-
Postów
945 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez wiedźma
-
@Alicja_Wysocka powtórzę, już któryś raz- subtelnie, zmysłowo, rytmicznie. Ukłony, pozdrawiam.
-
@Mel666 Jak zwykle zaskakujesz. Wbiłaś mi tym wierszem klina:) Odrazu zaznaczę, że nie jest dla mnie łatwy do odczytania. Sam tytuł sugeruje mi, że słowa " cicho, cicho " ustawiają wiersz do odczytu szeptem, to nie jest wiersz, który " krzyczy". Odbieram go jako opis stanu człowieka po przedawkowaniu lęków, odpowiednia część pigulki wywołuje różne efekty, tu odpowiednio - sny. Podmiot liryczny w " resztkach" świadomości stara się określić jaką dawkę zażył. Trzy czwarte pigułkii sprawiają, że otwiera się brama czyśćca. Obrazy " mieszają " się na przemian. Najtrudniejszym, dla mnie, odczytem jest " ten, który niesie światło ". Słychać jego kroki na schodach. On jest tym, który ratuje. Jest przedstawiony w rodzaju męskim. Ja tu obstawiam lekarza lub ratownika medycznego lub mężczyznę, który nie spał, ( może z racji wykonywanego zawodu ).Sugeruję się tym, że słychać jego kroki. Według mnie będzie to, ktoś kto po prostu przywróci podmiot liryczny do życia. Same słowa " cicho, cicho" mogą tu być wypowiedziane przez osobę niosacą pomoc. Ogromnie lubię Twoje wiersze. Uściski.
-
To bardzo intymny, opisany językiem mechaniki wiersz. Czyta się go w napięciu, każda kolejna strona zabiera oddech. Zacytowany fragment pokazuje zatarcie granic między dwojgiem ludzi. Całość zachwyca! Pozdrawiam.
-
@andrew dziękuję za ciepłe słowa. Masz rację. Pozdrawiam z uśmiechem;)
-
@LessLove Takie duchowe wycieczki są potrzebne. Warto zaglądać w głąb siebie. Wiersz daje ciekawą refleksję. Pozdrawiam serdecznie.
-
@aniat. W dzieciństwie zawsze czekałam na czerwiec. W pierwszych dniach zajadaliśmy się czereśniami prosto z drzewa. Nikt się nie matwił czy umyte czy nie. Rzeczywiście czerwone maki uwodzą wzrok intensywnością kolorów i delikatnością zarazem. Przywołałaś u mnie wspomnienia tamtych dni. Bardzo cieszą mnie właśnie takie małe, ulotne chwile. Dziękuję, uściski 🪻
-
2. Przyjaciółki Luizy
wiedźma odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 moje myśli są zbliżone do słów @LessLove, nie da się niczym wypełnić braku ukochanej osoby. W momencie straty, dla mnie, nie mają znaczenia słowa. Są dla mnie " puste". Nie ma takich słów, które mógłby pocieszyć w takiej sytuacji. Bardzo refleksyjny wiersz i ważny. Uściski Bereniko. -
@LessLove to budujący i jednocześnie dający pocieszenie komentarz. Dziękuję za te ciepłe słowa. Pozdrawiam @Berenika97 prawda jest najlepszym rozwiązaniem. Dziękuję za te serdeczności i docenienie wiersza 🌷 Uściski.
-
SZKLANE SŁOŃCE Szklane słońce kłamie Oczy czekają na burzę To uczucie, to nie "to" Rozrywa duszę Pierwsza łza spływa To żal, nie tęsknota Tnie i oczyszcza Prawda boli bardziej Szczerość spala duszę Ale pozowanie To powolne duszenie Maska z "wszystko gra" Skleja usta Skleja oczy Skleja serce Szklane lustro pęka cicho żeby nikt nie usłyszał Lepiej spłonąć raz W ogniu prawdy Niż trwać sto lat W szklanym słońcu Bo proch Zawsze można zebrać A z kłamstwa Nigdy nie wstaniesz Taka jestem
-
Też tak uważam.
-
@LessLove dziękuję pisany "na żywca ", jednym tchem. Okrutnie prawdziwy obraz.
-
@Łukasz Wiesław Jasiński dziękuję bardzo za docenienie i komentarz. Pozdrawiam. @Poet Ka, @viola arvensis, @Leszek Piotr Laskowski, @MIROSŁAW C., @.KOBIETA., @Benjamin Artur, @Waldemar_Talar_Talar, @Leszczym, @piąteprzezdziesiąte, @Wiechu J. K. bardzo Wam dziękuję za czytanie i obecność, pozdrawiam serdecznie.
-
@Mel666 Tytuł świetny, jak z kroniki policyjnej. Czytając go odnoszę wrażenie, że to notatka z życia. Nigdy nie była " w pełni wartościowa " - druga rzeka, ubierała się z lumpeksach. Była dziwaczką , pijaczką, miała kompleksy. Nawet urodziła się milcząc, zabrano jej nawet pierwszy krzyk. Przyszła na świat w drewnianej chałupie, czyli w biedzie. Jej matka była narkomanką, a siostra prostytutką. Marta nie miała się z czego wybić. Prawda jest taka, że gdy wszyscy się śmieją i nikt w nas nie wierzy to sami zaczynamy wierzyć, że zasługujemy na ten śmiech. Jedyna osoba, która mogłaby Marcie pomóc był jej chłopak. On zostaje określony jako" seksualny kogucik" i męska dziwka. To on zabrał jej ostatnią iluzje. Bierze sznur i odbiera sobie życie. Nie modli się, bo nie ma już wiary, że ktoś ją usłyszy. Mimo tego ludzie nie płakali, kostucha zebrała żniwo - te słowa rozrywają serce. Ziemia pochłania ją jak przedmiot. @Mel666 Ten wiersz mnie kompletnie pokonał. Rozwala serce wers o przewróceniu kolejnej kartki. Obojętność zabija. Autentyzm kłuje w sercu, prawda jest brutalna. To wiersz dla czytelników o mocnych nerwach.
-
Nie zdążyłam skomentować 😅. Jest też takie powiedzenie, bardzo potoczne, które przyszło mi do głowy po przeczytaniu. Nie przytoczę. :))) I to prawda- trzeba mieć w sobie odwagę i siłę. Pozdrawiam.
-
@Poet Ka dziękuję, ja najpierw rozumem czytam, potem sercem. I zawsze udziela mi się wydźwięk słów- zazwyczaj komentuję w tym samym tonie, jest to u mnie mimowolne. 🌻🌻
-
@Poet Ka to tak jak z wierszami, piszemy różnie i różnie jesteśmy odbierani. Cztery sukienki to cztery różne spojrzenia i cztery " wersje" wierszy. Ważne jest to, co zostanie po przeczytaniu. Tak to odbieram. 🪻🪻🪻 Jakoś tak mało składnie to napisałam 😅
-
@Poet Ka Twardo odczytuje te słowa. To piękny wiersz o kobietach, które stają się " widmem", gdy ktoś je opisuje. Cztery suknie : z wody, ognia, powietrza, wojny to takie cztery sposoby istnienia. Za każdym razem " kiedy ją oglądano, była już widmem", natomiast " kiedy o niej czytano" całkowicie znikała. Odbieram to trochę tak jakby ktoś patrzył a kobieta przestawała być człowiekiem a stawała się tytułową " rusałką"( nie wiem czy słusznie). Zostaje tylko to widmo. Końcowe pytania każdej strofy są swojego rodzaju krzykiem - jedne krzywdy są estetyczne, a inne bolą. W Twoich czterech sukniach ja odnajduję siebie w czwartej, tej o wojnie. Tu nie odczytuję metafory. Nie da się inaczej. To z tych ran powstają wiersze. Prawdziwie kobieco w tych sukienkach na portalu od wczoraj w różnych perspektywach. Pozdrawiam serdecznie.
-
na miarę spojrzenia
wiedźma odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@LessLove dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam. -
@Mel666 rozwaliłaś mi uczucia w pozytywnym znaczeniu ;) Wiersz o momencie narodzin. Dwie ulice stąd, gdzie dojrzewają na drzewach emocje " to zawieszenie między światem a nie-światem. Matka "krwawiąc, wydaje mnie na świat" - akt bólu i przejścia. Ojciec po drugiej stronie Styksu, ślepy, prowadzony miłością - to miłość jako jedyna latarnia, uczucie. Nie ma już śladu mnie, tej która kiedyś płakała" - narodziny są jednoznaczne ze śmiercią dawnego ja. Ostani wers poza fizyką. Sztos ! Uściski!
-
na miarę spojrzenia
wiedźma odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Alicja_Wysocka Alu, to piękny wiersz, którego przesłaniem jest to, że nie da się zatrzymać tego, co spłynie z natury. Suknia z wody to metafora miłości, marzenia, człowieka - wszystkiego tego, co próbujemy zamknąć w formie. Jednak to nie ma talii ani długości. Da się to tylko " przymierzyć oczami" i zapłacić za to zachwytem. Im mocniej chwytasz, tym szybciej przecieka. Można tylko patrzeć, aż przestanie istnieć... żeby znów stać się wodą. Pięknie dziś na portalu w tych " sukienkach ". Pozdrawiam z uśmiechem :) -
@Berenika97 cieszę się, że trafnie odczytałam. Pozdrawiam i dziękuję;)
-
@Migrena zrobiłam dwa podejścia, bo brakło mi tchu. W gardle zostaje mi: " sen nie ma litości tu wszystko się kończy". U Ciebie sen nie jest odpoczynkiem. Jest miejscem, gdzie ciała przestają należeć do nas, są " narzędziem dla napięcia", " palce nie należą do nas. Oddech nie należy do nas" - to o snach, o których nikt nie chce napisać - Ty to zrobiłeś. Świetny wiersz ! Pozdrawiam.
-
@Berenika97 Miasto dyszy. Manekiny bez palców łapią. Marzenia rosną za duże. Tak. I wiem, że suknia z wiatru to jedyne ubranie, w którym można oddychać. Zatrzymało mnie także " rozmyć własne kontury", czasem tak trzeba, żeby przeżyć. Świetny wiersz! Pozdrawiam.
-
@LessLove To manifest, swoista deklaracja wojny przeciw lajkowej poezji. "Zawojujesz świat motylem" to bardzo piękna definicja mocy poezji. Świat wygrywa lajkami a poeta wygrywa motylem. Słowa nie mają być naiwne a czyste i z zachwytem. Poezja jako miłość życia, da się nią nakarmić tych, którzy tracą wiarę. Świetny wiersz ! Pozdrawiam.
-
@Migrena bardzo Ci dziękuję za to, co napisałeś. Dla mnie on istotnie stanowi sedno tego wiersza. Pozdrawiam Cię ciepło.