Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

wiedźma

Użytkownicy
  • Postów

    943
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez wiedźma

  1. @Nata_Kruk dziękuję za tę ocenę. Tak mi w "duszy grała", gdy pisałam ten tekst. Powstała już jakiś czas temu. Współpraca świetna. Uściski🪻
  2. @LessLove Pisząc tę piosenkę miałam mieszane uczucia. Dziękuję, za pomoc przy edycji tekstu, okładkę i nagranie. Jest w klimacie jaki lubię , sprawiło mi radość, że mogę ją odsłuchać. Dziękuję raz jeszcze.
  3. @Alicja_Wysocka Alu, bardzo udany, z klasą i bez krzyku. Bardzo podobają mi się wersy: " wymienimy chęci na słowa " i " cisza wystaje z walizki". Samych wspanialosci życzę. Pozdrawiam.
  4. Zegar ucichł Niebo wylało czarny tusz, sine od burzy w mojej głowie. Zegar ucichł, przestał bić, pustka jak kurz na sercu tkwi. [REFREN] Cisza jak ty – nie pyta: kto? Zna wszystkie winy, chowa je w mrok. Głosu nie odda, nie wróci szept, drzwi są zamknięte, klucz zgubił wiatr Zostaje we mnie na zawsze cień, głębszy niż noc, zimniejszy niż Ty. Zegar ucichł... a może to ja przestałam liczyć Twoje kroki. Świt rozmył się na szary pył, wino stygnie w zimnym szkle. Aksamitny ból w duszy gra, czekają dłonie, lecz nie twe. [REFREN] Cisza jak ty – nie pyta: kto? Zna wszystkie winy, chowa je w mrok. Głosu nie odda, nie wróci szept, drzwi są zamknięte, klucz zgubił wiatr. Zostaje we mnie na zawsze cień, głębszy niż noc, zimniejszy niż Ty. Zegar ucichł... a może to ja przestałam liczyć Twoje kroki. Wiatr zawył w pustych ścianach, obrazy z wczoraj spadły z ram. Ktoś wyrwał struny z moich dłoni, pozostał tylko głuchy dźwięk ciszy. [REFREN] Niebo wylało czarny tusz, sine od burzy w mojej głowie. Zegar ucichł, przestał bić, pustka jak kurz na sercu tkwi. Cisza jak Ty – nie pyta: kto? Zna wszystkie winy, chowa je w mrok. Głosu nie odda, nie wróci szept, drzwi są zamknięte, klucz zgubił wiatr. Zostaje we mnie na zawsze cień, głębszy niż noc, zimniejszy niż Ty. Zegar ucichł... a może to ja przestałam liczyć Twoje kroki. Wstawka Świeca zgasła, ciepły wosk zastygł jak łzy, co nie zdążyły spaść. Kieliszek pusty – zaklęte słowa, które mogły jeszcze paść. [REFREN] Cisza jak Ty – nie pyta: kto? Zna wszystkie winy, chowa je w mrok. Głosu nie odda, nie wróci szept, drzwi są zamknięte, klucz zgubił wiatr. Zostaje we mnie na zawsze cień, głębszy niż noc, zimniejszy niż Ty. Zegar ucichł... a może to ja przestałam liczyć Twoje kroki. Cisza jak Ty – nie pyta: kto? Zna wszystkie winy, chowa je w mrok. Muzyczną i graficzną odsłonę wiersza- piosenki wykonał @LessLove za co raz jeszcze mu bardzo dziękuję.
  5. Sam tytuł ma dla mnie taką wymowność, że to wiersz o tym co zostało. W wierszu w zestawieniu do " kurtyny" odczytuje to tak, że kurtynę zawsze można podnieść, skorupa jest tym, co się ukształtowało. Każdy ma swoją skorupę po stracie. W wierszu mamy dwie strony skorupy lewą i prawą. Zastanawia mnie przedstawienie lewej jako pierwszej. Może sugerować swoje spostrzeganie " świata" . Mamy tu lewą dłoń, to logika, zewnętrzna strona skorupy, to ona chroni mózg. Ona przewodzi prąd, który zabija to, co jest w środku. Neuronoprzekaźniki się stykają, iskrzą się na " słomianym stosie się spalają " tu odczytuję słomiany stos jako coś kruchego, co szybko się spala. Po lewej stronie pojawiają się także " stare wyblakłe fotografie, które po dotknięciu ręki się rozpadają. Metalowa klatka pod ziemią , gdzie nie dociera światło- to dla mnie obraz, który odczytuję jako coś, co zostało ukryte, jest trwałe, bo z metalu, jednak zakopane pod ziemią, nie jest widoczne "gołym okiem". Tu jako jako coś w rodzaju wspomnień. Dalej pojawia się pytanie : " Co tu się właściwie stało? ". Odpowiedź na nie jest taka, że to jest ciało podmiotu lircznego. On diagnozuje siebie jako kukiełkę, która jest poruszana dwoma nitkami. Następnie określa siebie jako drugoplanową aktorę w sztuce, której to podmiot liryczny nie zapisał własnymi rękoma. Podmiot czuję pustkę, całkowity brak emocji. Bierze wszystko takim jakie jest, bez oceny - automatycznie. Dla mnie ten wersy są obrazem tego, że podmiot wie, że to nie on kieruje swoim życiem. Nie ma nawet rąk, jest " poruszany za pomocą kruchych nitek. Kolejne wersy pokazują sam stan wewnętrznych uczuć, to prawa strona, która także zanika. Tutaj mamy emocje, dzieciństwo, rodzinny dom. Pojawiają się tu magiczne stuczki, snieżobiałe poduszki. To obraz tego, co kiedyś było " magią czucia " . W zestawieniu do " zardzewiałych doniczek" pokazuje obraz rodzącej się wewnętrzniej pustki. Te doniczki są zardzewiałe, czyli to już trochę zatarte wspomnienia. Nikt ich nie " konserwował" dlatego zardzewiały. Po raz kolejny pojawia się także obraz opadającej kurtyny, zamknięcie powiek. Spektakl życia jest skończony. Może zbyt daleka interpretacja, jednak odczytuję to tak symboliczną śmierć. W przenośni umiera to, co pozwala być człowiekiem. To obraz pustki. Dalej pojawiają się po raz kolejny teatralne obrazy, tj. tekturowa zasłona. Podmiot słyszy swoje imię. Pokuszę się tu o odczytanie iskierki nadziei. Skoro słyszy swoje imię to dla mnie oznacza to, że jest w podmiocie lirycznym jeszcze odrobina "ja". Z kolei końcówka jest pytaniem o to kim jestem i jaką rolę mam w swoim życiu. Podmiot nie wie czy jest iskrą czy cieniem.Mamy tu bardzo jasne, trafne porównania. Jeszcze szuka siebie. Końcowe dwa wersy są odpowiedzią. Jest pionkiem na szachownicy życia. Potwierdza to, że jest sterowany. Kończy się słowami " Mój ruch". @Mel666 To wiersz, który wywołuje refleksję aby zajrzeć w głąb siebie. I odpowiedzieć sobie na pytanie jaki będzie " mój ruch". To bardzo dobre zakończenie, bo pozwala na to, aby każdy dokonał własnej diagnozy. Kiedyś napisałam wiersz o maskach, które nosimy. Dla mnie Twój wiersz ma podobny wydźwięk. Czytałam w napięciu i swoją odpowiedź już znam. Dziękuję za ten wiersz. Pozdrawiam Cię serdecznie.
  6. @Berenika97 w niedzielę tak robię :)
  7. @Berenika97 fajny wiersz, uśmiechnęłam się:) Ja czasem marzę o tym, żeby przestał dzwonić. Muszę jakiegoś łobuza znaleźć, który go ukryje. Marzy mi się odpoczynek bez niego. Pozdrawiam z uśmiechem;)
  8. @Berenika97 To niesamowite wrażenie czytać taki komentarz. To jest dokładnie to, co chciałam przekazać. Pomysł zrodził się właśnie z legendy. I to prawda w końcu czuję ten spokój. Czuję, że w końcu jestem na swoim torze. Chcę już na nim zostać. Bardzo, bardzo dziękuję. ❤️
  9. @Łukasz Wiesław Jasiński dziękuję bardzo. Pozdrawiam
  10. @Nata_Kruk przepraszam za bezpośredniość - wyczytałam w słowach komentarza. Bardzo mi przykro. Edytowałam treść, aby była bardziej oczywista. Jeszcze raz dziękuję za szczerość, bardzo ją sobię cenię. Jeśli kogoś to uraził to bardzo przepraszam. To był zły dobór słowa. Założyłam też, że będzie miało bardziej mityczny niż rzeczywisty wydźwięk.
  11. @Nata_Kruk To wiersz o budowaniu siebie po stracie. Masz rację - tylko razem na sens. Z drugiej strony trzeba też nauczyć się żyć samemu, gdy nie ma już" razem".Tu chodzi także o moment, gdy " wspólne " się urywa". To boli. Jeśli chodzi o wymowność " kwitnie gdy jestem niewidzialna " nie chodzi o moment samej " niewidzialności " tu jako, że ktoś mnie nie rozlicza i nie ocenia. Daje mi samej dojść do tego. Nie poucza to trzeba tak zrobić , a to tak.To moment, w którym sama decyduję i nikt mną nie kieruje. Faktycznie może za mało oczywiste. Puenta bez ostatniego wersu także działa. Dla mnie jednak ważne było to, żeby to napisać, ponieważ w tym fotelu znalazłam Tatę. Tytuł jest przerwotny. Dziękuję za szczerą ocenę i dokładną analizę wiersza a także za sugestię poprawek, są dla mnie bardzo ważne. Pozdrawiam serdecznie, pięknego dnia. @Posem myślę, ze każdy wysiłek jest ważny i potrzebny, nie jest dla mnie ani zmarnowanym czasem ani straconą szansą. Ofiarowanie drugiemu człowiekowi kawałka siebie czy czegoś od siebie leży w mojej naturze. Bardzo serdecznie dziękuję i pozdrawiam.
  12. @LessLove bardzo dziekuję za tak piękny i wrażliwy komentarz. Dziś pierwszy Dzień Ojca bez mojego Taty. Trzeba iść dalej, to jedyna droga i nie przestastawać kochać. Pozdrawiam @Poet Ka szczerze przyznaję, że była to długa i trudna droga. Dziekuję za odczytanie odzyskiwania siebie i nie materialnego bogactwa. To właśnie chciałam tu ukazać. Usciski🪻🪻🪻 @Alicja_Wysocka Alu masz rację. To takze wiersz o tym, że po każdej stracie trzeba też odnaleźć w tym siebie. Bardzo ciepło pozdrawiam i dziękuję 🪻🪻🪻
  13. KIEDY KWITNIE KWIAT PAPROCI Szuka go tylko ten, kto jeszcze nie wie, że szukał siebie. Mówią: noc Kupały. Sekunda. O północy. Kto znajdzie - słyszy las, otwiera zamki bez kluczy, widzi złoto pod korzeniami. Dojrzewa, by zobaczyć siebie. Ja szukam oddechu, który brałam za dwoje. Drzwi bez klamki. Fotela bez ciała. Swojego imienia w ciszy. Kwitnie, gdy decyduję ja, Gdy przestaję wołać. I widzę dłonie - swoje. Pusty fotel milknie. i tak zamienia się w jednak. Ból dławi oddech. Kwiat paproci nie ma legendy. Ma imię: Fotel bez ciała.
  14. @LessLove to bardzo wzruszający, intymny wiersz. Czuć w nim życie, które było bajkowe, zrozumienie siebie i drugiej osoby. Wyczuwam także świadomość kresu przeżytych razem dni. Trzeba mieć w sobie niezwykłą wrażliwość aby tak pięknie to opisać. Kochać kogoś to niezwykły dar, zwłaszcza w świecie, który uczy nas brać niż dawać. Wzruszasz.
  15. @Mel666 pojawiła się we mnie już wczoraj trzecia interpretacja. Według religii w czyśćcu stoją dusze czekające na modlitwę. Ale do nich schodzi tylko Ten, który ma moc zmartwychwstania. U Ciebie "Ten który niesie światło" robi dokładnie to samo , co Chrystus w Wielką Sobotę - zstępuje do otchłani i wyprowadza za rękę. Jak widać wiersz wywołał we mnie wiele refleksji. Dziękuję za to.
  16. @Mel666 więc zamiar został osiągnięty;)
  17. @Mel666 Bardzo dziękuję. Poczulam ciepełko na duszy ❤️
  18. @Mel666 ufff , w takim razie mi ulżyło. Nie chciałam Cię urazić. Wywołał u mnie takie właśnie myśli. Cieszę się, że tak to odbierasz. Czekam na więcej !
  19. @Mel666 wróciłam jeszcze raz do wiersza i przeczytałam komentarz nad moim. Niezły klin. Teraz mi się rozjaśniała sytuacja. Sama się wkręciłam. Kroki pojawiają się tu tylko ubocznie, jako coś co słyszymy z zewnątrz, co nie pozwala zasnąć. Podmiot liryczny odmierza czas. Niosącym światło jest świetlik. Sama z siebie się teraz uśmiałam;)) Jak widać wiersz wywołał róże tory myśli u mnie ;))) Same słowa " cicho, cicho " to słowa podmiotu lirycznego " mające na celu uciszenie hałasu. Za dużo analiz " tabelek" w pracy mi sformatowało myśli. Przepraszam bardzo . Genialny i nieoczywisty !
  20. @Berenika97 Bardzo dziękuję: Za prawdę bez patosu. Za chleb, kolejkę i motyla. Za wiersz, który trzeba przeczytać dwa razy i pomilczeć po nim. Bo to w nas zostanie. Pozdrawiam.
  21. @Alicja_Wysocka Alu trzymam, dzięki za tę wiarę. ;)
  22. @Alicja_Wysocka mogłabym rzec, że budzę się na nowo;)) Dziękuję Alu bardzo za te słowa. Jest zdecydowanie lepiej, wszystko małymi kroczkami, jak w moim wierszu - cegła po cegle.;)
  23. @Alicja_Wysocka Alu odczytałam, nic Ci nie umknię:))) więc odpowiem szczerze, że aktualnie tego nie czuję, ale jestem na dobrej drodze.
  24. @Alicja_Wysocka powtórzę, już któryś raz- subtelnie, zmysłowo, rytmicznie. Ukłony, pozdrawiam.
  25. @Mel666 Jak zwykle zaskakujesz. Wbiłaś mi tym wierszem klina:) Odrazu zaznaczę, że nie jest dla mnie łatwy do odczytania. Sam tytuł sugeruje mi, że słowa " cicho, cicho " ustawiają wiersz do odczytu szeptem, to nie jest wiersz, który " krzyczy". Odbieram go jako opis stanu człowieka po przedawkowaniu lęków, odpowiednia część pigulki wywołuje różne efekty, tu odpowiednio - sny. Podmiot liryczny w " resztkach" świadomości stara się określić jaką dawkę zażył. Trzy czwarte pigułkii sprawiają, że otwiera się brama czyśćca. Obrazy " mieszają " się na przemian. Najtrudniejszym, dla mnie, odczytem jest " ten, który niesie światło ". Słychać jego kroki na schodach. On jest tym, który ratuje. Jest przedstawiony w rodzaju męskim. Ja tu obstawiam lekarza lub ratownika medycznego lub mężczyznę, który nie spał, ( może z racji wykonywanego zawodu ).Sugeruję się tym, że słychać jego kroki. Według mnie będzie to, ktoś kto po prostu przywróci podmiot liryczny do życia. Same słowa " cicho, cicho" mogą tu być wypowiedziane przez osobę niosacą pomoc. Ogromnie lubię Twoje wiersze. Uściski.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...