na panelach widać ślady
krwi, rozlewam się na ściany
w meblach drga mój krzyk;
zaraz je rozsadzi,
jęczą drzwi, krzywią się
lustra; odpadają
wskazówki zegara -
zostaje tarcza pusta,
wydeptana podłoga
rozsuwa się,
zapadam się
w ziemię,
płonę w piekle
zostają po mnie
podrapane pazurami
ściany