozmówkach wieczorowych. Raz przedszkole, raz gimnazjum, raz matura. A potem ramię w ramię - w obce miasto. Jest w tym jakaś oczywistość, odwieczne status quo - nigdy przecież nie było inaczej i trudno wyobrazić sobie "inaczej", bo czym ono właściwie miałoby być? Tak już jest - i kropka. A stałość ta jest tak zuchwale pewna, jak pewny jest śnieg zimą, obiad u mamy i amen w "Ojcze nasz". Aż przychodzą dwudzieste czwarte urodziny. Zwyczajne na oko, jak to urodziny - zasypane życzeniami, pachnące świętem, winem i czekoladą. Ale połowiczne. Ale już niewspólne. Nie ma już śniegu, nie ma już obiadów, nie ma już amen. Wracasz pod wieczór - jak zawsze. Jak zawsze przekręcasz klucz i zdejmujesz buty. Jest sufit - jak zawsze - i są drzwi, a w nich szklana szyba, a za nimi bałagan. Jak zawsze. I jak nigdy - nie ma już brata. 7 IV 2025
-
2
-
Nosiłem w myśli ciebie w dzień - i przedtem, to była zwykła dość sobota. Nosiłem ciebie w tę i we w tę, a nie wiem, kto mi cię tak wplątał. O tobie świt był i o tobie każda mina. Nie mogli tego wiedzieć - za to plują! Wiedziały ćmy i wiedział las w Sowlinach i powierzyłem cię już ośmiu grudniom. Po szkole mama prędko kładła talerz - ja byłem szeptem przy obiedzie. A w myśli ty, lecz nikt nie wiedział wcale, bo tak nie można! Tak nie można przecież! Jak bardzo cię lubiłem tą sympatią, co ty nie życzysz takiej sobie - nie zdradzą ćmy, nie powie pająk i ja ci tego w twarz nie powiem. 2 II 2025
-
@Charismafilos wiersz był owocem poczucia, że nie żyję „na maxa”, że nie potrafię zmotywować się do robienia tylu rzeczy, ile fizycznie i intelektualnie byłbym w stanie zrobić. Za co niejednokrotnie winię moją wrażliwość i ADHD. A poza tym, również uważam, że nie potrzebuję żadnych literek, by być ok haha 😄
-
W moim domu
Ernest Guzik odpowiedział(a) na Ernest Guzik utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Charismafilos cieszę się bardzo! 😄 Dzięki! -
Podobno jestem INFP i mam ADHD, a dorzucając HSP i „G” z LGBT, wychodzi mi, że jestem łącznie dziewięcioma literami alfabetu. Nie wiem, ile fiołków miałbym mieć, aby w końcu żyć od A do Z. 7 X 2025
-
W moim domu
Ernest Guzik odpowiedział(a) na Ernest Guzik utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Natuskaa ten „dom” jest właśnie metaforą jego mieszkańca 😌 -
Niech pan nie wchodzi - w moim domu nie ma kawy, nie ma prądu i jest dosyć chłodno. Nie mam kota, co by pana rozweselił. Nie mam psa, co rozzłościłby szczekaniem. Mam zaledwie małe łóżko z dziurawą pościelą, jakiś chleb - jednak czerstwy - i resztkę rosołu. I czemuż się pan tak upiera, by tu wejść? Chce pan śpiewaniem ciszę uciszyć? Kwiatem kątom nadać barw, a ściany przyozdobić Monetem? Proszę bardzo. Lecz uprzedzam, drogi panie - śpiew w mierne zapadnie tu półdźwięki, kwiaty do kolejnej pomrą niedzieli, a obraz w żałosną zajdzie szarość. I na cóż panu jelenia słać wśród wilki? 1 X 2022
-
@MIROSŁAW C. cieszę się ❤️
-
Był sen, a we śnie twarz. Portret barwny - wyraźne zjawienie. Akryl to był? A może gwasz? Nie. Barwiony był - tęsknieniem. Było tam nieco miłości - chyba, A gdybym śnił jeszcze - Choć nie lubię gdybać - To by nam szpaki i świerszcze Grały. A teraz już ranek - Mżawka, śniadanie i mięta. Gonią się myśli, smutki - na zmianę, Ja już niczego nie chcę pamiętać. 25 X 2022
-
1
-
Te same gwiazdy co u was w jasnych lśnią tu gwiazdozbiorach. I ten sam chrabąszcz tu czuwa w zielonych polach. W jednakiej porze północ wybija, zwyczaje - pokrewne. I słowa, i brzozy. I ten sam nocą włóczy się pijak - w sierpnie i mrozy. Tu ścieżki bardziej jednak znajome. Przyjazne takie, jakby uśmiechem zagłuszyć chciały tęskność za domem i dać wytchnienie - słodkim bezdechem. Mój pradziad tutaj orał swe pola i bez sił wracał wieczór pod strzechę. A ja karmiony przy ojca stołach spokojem trwałem - nie zaś pośpiechem. Tu myśli inne są zgoła... Tu - matkę swą wołam. 14 I 2023